BALI Z MOJĄ CZYTELNICZKĄ #BADZBARDZIEJAUSSIE

15 czerwca 2016

Kochani nadszedł czas podsumowania mojej wspólnej niezwykłej akcji z marką Aussie. Jak wiecie jakiś czas temu ogłosiłam chyba najlepszy dotąd konkurs w historii mojego bloga (szczegóły przeczytacie tutaj). Jedna z Was mogła wygrać podróż na Bali razem ze mną i spełnić swoje marzenie. Spośród naprawdę wielu zgłoszeń wybrałam tę jedną jedyną czyli KASIĘ STĘPIEŃ. Zawsze relacjonuje Wam moją podróż na Instagramie oraz Snapchacie, a dziś nadeszła pora aby podsumować naszą wspólną przygodę. Wraz z Kasią przygotowałyśmy relację widzianą jej oraz moimi oczami.

To był super czas, a po powrocie dostałam taką wiadomość od Kasi. Musze przyznać, że łezka w oku się kręci kiedy to czytam 🙂

list

Okej, ale może zacznijmy od początku jak to było ? Jak się zaczęło ? Jakim cudem Kasia wylądowała na Bali i co tam robiłyśmy ?

kasia

Na te wszystkie pytania, które Was nurtują już odpowiadam. Zacznę od tego, że nie mogę uwierzyć, że przytrafiła się taka okazja aby zabrać jedną z Was, moich czytelniczek na taki wyjazd. Zawsze chciałam dać komuś z Was taką szansę i okazję ! Jeszcze jakiś czas temu zanim to wszystko się zaczęło sama byłam dziewczyną, która marzyła o wyjeździe w egzotyczne miejsca. Dostałam tyle od życia, że nie wyobrażam sobie,żeby tym co dostałam nie dzielić się z innymi. Wygrała Kasia! Jednak nic nie stało się samo. To ona wzięła udział w konkursie, szczerze napisała czemu chciałaby wygrać i się udało. Pamiętaj następnym razem to możesz być Ty. Wystarczy zrobić ten pierwszy krok. Teraz już wiem, że w przyszłości chcę organizować więcej takich akcji bo to idealne połączenie świata wirtualnego z tym realnym. Nic nie daje mi tyle radości niż poznawanie Was osobiście.

BALI

Codziennie starałyśmy się oczywiście spędzić jak najbardziej aktywnie dzień.

girl

13113860_244969652527984_1501123036_n

Oprócz tego, ze Kasia chciała polecieć na Bali to jednym z jej marzeń było odbycie treningu czyli bieganie po tej cudownej wyspie. Ja oczywiście musiałam się postarać aby to doszło do skutku. W moim przypadku to nie był problem, dlatego Kasie ściągałam z łóżka już w godzinach porannych. Małe bieganko, pływanie, jogę czy inną aktywność fizyczną zaliczałyśmy prawie codziennie. Chyba najbardziej pamiętliwy moment to nasz bieg w ponad 30 stopniach  po polach ryżowych. Pot lał się niemiłosiernie ! baliIMG_6516male

Nie byłabym sobą, gdybym nie pokazała moim dziewczynom tych wszystkich miejscowych sklepików w których nabywam swoje kiecki z frędzlami czy naszyjniki. To był obowiązkowy punkt tego wyjazdu. Chyba nie muszę wspominać, że Kasia wróciła do Polski z 15 łapaczami snów w walizce 😀 Zakupów nie było końca tak samo jak uśmiechu. Bardzo się cieszę, że to akurat Bali było naszym punktem wypadowym. Bo to właśnie do tej wyspy mam szczególny sentyment. Zdążyłam ją poznać na tyle, że teraz chętnie dziele się moimi odkryciami z innymi.

green-bali

Marek, czyli Hoollycow był odpowiedzialny za całą wyprawę. Staraliśmy się pokazać mojej kochanej czytelniczce jak najwięcej w tak krótkim czasie. Dlatego zaliczyliśmy wszystkie piękne świątynie  oraz obowiązkowe punkty, które warto według nas zobaczyć podczas pobyty na Bali. Takie jak pola ryżowe, gorące źródła, wulkan Batur no i oczywiście obowiązkowe karmienie małpek fistaszkami. Nie mogło zabraknąć też codziennych kąpieli w naszym basenie, jazdy na skuterkach, pysznego jedzenia, kolorowych koktajli no i oczywiście ZDJĘĆ !

łapacz-snów

jedzenie

jedzenie

Muszę przyznać, że ten konkurs to była jedna z bardziej ekscytujących akcji na moim blogu. Cała logistyka i zorganizowanie go było nie lada wyzwaniem. Byłam bardzo przejęta wyborem jednej z Was taka aby nie skrzywdzić drugiej. Przeczytałam przez ten czas mnóstwo cudownych historii i obejrzałam wiele pięknych zdjęć. Tym razem konkurs wygrała Kasia, ale możliwe, że następnym razem to będziesz TY ! Już teraz wiem, że gra jest warta świeczki a możliwość poznania jednej z Was w realu to wielka przyjemność.

13269543_202194780174176_865534809_n

Komentarze

  1. Kochana Ania jesteś moją inspiracją;)

  2. Kinga pisze:

    Aniu a jakimi liniami latasz na Bali? Planuję wybrać się tam we wrześniu tego roku ale kompletnie nie wiem jak wszystko zorganizować. Czy lepiej wybrać biuro podróży czy samemu?

  3. Mia pisze:

    Jeśli mogę wyrazić swoje zdanie to ja się czuję lekko rozczarowana tym konkursem. Ogólnie konkurs wspaniały, nagroda wspaniała, dobre chęci były ale czegoś zabrakło… Może jakiejś ogólnej organizacji? Chodzi mi najbardziej o rozstrzygnięcie tego konkursu. Mówiłaś w regulaminie że o nagrodzie zadecyduje zdjęcie lub filmik plus komentarz no i już później sama rozmowa z Tobą wszystko się zgadza. Później nawet na snapie mówiłaś że nie będziesz nawet brała pod uwagę zgłoszeń bez zdjęcia lub filmu bo inni się naprawdę napracowali. I co? Wygrywa praca bez zdjęcia lub filmu. Komentarz ładny ale… To nie jest wykonanie zadania. Jeśli tak to miało wyglądać to mogłaś napisać że decyduje głównie komentarz (musi być ckliwy) a zdjęcie i film będzie tylko dodatkiem. Sama tworzyłam swój film dwa dni, zainwestowałam sporo czasu i środków finansowych, postanowiłam postawić wszystko na jedną kartę bo pomyślałam że to docenisz. Przegrałam. No trudno. Ale miło przegrywa się wiedząc że wygrał lepszy. Że ktoś zrobił naprawdę wspaniały film, godny podziwu albo zdjęcie zapierające dech w piersiach, wtedy pozostaje tylko gratulować. Ale niestety tak nie było. I już pomijając samą pracę która wygrała, inna finalistka którą wybrałaś zrobiła filmik trwający może 30 sekund z samych zdjęć na instagramie, który stworzyć można w 2 minuty. Nie wiem.. Może tylko ja patrzę na to w ten sposób ale przydałyby się choćby jakieś nagrody pocieszenia albo choć wyróżnienie, pokazanie takich prac na blogu, cokolwiek. Bo inaczej człowiek ma poczucie że włożył mnóstwo wysiłku w coś, co przegrało z pracą wymagającą prawie że zero wysiłku.

    1. What Anna Wears pisze:

      Moja kochana, oczywiście opinie możesz wyrazić ZAWSZE. Choć wiadomo,że nie zawsze się z nią zgodzą inni. Od czasu konkursu minęło trochę czasu i przyznam szczerze, bardzo szczerze,że jest to pierwszy negatywny komentarz dotyczący wyboru uczestniczki. Dlatego tak strasznie się bałam podjąć decyzję o wyborze, żeby nie skrzywdzić tym innych, bo prac było mnóstwo i to świetnych. Niektóre to byly po porstu filmy z wakacji przy okazji wrzucone na konkurs. Ale absolutnie nigdzie nie mówiłam,ani nie pisałam,że musi być to film albo zdjęcie. Pisałam,że do zdjęcia powinien być dołączony chociaż tekst, bo czasem sam filmik czy zdjęcie, mimo tego,że jest piękne nie mówi mi absolutnie nic. Po pierwszej weryfikacji, zaprosiłam kilka osób do rozmowy telefonicznej,żeby już lepiej pozanć daną osobę. Nie zawsze ilość czasu włożonej pracy jest kluczowa. Tak niestety jest z konkursami,że można wybrać tylko jedną osobę. W tym konkursie nie było przywidzianych nagród wyróżnienia. Nie ukrywam,że jest mi niezmiernie przykro czytając Twój komentarz, bo starałam się całym sercem zorganizować to wszystko jak najlepiej. Jeśli nie widzisz w tym nic poza „ckliwym”komentarzem,to przykro mi tym bardziej. Jeśli chodzi o mój filmik to ja nie miałam zadania stworzyć wielkiego filmu, a organizacja całego tego przedsięwzięcia, uwierz kosztowała mnie naprawdę dużo własnego czasu wysiłku i nkładu finansowego również. Na pocieszenie mogę powiedzieć, że niedługo szykujemy podobny konkurs, więc sansa istnieje zawsze :)) mam nadzieję,że tym razem Cię nie zawiodę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Seo wordpress plugin by www.seowizard.org.