CZAS NA GŁADKOŚĆ Z REMINGTON

14 lipca 2015

Dlatego razem z marką Remington przygotowałam dziś dla Was specjalny wakacyjny wpis, w którym chciałam poinformować Was o konkursie Czas na gładkość dotyczącym  długotrwałej depilacji metodą IPL. Kampania uświadamia, jak wiele czasu możemy zaoszczędzić dzięki tej metodzie, w porównaniu do depilacji tradycyjnymi metodami jak np. maszynka do golenia. Chciałabym Wam opowiedzieć kilka słów o IPL, bo może nie każda z Was wie, na czym to polega i u kogo sprawdzi się najlepiej. IPL (od angielskiego Intense Pulsed Light) to metoda depilacji światłem. Choć efekt nie jest widoczny od razu - potrzebujemy na to kilku serii regularnie wykonywanych zabiegów (najlepiej robić je co 2 tygodnie). Jakie są zalety tej metody? Poza tym, że sam zabieg jest szybki i prosty, dla mnie najważniejsze jest, że IPL daje spokój z usuwaniem owłosienia na całe lato, nie powodując przy tym problemu z wrastającymi włoskami. Dzięki temu mogę ten czas wykorzystać w bardziej ciekawy sposób. A ile czasu możecie zaoszczędzić? Zróbcie sobie mały test. Wejdźcie na stronę akcji i w aplikacji zaznaczcie części ciała, które depilujecie i sprawdźcie, ile czasu możecie zaoszczędzić zamieniając maszynkę do golenia na depilację IPL. Ja właśnie to zrobiłam i ze zdziwienia aż usiadłam. Mogłabym zaoszczędzić 46 dni, gdybym zmieniła metodę depilacji?! Niemożliwe:)   remington Remington przygotował dla Was konkurs, w którym możecie zgarnąć takie nagrody : Zrzut ekranu 2015-07-09 o 16.05.46 Aby wziąć udział w konkursie należy napisać << na stronie konkursu >> "Jak w ciekawy sposób można wykorzystać czas, który normalnie poświęciłabyś na depilację" Konkurs  trwa do 31.07.2015. Ogłoszenie wyników nastąpi 10.08.2015. DZIEWCZYNY, ALE TO NIE WSZYSTKO : Ja mam dla Was osobne zadanie! remington konkurs Mam dla Was konkurs w którym, niezależnie od udziału w tym na stronie Remingtona, możecie wziąć udział  i wygrać depilator IPL Prestige marki Remington o wartości 1599 zl ! W komentarzach poniżej koniecznie napiszcie : "Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji i dlaczego zamieniłabyś ją na depilację metodą IPL".  Na Wasze odpowiedzi czekam do 20 lipca . Nagrodzona zostanie najciekawsza odpowiedź. Pełny regulamin konkursu znajduje się TUTAJ:      

-->

W czasie lata, chyba o niczym tak bardzo nie marzymy, jak o gładkim ciele, prawda? Cały rok swoimi  ćwiczeniami pracuje na to, by gdy tylko zacznie być ciepło, nareszcie pokazać swoje wysportowane nogi. Kiedyś latem bywało, że  chodziłam w spodniach, na co koleżanka zwróciła uwagę „Tyle biegasz, masz takie nogi i chowasz je pod spodniami!”. I wiecie co? Miała rację! Od tej chwili nogi uważam za swój największy atut i staram się je jak najczęściej eksponować, co na pewno zauważyłyście w moich stylizacjach na blogu. Niezależnie od tego, czy chodzę w płaskich butach czy na obcasie. Bo po co je chować? Wam polecam zrobić to samo! 🙂

czas na gladkosc remington copy





Dlatego razem z marką Remington przygotowałam dziś dla Was specjalny wakacyjny wpis, w którym chciałam poinformować Was o konkursie Czas na gładkość dotyczącym  długotrwałej depilacji metodą IPL. Kampania uświadamia, jak wiele czasu możemy zaoszczędzić dzięki tej metodzie, w porównaniu do depilacji tradycyjnymi metodami jak np. maszynka do golenia.

Chciałabym Wam opowiedzieć kilka słów o IPL, bo może nie każda z Was wie, na czym to polega i u kogo sprawdzi się najlepiej. IPL (od angielskiego Intense Pulsed Light) to metoda depilacji światłem. Choć efekt nie jest widoczny od razu – potrzebujemy na to kilku serii regularnie wykonywanych zabiegów (najlepiej robić je co 2 tygodnie). Jakie są zalety tej metody? Poza tym, że sam zabieg jest szybki i prosty, dla mnie najważniejsze jest, że IPL daje spokój z usuwaniem owłosienia na całe lato, nie powodując przy tym problemu z wrastającymi włoskami. Dzięki temu mogę ten czas wykorzystać w bardziej ciekawy sposób.

A ile czasu możecie zaoszczędzić? Zróbcie sobie mały test. Wejdźcie na stronę akcji i w aplikacji zaznaczcie części ciała, które depilujecie i sprawdźcie, ile czasu możecie zaoszczędzić zamieniając maszynkę do golenia na depilację IPL. Ja właśnie to zrobiłam i ze zdziwienia aż usiadłam. Mogłabym zaoszczędzić 46 dni, gdybym zmieniła metodę depilacji?! Niemożliwe:)

 

remington

Remington przygotował dla Was konkurs, w którym możecie zgarnąć takie nagrody :

Zrzut ekranu 2015-07-09 o 16.05.46

Aby wziąć udział w konkursie należy napisać

<< na stronie konkursu >>

„Jak w ciekawy sposób można wykorzystać czas, który normalnie poświęciłabyś na depilację”

Konkurs  trwa do 31.07.2015. Ogłoszenie wyników nastąpi 10.08.2015.

DZIEWCZYNY, ALE TO NIE WSZYSTKO : Ja mam dla Was osobne zadanie!

remington konkurs

Mam dla Was konkurs w którym, niezależnie od udziału w tym na stronie Remingtona, możecie wziąć udział  i wygrać depilator IPL Prestige marki Remington o wartości 1599 zl !

W komentarzach poniżej koniecznie napiszcie :

„Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji i dlaczego zamieniłabyś ją na depilację metodą IPL”.

 Na Wasze odpowiedzi czekam do 20 lipca . Nagrodzona zostanie najciekawsza odpowiedź. Pełny regulamin konkursu znajduje się TUTAJ:

 

 

 

Komentarze

[fbcomments url="http://whatannawears.com/czas-na-gladkosc-z-remington/" count="off" num="5" title=""]
  1. Justyna pisze:

    To prawda, nogi masz rewela!
    A co do konkursu to w codziennej, tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi to, że…no właśnie u mnie nie jest ona codzienna. Nie mam głowy do tego, a często i czasu aby pamiętać i robić codzienną depilację, a umówmy się. Depilacja maszynką po 2 czy 3 dniach wygląda bardzo kiepsko szczególnie latem gdy chętnie odkrywamy więcej ciała. I zaczynają wychodzić małe, ostre włoski, które psują cały efekt:P
    Z chęcią wypróbowałabym metody, o której mowa w poście ponieważ łatwiej byłoby mi wcisnąć ten zabieg pielęgnacyjny w mój napięty kalendarz, zapracowanej, ale szczęśliwej kobiety:)

    1. magda1212 pisze:

      Mój problem koszmarny, co ciągle nie ubywa,
      to włosków całe mnóstwo, która ciało me zbyt okrywa.
      Koszmarów mam wiele, spać mi wręcz nie dają,
      wrastają w skórę, nieraz nawet się „jeżą”, kłują i odstają.
      Zatem maszynkę za maszynką i pianek wiele stosuję,
      bo mnie ten wrażliwy temat nadmiernie irytuje…
      Gdy nogi swe dopadam i zgolę je dokładnie,
      to następnego dnia i tak już nie wyglądają ładnie.
      A skóra z dnia na dzień coraz bardziej sucha się staje,
      nie wiem, co robić, bólu tak wiele mi to zadaje.
      Rozpaczam, smutnieję i włos na głowi mi się jeży,
      że pytam nieraz: „czy ktoś z tym problemem się zmierzy?”

      Aż tu nagle, nie do wiary…
      depilator Remington za użyciem nowoczesnych sposobów chmary,
      wzrost owłosienia spowalnia, pomaga czuć się w pełni kobietą…
      Prowadzi do gładkości i komfortu, co jest jego największą zaletą!
      Wyobraźnie działać zaczyna: ja w sukienkach lekkich, zwiewnych-
      a codzienność bez problemu owłosienia należałaby do rozwiązań pewnych:)
      Los mój może się odmienić, a Remington odwrócić spraw tych bieg,
      że o stokroć przyjemniejszy i rzadszy stałby się każdej depilacji zabieg!

      Zatem uważam nieskromnie, że testerką depilacji laserowej idealną bym była,
      bo nie sposób chwalić, że działa, gdzie problemu nie ma, tylko tam, gdzie faktycznie włosów chmara by ubyła…

      magda1212@autograf.pl

    2. basia11010 pisze:

      Zachęcam do obejrzenia mojego filmiku konkursowego:
      https://www.youtube.com/watch?v=vyci8KNA-RA

      Jak co rano po każdym prysznicu i dokładniej przy niedzieli
      hamuję owłosienia odrosty tracąc już resztki nadziei…
      Maszynką golę, kremami smaruję, pęsetą wymachuję,
      A i tak z rana niestety czuję, że coś tutaj kuje…
      Po depilator sięgam, znosząc ból czy liczne katusze
      pytając nieraz „czy długo tak jeszcze męczyć się muszę?”
      Skoro to nie wystarczy zrezygnowana po plastry sięgam,
      licząc do trzech odrywam i że to ostatni raz sobie przysięgam.

      Ulgi nie przynoszą te wszystkie depilacji metody
      maści i kremy niosą mi również rozczarowania, zawody…
      Od czasu do czasu do kosmetyczki muszę się wybrać,
      aby wyglądu lwa z grzywą i zarostem na twarzy nie przybrać…

      Gdy tylko pomyślę o nowoczesnym Remington depilatorze
      doskonale wiem, że odnajdę on mi w moich zmaganiach pomorze!
      Yeti dzięki niemu przypominać już nigdy nie będę,
      Tak wiele czasu oszczędzę, gładką skórę bez bólu zdobędę.

      Mogłabym w domu, w swoich czterech ścianach,
      Spędzać wieczory z książką na kolanach.
      Albo swobodnie podróżować,
      Z lżejszą walizką i na luzie żadnej chwili nie marnować
      Ciało swe i na plaży i na boisku swobodnie pokazywać,
      Uznanie wśród przyjaciółek tym samym zdobywać!
      Chętnie w castingach reklamowych udział bym brała,
      Wszak z taką prezencją i pewna siebie nie jeden bym wygrała…

      Z gładkim ciałem to i kokietować, imponować uwodzić
      mogłabym panów onieśmielać, a może nawet swą drugą połówkę zdobyć?

      Kończąc zdradzę Wam po cichu szczerze:
      wolę w zoo dużo bardziej oglądać jeże,
      iż na nogach nosić na co dzień
      ewidentnie nie jest w modzie!

      bkeskiewicz@gmail.com

      1. What Anna Wears pisze:

        wow! jestem pod wrażeniem Basiu!

      2. basia11010 pisze:

        to miło mi, że ktoś to chociaż przeczytał i obejrzał 😉

  2. nati956 pisze:

    Najbardziej uprzykrzającą rzeczą w depilacji są wrastające włoski, które ranią skórę i niestety bardzo brzydko wyglądają. Niestety większość metod depilacji tj. wosk, depilator elektryczny czy maszynka do golenia po pewnym czasie dają taki sam efekt w postaci wrastających włosków. Depilacja światłem skutecznie eliminuje ten problem dlatego jak najbardziej zamieniłabym metodę tradycyjną na depilację IPL.

  3. Madziulena pisze:

    Ja stosuję depilator i najbardziej denerwuje mnie ból i wrastające włoski. Zwykłych maszynek nie mogę używać, bo po nich swędzą mnie nogi i potrafię drapać się aż do krwi, więc i tak źle i tak niedobrze. Depilacja IPL byłaby o wiele przyjemniejsza i efektywniejsza. Idealna na podróże. Nie musiałabym martwić się „skutkami ubocznymi”. Miałabym więcej pewności siebie i więcej czasu na zajmowanie się pożytecznymi rzeczami czy korzystaniem z uroków lata.

  4. MoniaP pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi to, że z mężem używamy tego samego żelu do golenia. Niestety owy żel się kończy mój cudowny mąż zapomina mnie o tym poinformować, nie mówiąc już o wyrzuceniu pustego opakowania. Więc myślę iż oczywiste jest moje zdziwienie i irytacja, podczas gdy siedzę w wannie, mam czas dla siebie (bo akurat dwojka malych dzieci zasnela w tym.samym czasie!!!), mam zamiar ogolić nogi itd….i nagle okazuje się że nie mam czym. :I

  5. karola96 pisze:

    „Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji i dlaczego zamieniłabyś ją na depilację metodą IPL”.
    Najbardziej przeszkadza mi długotrwałość tradycyjnej depilacji, ponieważ trwa ona zaledwie jeden dzień (w moim przypadku)i nie jest to komfortowe czuć malutkie kujące włoski. Tradycyjną depilacje zmieniła bym na metodę IPL ponieważ jest to innowacyjna metoda, którą można używać w warunkach domowych, co oszczędza czas i nerwy na pobyt u kosmetyczki, a w rozwiązaniu daje nam gładką skórę, której nie trzeba ukrywać pod długimi spodniami latem.

  6. Magdalena pisze:

    Tradycyjna depilacja.. No cóż, niestety ale w okresie letnim codzienne jej wykonywanie jest uciążliwe, nie wspominając o tym, że często potrafie sie zaciąć od pewnego czasu zaczęłam stosować depilacje woskiem, jest ona napewno trwalsza niż tradycyjne golenie, ale niestety mało przyjemna. Co do depilacji metodą IPL jest ona napewno bardzo przyjemna, nie pochłania dużo naszego czasu, który zawsze możemy wykorzystać na coś bardziej pożytecznego i przede wszystkim efekty ! Wykonanie depilacji w serii da Nam święty spokój i gładką skóre na długi czas

  7. Aleksandra pisze:

    Tradycyjna depilacja jest niesamowicie uciążliwa. Zabiera czas, często sprawia ból i zostawia nieprzyjemne niespodzianki na następny dzień. Krosty, blizny… Chyba każda z nas wie o czym mówię. Chciałabym o tym zapomnieć, dotknąć swoich nóg i powiedzieć: „wow, idealnie gładkie!”. To cudo jest spełnieniem marzeń na pewno nie tylko moich, bo przecież depilacja to część życia prawie każdej z kobiet i wiem, że nie ja jedna zaliczam tę czynność do naprawdę nieprzyjemnych. Wolność od twardych włosków, delikatność i niesamowita wygoda, tak sobie to wyobrażam i liczę, ze kiedyś zaznam tego uczucia i będę mogła swobodnie eksponować swoją gładką skórę.

  8. Patrycja Fashion pisze:

    W normalnej depilacji denerwuje mnie fakt, że muszę tę czynność powtarzać/wykonywać zbyt często!;(

    pozdrawiam

  9. Klaudia pisze:

    Depilacja tradycyjna to taka trochę syzyfowa praca – chciałabym, żeby wreszcie depilacja kojarzyła mi się z przyjemnością, a nie obowiązkiem – żeby szło gładko 🙂 Najbardziej w tradycyjnej depilacji irytuje mnie to, o czym sama napisałaś – muszę poświęcić naprawdę mnóstwo czasu, żeby być gładką jak foczka i w skali życia naprawdę żal tracenia cennych chwil na włoski. I niemalże zawsze zdarza mi się, że pomimo kilkunastu minut zgubię chociaż jeden malutki włosek i czuję się skrępowana dopóki go nie usunę. To uczucie dyskomfortu oraz fakt, że włosy wracają naprawdę szybko mam ochotę złożyć im propozycję nie do odrzucenia – niech znikają z mojego ciała na dłużej niż kilka dni. Najlepiej na zawsze!

  10. Martyna pisze:

    Tradycyjna depilacja pochłania duzo czasu:( ja nogi i pachy muszę depilowac codziennie, mam małe dziecko, jestem w drugiej ciąży , a każdy wieczorny prysznic / kąpiel to przede wszystkim depilacja :((
    Kolejnym defektem tej metody są zaczerwienienia na depilowanych miejscach, często bolące albo swędzące.
    Piszę banały, bo pewnie każda z nas ma podobne problemy.
    A dlaczego zamieniłabym tradycyjną metodę na IPL ?- bo chcę być mamą idącą z duchem czasu, nie tracącą cennych wolnych chwil tylko dla mnie na banały , maszynkę i piankę do golenia. Wieczorna kąpiel jest juz marzeniem o śnie , a depilacja jej nie miłym akcentem , dlatego IPL może sprawić , ze nie tylko zyskam więcej cennych chwil ale i moja kąpiel stanie się chwilą relaxu i wieczornego odprężenia pozwalającego zebrać siły na kolejny ciężki dzień .

  11. puli pisze:

    Nogi gładkie, nogi śliczne
    to marzenie realistyczne.
    Ciężko jednak je osiągnąć,
    gdy stary depilator zaczyna mocno ciągnąć.
    Maszynka z żyletką to już historia z przed lat,
    Bo już nie mam 15-stu lat:)
    Czas na zmianę, czas na nowy wers.
    Bo ja chcę mieć nogi jak Whatannawears 🙂
    Nigdy więcej pozacinanych nóg,
    krem do depilacji to również mój wróg.
    Koniec z bólem i szarpaniną,
    Czas tupnąć gładką nóziną:)

    PS. Pozdrawiam 🙂

  12. trojka pisze:

    zaoszczedzone godziny po zmianie depilatira wykorzystam na depilacje innych czesci ciala na ktore do tej pory nie starczalo mi czasu:)

  13. magi pisze:

    Przeszkadza mi to że muszę to robić codziennie bo moje włoski niestety odrastają zbyt szybko Poprostu chciałabym się cieszyć gładkością na dłużej

  14. trojka pisze:

    a w tradycyjnej depilacji strasznie irytuje mnie ilosc godzin spedzonych na wybiorczym usowaniu wloskow ktore i tak juz nastepnego dnia mi odrastaja:( tych najkrotszych depilator nie łapie wiec mimo bardzo dlugiego czasu poswieconego na depilacje nogi nigdy nie sa idealnie gladkie.

  15. Iza pisze:

    W tradycyjnej depilacji przeszkadza mi przede wszystkim podrażnienie skóry. W okresie letnim (zimowym również) towarzyszy mi nieustanne bolesne i krępujące podrażnienie…Innym ale również irytującym „problemem” jest konieczność powtarzania depilacji codziennie (żyję aktywnie i niestety bywają sytuację gdy jestem w zmuszona to zrobić i co 12h – np. wieczorne wyjście).
    Miałam kiedyś okazję przetestować depilację metodą IPL (co prawda tylko 2 zabiegi) i efektem byłam zachwycona! Zero podrażnień, zero problemu, gładka i przyjemna w dotyku skóra i ten zaoszczędzony czas…:-) !

  16. Iza :) pisze:

    Najbardziej przeszkadza mi w tradycyjnej depilacji bardzo częste powtarzanie zabiegu, wrastające włoski, nieprzyjemnie sucha skóra, a także podrażnienia, które powoduje, więc dlatego zmieniłabym ją na depilację metodą IPL. To pozwoliłoby zaoszczędzić mój czas, który nie ukrywam bardzo cenię. Pozdrawiam Aniu :*
    Korzystając z okazji chciałabym bardzo Tobie Aniu podziękować za twój blog, który każdego dnia zmienia moje życie na lepsze, twoje przygody, doświadczenia to ogromna dawka pozytywnej energii, którą promieniujesz. Motywujesz mnie do codziennej aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia, a twoje stylizacje są dla mnie wzorem do naśladowania. To niewiarygodne jak w takiej niewielkiej kobietce kryje się tak ogromna osobowość i serce. Po prostu dziękuję, że jesteś <3! Przesyłam buziaki :*

    1. What Anna Wears pisze:

      To ja Ci dziękuje Iza z calęgo serca,że mnie tu odwiedzasz :****

  17. Kasia pisze:

    Depilacja- czynność powszednia, każda z nas musiala się kiedyś do niej przyzwyczaić! W depilacji oprócz standardowych problemów typu częstość, podrażnienia denerwuje mnie depilacja uwaga! Kolan! Kto powiedział „łysy jak kolano” bardzo się mylił. Właśnie ta część sprawia mi najwięcej problemów i depilacja ipl zlagodzilaby mln ból związany z ta czynnością w tej części ciała :p

  18. Moni pisze:

    Najbardziej denerwują mnie podrażnienia, szczególnie jeżeli chodzi o okolice bikini :/ jestem osobą która ma bardzo alergiczną skórę, więc zwykłe maszynki po prostu mnie uczulają, a wiadomo jak to jest z depilatorami…”w imię piękna mimo bólu”. Tak więc depilacja to nic przyjemnego !

  19. Justyna pisze:

    Ojej ojej, depilacja- moja zmora… Całe przygotowanie do depilacji nie ma końca… Muszę pożądanie zmiękczyć włoski, a pózniej: męska pianka (zawsze sensitive) i męska maszynka (są o niebo lepsze od damskich). Jeśli nie wykonam całego rytuału, moje nogi wyglądają jakbym przebyła gehennę przez rożnego rodzaju chaszcze (w tym pokrzywy)… Nie chcecie wiedzieć jak wyglądają okolice bikini, jeśli chce wydepilowac je na szybko… O bólu nie wspomnę 🙁 o przypadkowych zacieciach rownież wolałabym nie pamietać… Z depilatorem mam jeszcze gorsze wspomnienia, a wrastajace włoski – o zgrozo! Mamy kobietki przekichane 😉 Od kiedy pierwszy raz usłyszałam o laserze, to moje cichutkie marzenie 😉

  20. Mwizaz pisze:

    W tradycyjnej depilacji nie denerwuje mnie nic poza efektem:/ wieczorem pojawia się Jeżyk Malutki Pan Jeżyk ostry który nie znosi głaskania pod włos 😀 Za pomocą IPL komfort snu gwarantowany a Pana Jeżyka zamienie na Krzysia mojego przyszłego męża 😀

  21. messbyus pisze:

    Najbardziej to mi przeszkadza ten czas.
    Ok powiem inaczej. Na moje szczęście jestem blondynką i nigdy nie miałam jakiegoś szczególnie dużego problemu z depilacją.. A mimo wszystko zajmowało mi to przynajmniej godzinę na nogę bo zawsze coś zostało, gdzieś pominęłam coś. Dlatego nie mogę sobie wyobrazić co muszą czuć brunetki.. albo ktoś kto ma czarne włosy. To dopiero musi być zmora dla nich…

  22. Klaudia pisze:

    Bardzo mnie to denerwuje gdy mnie jakiś włosek kłuje.
    Golić codzień, rano, w nocy, kto da rade? HELP! POMOCY!
    Blizny, krosty, poświęcenie i co jeszcze? To pieczenie!
    Pół godziny pod prysznicem, teraz to już z nerwów krzyczę!
    Syzyfowa praca wre – ja mieć gładkie nogi chce!
    Próbowałam rzeczy wielu, kremów, pianek i karmelu.
    Przetrzepałam ‚internety’ – jedna rada jest kobiety!
    By być gładką jak się chce czas zamówić IPL!

  23. Magda pisze:

    Próbowałam wielu metod depilacji aby w wygodny i szybki sposób pozbyć się włosków na ciele. Golarki, kremy, woski, depilatory elektryczne …. Marnowałam tylko czas i pieniądze. W końcu poprzestałam na tradycyjnej depilacji, która jest dla mnie codzienną poranną „gimnastyka” z maszynką do golenia. Marzę o zamianie jej na metodę IPL, która zaoszczędzi mój czas, podniesie jakość i estetykę mojego życia oraz da mi szansę na komfort na co dzień przez dłuższy okres czasu.

  24. Kasia pisze:

    Aniu,
    Odpowiadając na Twoje pytanie konkursowe codzienna depilacja to dla mnie NUDA i codzienny obowiązek…
    Szczególnie w pośpiechu może być niedokładna , a także niebezpieczna dla naszej skóry. Wzrastające włoski i skaleczenia to nieprzyjemny widok na nogach, które pokazujemy latem.
    O metodzie IPL dowiedziałam się właśnie od Ciebie. Uważam, że jest to inwestycja w nasz wizerunek i komfort pokazywania ciała latem. Żyletki, maszynki to przeżytek i trzeba iść z duchem czasu.
    Mi zależy na kobiecości i pewności siebie, więc stawiam na metodę IPL!

    Ściskam,
    Kasia

    1. What Anna Wears pisze:

      ściskam również :*

  25. live.train.befit -Paulina pisze:

    W tradycyjnej metodzie depilacji przeszkadza mi częstość wykonywania zabiegu. Od razu po depilacji- yeaaa super gładziutkie nóżki aż miło dotykać, pokazywać i eksponować, kolejny dzień-uppps już coś drapie, już coś czuć.. każdy kolejny to tylko ukrywanie nóg , czy też innych wydepilowanych części ciała… Poza tym- podrażnienia, zacięcia, czerwone kropki- moja zmora. Każde wakacje to ciągły stres, aby było tego jak najmniej, aby można byłoby cieszyć się tymi ciepłymi dniami nie myśląc o depilacji każdego dnia. Przed wyjsciem kontrola czy nie widać odrostów? To codzienny widok… Tak właśnie wyglądają efekty tradycyjnej metody depilacji, tak oto uprzykrza nam życie codzienna depilacja maszynkami. Tak właśnie trudno jest się cieszyć kobiecie takiej jak ja w 100% każdym nowym dniem. A w końcu mamy żyć.. cieszyć się z każdego nowego dnia, czerpac jak najwięcej, a nie oszukujmy się.. kobitki zawsze chcą prezentować się jak najlepiej, a tym bardziej eksponować swoje nóżki 🙂

  26. live.train.befit - Paula pisze:

    W tradycyjnej metodzie depilacji przeszkadza mi częstość wykonywania zabiegu. Od razu po depilacji- yeaaa super gładziutkie nóżki aż miło dotykać, pokazywać i eksponować, kolejny dzień-uppps już coś drapie, już coś czuć.. każdy kolejny to tylko ukrywanie nóg , czy też innych wydepilowanych części ciała… Poza tym- podrażnienia, zacięcia, czerwone kropki- moja zmora. Każde wakacje to ciągły stres, aby było tego jak najmniej, aby można byłoby cieszyć się tymi ciepłymi dniami nie myśląc o depilacji każdego dnia. Przed wyjsciem kontrola czy nie widać odrostów? To codzienny widok… Tak właśnie wyglądają efekty tradycyjnej metody depilacji, tak oto uprzykrza nam życie codzienna depilacja maszynkami. Tak właśnie trudno jest się cieszyć kobiecie takiej jak ja w 100% każdym nowym dniem. A w końcu mamy żyć.. cieszyć się z każdego nowego dnia, czerpac jak najwięcej, a nie oszukujmy się.. kobitki zawsze chcą prezentować się jak najlepiej, a tym bardziej eksponować swoje nóżki 🙂

  27. Natalia pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi czas, po którym włoski ponownie odrastają ( u mnie jest to kwestia 12h i muszę golić nogi na nowo, ponieważ mam tak zwany „kaktus”, który uprzyksza noce mojemu chłopakowi. Depilacja zaś zwykłym depilatorem jest dla mnie zbyt bolesna, mam bardzo niski próg bólu, depilowanie nóg w taki sposób rozkładam na dwa dni, gdyż spora dawka bólu sprawia, że robi mi się słabo. Wymienione sposoby powodują wrastanie włosków, które zostawiają bardzo nieestetyczne krostki. Mimo, że bardzo intensywnie ćwiczyłam w tym roku, oczekując lata, muszę chodzić całe wakacje w długich spodniach, gdyż owe krostki odbierają mi pewność siebie.
    Ps. Uwielbiam Twój blog :**
    Ps.2 Twoje nogi są perfekcyjne 🙂
    Ps.3 ZAZDROSZCZĘ!

  28. Ania Wzorek pisze:

    Szybka Klasyczna depilacja za pomocą zwykłej maszynki do golenia, bez odpowiedniego przygotowania skóry jest niemożliwa kończy sie to podrażnieniami, zaczerwieniami i spędzeniem tego dnia w domu natomiast depilacja metodą IPL pozwoli mi na więcej spontaniczności, cieszenia sie chwilą a nie myśleniu o tym jak fatalnie noże wyglądać moja skóra 🙂

  29. Karola pisze:

    W tradycyjnej metodzie przeszkadza mi czestosc powtarzania całej procedury, która wiaze sie z depilacja. A potem i tak sie trafi miejsce, gdzie trzeba cos poprawic, ale zauwaza sie to tylko na drugi dzien w swietle, gdy juz sie biegnie na spotkanie. Albo efekt sie psuje w zwiazku ze skaleczniem.. i mini spódniczka juz nie wyglada na mnie tak idealnie, jak sobie wymarzyłam 😉 I nie ma nic gorszego jak trzeba szybko znalezsc rade na nieogolone nogi podczas fajnego, spontanicznego spotkania z chłopakiem…. 😉 🙂

  30. Ola pisze:

    Najbardziej mi przeszkadza to, że zabiegi tradycyjnej depilacji są czasochłonne i efekty również nie powalają na kolana. W przypadku depilowania nóg używam depilatora, a potem zwykłej męskiej maszynki (są najlepsze), ponieważ często sam depilator zwyczajnie urywa włoski przy skórze. W laserach kosmetycznych zakochałam się odkąd zrobiłam zabiegi w salonie na okolice bikini. Efekty IPL są nieporównywalne do metod konwencjonalnych. Na resztę „stref” już nie mogę sobie pozwolić ze względów ekonomicznych. Niestety. Depilacja pozostałych „stref” jest moim marzeniem 🙂
    Pozdrawiam.
    Ola

  31. Marta Marczeska pisze:

    Chyba każdy pamięta ostatnie upały. Miałam wtedy wizytę u lekarza i przy moich obecnych kocich ruchach, ledwo widząc stopy ( siódmy miesiąc ciąży) z uśmiechem na twarzy po depilacji wybrałam się w krótkiej spódnicy na badanie USG. Czekając na swoją kolej siedzę w poczekalni. Zadowolona z mimo, że opuchnietych, ale pięknie wydepilowanych nóg dostrzegam, że kombajn lepiej by ogolił mi mój główny środek transportu. O zgrozo… Tu krócej, tam dłużej… Tu pasek, tam przerwa… Tu krostka, tam zacięcie z plamą krwi…Dlaczego nie włożyłam legginsów? Moja kolej. Leżę, odsłaniam moja małą kruszynę. Lekarz jak zwykle żartuje, zapomniałam o nogach, dopóki nie zobaczył maleństwa i w geście radości, że zdrowo rośnie nie przejechał ręką po moich nogach. Moja mina bezcenna, a on znów żarcik… „no no pani Marto nie tylko dzieciatko rośnie, nie gorąco? 🙂 „. To jedna z sytuacji w której była kompromitacja moich nóg… I właśnie dlatego zmieniłabym metodę ze zwykłej na metodę IPL.

  32. Joanna pisze:

    W codziennej depilacji,najbardziej przeszkadza mi moje lenistwo!! Uczucie gładkości daje mi komfort,jednak używanie maszynki jest uciążliwe i czasochłonne. Efekt jaki mogę osiągnąć przy użyciu maszynki jest zapewne nieporównywalny do depilacji laserowej.

  33. caroline pisze:

    Jako młoda i aktywna osoba doceniam nowe „gadżety” na rynku. Jednak zanim wpadnie mi w ręce takie cudo, muszę uporać się z bardziej tradycyjną i męczącą metodą depilacji. Na samą myśl przechodzą mnie ciarki i mam wrażenie,że jest to strata czasu. Czerwone kropeczki,podrażnienia i szybko odrastające włoski- to moja zmora. Chętnie pozbyłabym się owłosienia raz na zawsze albo chociaż na dłuższy czas. Moje nieprzyjemne doświadczenia zamieniłabym na metodę IPL ze względu na jej komfort, efektywność oraz estetykę.

  34. Alina pisze:

    Wiele rzeczy mi przeszkadza w tradycyjnej depilacji, po pierwsze brak czasu, często się zdarza, że na szybkiego się depiluję co się kończy różnego rodzaju zacięciami czy nie do końca usuniętymi włoskami, najgorzej przed randką czy wyjściem na basen, po drugie co z tego że dzisiaj się wydepiluję, jak pojutrze juz włoski wyrosną z powrotem i trzeba od nowa wszystko depilować i znów ten zmarnowany czas a po trzecie to niekomfortowe wrastanie włosków… Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie zamiana tradycyjnej metody na depilację metodą IPL – szybko, sprawnie, komfortowo – czego chcieć więcej ? 🙂

  35. megera pisze:

    Tradycyjna depilacja usuwa… tylko złudzenia o pięknych i gładkich nogach. Rany, ból, wrastające włoski.
    Koszmar dnia codziennego.
    A ja marzę o niepospolitych, długich wieczorach. Bez dantejskich scen, tępych maszynek i szybko upływających, piekących minut.
    Szkoda życia na walkę z naturą. Syzyfowy głaz niech sam się turla!
    Biegnę przez życie, omijając ciekawe osoby, gubiąc niezwykłe wrażenia i małe przyjemności.
    Zaoszczędzony -dzięki depilacji IPL- czas mogłabym wykorzystać na nadrabianie zaległości.
    Niektóre straty wydają się nieodwracalne. Tymczasem wszystko jest możliwe. Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu. Jak dobrze, że jest Remington ♥♥♥

  36. anieszka pisze:

    Eh, ileż to razy musiałam rezygnować z krótkiej sukienki, spódniczki czy kusych szortów na rzecz długich spodni – rano często jestem spóźniona, zaspana, zabiegana i nie mam czasu na tradycyjne golenie maszynką, a efekt jest tak krótkotrwały 🙁 trudo jest wydepilować nogi wieczorem i rano cieszyć się gładką skórą bez włosków. Człowiek użyłby tej nowoczesnej metody IPL i mógł eksponować nogi do woli 🙂

  37. Asia pisze:

    Co mi najbardziej przeszkadza w tradycyjnej depilacji? Oj jest tego sporo…
    Po pierwsze: Czas depilacji! Ze względu na moje owłosienie depilowanie nóg zajmuje mi kupę czasu. Do tego moje czarne włoski są gęste i zwykłą maszynką muszę się golić w jednym miejscu kilkakrotnie żeby je usunąć.
    Po drugie: Podrażnienia! Zawsze po goleniu na moich nogach jest mnóstwo czerwonych krostek, które nie uatrakcyjniają moich nóg a wręcz przeciwnie, zamiast eksponować nogi zakrywam je :/ do tego nogi bardzo szczypią i nawet kremy czy balsamy po depilacji nie dają tego upragnionego efektu łagodzenia 🙁
    Po trzecie: Czas trwania efektu golenia! Szczerze, to jak ogolę nogi wieczorem to rano już czuję, że moje nogi nie są gładkie. Ba! Nawet wyglądają jakbym ich wcale nie ogoliła :/
    Po czwarte: (tak tego tak dużo jest) Wrastające włoski! Oj tak, włoski wrastają i jedynym sposobem jest wyrwanie ich pęsetą co nie oszukujmy się w niektórych przypadkach nie należy do przyjemnych zabiegów.
    A teraz dlaczego zmieniłam bym tą całą moją depilację na depilację metodą IPL? Żeby pozbyć się się tych czterech powodów dla których tradycyjna depilacja jest moją zmorą! I ten zaoszczędzony czas! Marzenie!

    Pozdrawiam! 🙂

  38. Brytna pisze:

    W tradycyjnych metodach depilacji najbardziej przeszkadza mi to, że ich efekty są krótkotrwałe. Imałam się wielu prób z woskiem, depilatorem, maszynką- wszystko dawało efekt na chwilę. W domowych pieleszach nie stanowi to problemu, jednak najbardziej kłopotliwe okazuje się w podróży. Owszem maszynka jest mała i można ją użyć w każdej chwili, jednak która z nas ma głowę do depilacji między późnym powrotem z plaży, a niespodziewanym wypadem na nocne zwiedzanie miasta? IPL jest świetnym rozwiązaniem, ułatwia życie oraz pozwala uniknąć nieprzyjemnych sytuacji związanych z niedopatrzeniami przy tradycyjnej depilacji. Domowymi urządzeniami IPL zainteresowałam się jakiś czas temu. Ciesze się, że coraz częściej pojawiają się na rynku. Mam nadzieję, że wkrótce zagoszczą w domu niejednej z nas, ułatwiając nam kobietom itak „skomplikowany” żywot 😉

  39. NAT pisze:

    Mogę pisać godzinami
    O przygodach z maszynkami
    Od tych tacie podkradanych ,
    O nogach kremem wysmarowanych
    Po te całkiem dziś wygodne
    Nawet co niektóre z woskiem!
    Ciągle jednak w czymś tkwi wic,
    Myślę , że nie zrobię już nic…
    Aż tu nagle pisze Ania,
    IPL jest do wygrania!
    Nic po krostkach, podrażnieniach
    Nogi będą jak w marzeniach
    Czas na zmiany moja droga,
    Nie będę już taka oldschoolowa
    Lepsze czasy dla nas nastały
    By gładkie nogi dziewuchy pokazały.

    Dzięki! : – )

    1. What Anna Wears pisze:

      Ale jesteś utalentowana:)

  40. Beata pisze:

    Gdy pod prysznic wchodzę z rana,
    moja dusza znów zbolała.
    Zamiast nóg jak Skura Ania
    ja mam liczne zadrapania,
    sucha skóra, mnóstwo kropek
    i znów gdzieś przebija włosek.
    Próbowałam już wszystkiego,
    plastrów, kremów, nawet żelu.
    Kiedy widzę depilator
    krzyczę i okropnie płaczę.
    Szarpie, szczypie, strasznie boli,
    nie wytrzymam, już nie mogę!
    Czas zmienić rzeczywistość
    się zbuntować rzucić wszystko.
    Będę piękna tak jak Ania
    gładka, jedwabista dama.
    Koniec bólu i wyrzeczeń
    IPL nadchodzi z odsieczą.
    Koniec włosków na mym ciele
    konkurs wygrać me marzenie.
    A że wierze w jego spełnienie
    rymuje, nie poznaję siebie.
    Świat podbijać me zadanie
    a nie golić się nieustannie.
    W Afryce ślad zostawię
    tak jak Skurka sobie wyjadę.
    I się radością z innymi podzielę
    uśmiech moje życie odmieni.
    <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    1. What Anna Wears pisze:

      Ale kochana jesteś <3

  41. Ola pisze:

    Najbardziej w tradycyjnej depilacji przeszkadza mi jej czasochłonność i częstotliwość. Włoski odrastają szybko,potrafią wrastać a codzienna depilacja staję się zmorą, szczególnie latem. Myślę, że metoda IPL na zawsze zmieniłaby moje skojarzenia związane z depilacją. Zaoszczędzony czas mogłabym wykorzystywać na drobne przyjemności, których każdA z nas potrzebuję 🙂 Metoda IPL pozwoliłaby mi się czuć pewnie i komfortowo, niezależnie od sytuacji. Zdecydowanie jestem na TAK !!!

  42. anemone pisze:

    Za fale smutku, złości, poczucia beznadziei i nadziei naprzemiennie, które sprawiają, że proces depilacji przypomina mi symulator menopauzy w wieku 25 lat. Włoski odrastają mi tak szybko, że aż zbadałam tarczycę i inne-czyli za to, że klasyczne metody depilacji wysłały mnie do lekarza innego niż dermatolog. Jakiekolwiek techniki- nawet depilacji superwyrywającej też tworzą komplikacje. Wzdycham i zamiast na basen po prostu idę pobiegać. Aż nie chcę tego opisywać, bo znowu czuję naprzemienny smutek, złość, beznadzieję…

  43. ananas pisze:

    Jak każda kobieta wręcz nienawidzę co tu dużo mówić codziennego golenia się maszynką. Moja skóra jest podrażniona, sucha, włoski odrastają już nawet kilka godzin po depilacji. Staram się używać maszynek z górnej półki do tego kremy nic nie pomaga. Dyskomfort, który małymi krokami niszczy radość jaką w sobie mam. Lato w pełni, a ja mam podrażnione nogi, których nie chcę pokazywać. Zwykłego depilatora też boję się używać, bo wrastające włoski to kolejne katusze dla moich nóg. Nowoczesna depilacja metodą IPL to mógłby być strzał w dziesiątkę. Może krótkie szorty przestałyby mnie przerażać. Jeśli wygram będę znowu z radością chodzić z podniesioną głową, a szorty nosić nawet w sierpniową ulewę.

  44. JustDoIt pisze:

    Jestem mloda i aktywna kobieta. Cale dnie spedzam na uniwersytecie, a wieczory w silowni. W wolnym czasie podrozuje i nienawidze nudy. W przyszlym roku wyjezdzam na pol roku do Hiszpanii. Mieszkajac nad oceanem skora musi byc bez przerwy idealnie gladka. Zwykla depilacja od zawsze sprawia mi wielkie klopoty. Nawet uzywajac balsamow i kremow skora jest czerwona, sucha i podrazniona. Probowalam juz wielu metod, nawet fotodepilacji. Skonczylo sie jednak na poparzeniu i bliznach, ktore mam do dzis. Bardzo zalezy mi na wygranej, poniewaz jako studentka nie moge pozwolic sobie na taki wydatek, a depilator IPL ulatwilby mi zycie w bardzo duzej czesci. Od zawsze bylo u mnie zreszta tak, ze to wlasnie te male rzeczy najbardziej cieszyly.

  45. Agnieszka pisze:

    W tradycyjnej depilacji przeszkadza mi niestety wszystko. Czas, który muszę na nią codziennie poświęcić, pieniądze, które co chwilę trzeba wydawać na maszynki, brak dokładności, to, że w moim przypadku nigdy nie występuje efekt idealnie gładkich nóg. Najchętniej rzuciłabym w kąt wszystkie jednorazowe maszynki i zapomniała o problemie…ale wiadomo, że brak niechcianego owłosienia występuje tylko w naszych snach. Dla mnie jest to dodatkowo stresujące. Po typowej depilacji występuje u mnie straszne podrażnienie, wrastające włoski oraz nieznośne swędzenie i ból. Czas jaki poświęcam samej depilacji byłby do przeżycia, gdyby nie to. Właściwie to oddałabym wiele, żeby „tylko” czas był dla mnie problemem i pewnym poświęceniem 🙁 Niestety nie jest to zwykłe podrażnienie, które można załagodzić kremem do czy po depilacji. Nie raz nie mogę skupić się na pracy, czynności, którą wykonuję przez dyskomfort, który towarzyszy mi każdego dnia. Jest lato, nie chcę całymi dniami chodzić w długich spodniach, dlatego, że moje nogi są całe w różowych krostkach. A najgorszy jest wieczór, kiedy znów muszę chwycić za maszynkę i przjechać po zaognionych miejscach. Nic nie pomaga. Żadne specyfiki. Po prostu straciłam nadzieję. Marzę o rowiązaniu, które byłoby właśnie jak ze…snu. Dzięki, któremu ten koszmar skończyłby się raz na zawsze.

  46. Agnieszka pisze:

    Najbardziej w tradycyjnej depilacji przeszkadza mi jej:
    -codzienność, gdy używam maszynki do golenia (co dodatkowo skutkuje wrastającymi włoskami, a która z nas nie lubi tych malutkich czerwonych kropeczek na nogach <3 ahh aż chce się ich więcej! )
    -dźwięk jak w gabinecie dentysty sadysty, gdy używam depilatora
    -pukanie sąsiadów do drzwi, gdy używam plastrów z woskiem i niestety towarzyszą temu moje krzyki 😀
    I to są trzy główne powody dla których zamieniłabym wszystko na depilację metodą IPL! Spokój z depilacją na długi czas, brak wrastających włosków i spokój sąsiadów 🙂

  47. ola pisze:

    Właśnie zostałam panią architekt! Bardzo cenię sobie tę odrobinę wolnego czasu, którą po pracy mogę wykorzystać na doładowanie baterii i szukanie inspiracji. Tradycyjna maszynka zupełnie nie jest dla mnie, a przy zabiegu z użyciem depilatora przeszkadza mi ból i czas, który muszę na to poświęcić! Codzienną, klasyczną elegancję czerni perfekcyjnie dopełniają gładkie nogi! Długie spodnie nie są żadnym rozwiązaniem w lecie! Nigdy nie są rozwiązaniem! Gładka, piękna skóra bez podrażnień jest moim marzeniem! Metoda IPL byłaby dla mnie idealnym rozwiązaniem, dziękuję.

  48. mimi pisze:

    Najbardziej w tradycyjnej depilacji przeszkadza mi to, że jak już jestem w wannie i mam zamiar pozbyć się niechcianych włosków, okazuje się, że nie mam nowej maszynki, bo wszystkie już są zużyte 😉

  49. Ewa pisze:

    Piękne nogi <3

    Najbardziej w normalnej depilacji przeszkadza mi zacinanie się. Często mam niespodziewane wyjścia, na które pasowało by odsłonić nogi, więc musze szybciutko je ogolić. I wtedy zaczyna się koszmar- z tego pośpiechu nie patrzę jak to robię, tylko jak szybko to robię. Potem efekty nie są zachwycające- pozacinane nogi :C Nie wygląda to ładnie przez co nie lubię odsłaniać nóg :c Dlatego chciałabym zamienić zwykłą depilację na depilację metodą IP, żebym zawsze cieszyła się kiedy będę odsłaniać nogi!

    Pozdrawiam :))

  50. koraaa pisze:

    Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji i dlaczego … Myślę, że jak każdej z nas bez wyjątku jest to kwestia uporczywej monotonii. Codziennie albo co dwa dni zwłaszcza w okresie wakacyjnym trzeba pamiętać o depilacji pewnych partii naszego ciała. No i co z tego mamy jeżeli zaraz odrastają nam nowe włoski. Dodatkowo podrażniamy skórę i kupujemy kolejną nową maszynkę do golenia. OK, dobrze jeżeli mamy ową maszynkę w naszej łazience, a co gdy jej nie ma?? Myślę, że każda z nas może już sobie sama odpowiedzieć na to pytanie 🙂 Depilację maszynką zamieniłabym na depilację metodą IPL bo wtedy zamiast siedzieć dłużej te 10 min w łazience wyszłabym wcześniej do pracy i zamiast jechać tramwajem poszłabym pieszo. Kto wie czy jakiś przystojny Pan nie zapytałby się mnie o drogę 🙂 zawsze można by było mu potowarzyszyć.

  51. Agnieszka pisze:

    Tradycyjna depilacja najbardziej uprzykrza mi życie w podróży. Nocuję w przeróżnych, często szalonych miejscach, ponieważ podróżuję niskim kosztem. Moje nogi przeżyły już golenie pod namiotem, w rzece lub pod prysznicem na faveli w Rio de Janeiro, któremu przyznaję złoty medal w kategorii najbrudniejszy prysznic świata 🙂 srebrny medal wędruje pod prysznic w Hawanie, który zwisał beztrosko z sufitu z otwartą instalacją elektryczną i główka natrysku lekko smyrała prądem przy dotknięciu. O brązowym medalu nawet nie chcecie wiedzieć… Jak widzicie depilacja w spartańskich warunkach nie należy do najprzyjemniejszych, ba, może nawet zagrażać życiu! 🙂 W dodatku depilacja tradycyjna jest krótkotrwała i trzeba ją powtarzać co kilka dni. Oprócz powodowania podrażnień i wrastania włosków, marnuje to czas, który można poświęcić na zwiedzanie.

  52. Rota Dorota pisze:

    Jestem młodą dziewczyną, więc bardzo często staram się pokazywać swoje nogi – przecież to jest najlepszy okres! Niestety nie zawsze mam czas na dokładną depilację, która dodatkowo zawsze niesie ze sobą skaleczenia… Wiadomo, jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy 😉 Najbardziej przykre więc w tradycyjnej depilacji są właśnie rany (ba! nawet i blizny) po takim szybkim zabiegu oraz okropnie nieprzyjemne wrastające włoski. Jest to moim utrapieniem, szczególnie ze względu na to, że trenuję Pole Dance. Tam liczy się gładkość skóry – i nie ukrywajmy, niefajnie jest pokazywać się z całymi poranionymi nogami, na których dodatkowo moja aktywność pozostawia wiele siniaków 🙂 Już od dłuższego czasu obserwuję wszelkie opinie o depilatorze IPL, ale niestety nie stać mnie na studiach na ta duży wydatek, który jednak z pewnością ułatwiłby mi – a także uprzyjemnił – codzienne obowiązki i samą depilację. Mój chłopak również byłby z pewnością bardzo zadowolony 🙂

  53. Monia He pisze:

    Niestety jestem osobą, która ma bardzo delikatną skórę. Muszę bardzo dobac o nią, a nie jest to łatwe. Często po goleniu nóg maszynka mam rany na nogach, robią sie małe kropeczki wypełnione krewką, sucha skóra, coraz grubsze włoski wrastające w skore. Najgorsze jak potrzebujesz szybciutko ogolić nogi przed spotkaniem – u mnie jest to niewykonalne. Muszę golić codziennie nogi, zawsze najpier wymoczyć w cieplej wodzie, a dopiero pózniej rozpocząć golenie. Chciałabym to zmienić.
    Z racji tego ze mieszkam teraz w całkiem innym mieście, w końcu wróciłam do „żywych”, wychodzę na randki i spotkania ze znajomymi z miła chęcią zamienie depilacje tradycyjną na depilacje metodą IPL. Dzięki temu zaoszczędzony czas przenacze na zwiedzanie, podróżowanie i cieszenie sie w końcu z życia

  54. Martyna pisze:

    Najbardziej uciążliwe w codziennej depilacji jest to, że pochłania mnóstwo czasu, ktory jest tak cenny. Depilacja np. nóg tylko 3x w tygodniu przez ok 30min zaledwie to ponad 78h rocznie.. czyli 3,5 dnia z życia mniej!! A to tylko jedna część ciała! ..a gdzie resza?! A ja moje życie kocham i nie chcę tracić z niego ani minuty na coś, co nie pozostawia pięknych wspomnien :)!

  55. Pattka pisze:

    Po maszynki użyciu muszę myśleć o wypiciu
    Czegoś na to podrażnienie jak i nerwów ukojenie
    Mówiąc o depilatorze człowiek sam chce iść pod noże
    – boli, wrasta, mocno swędzi a me nerwy na krawędzi
    Załamania gdy cena depilatora się wyłania
    Toż to wszystko strasznie drogie!
    Plaster w wosku nie pomoże, płacze, krzyki , DOBRY BOŻE
    Jak to boli, nie wytrzymam!
    Jednak z bólu się wyginam, licząc, że po wielkim trudzie
    Żaden włosek na mym udzie nie zostanie
    Na nic jednak me wzdychanie,
    nierówność po woskowaniu taka jak włosków odrastanie.

  56. Daria pisze:

    Na uciążliwość tradycyjnej depilacji składa się kilka czynników. Niestety, aby nasze ciało zachwycało Nas, Naszego partnera i wszystkich wokół niezwykłą gładkością i skrupulatnością, powinna być ona codzienna. Świadczy to o jej nietrwałości, która pomimo naszych nieustannych starań i wydanych kroci na artykuły kosmetyczne, których producenci sugerują, iż pomogą utrzymać gładką skórę bez zbędnych włosków jak najdłużej, pogłębia się z każdą kolejną depilacją. To są główne wady, na które zwracamy uwagę, lecz nie zapominajmy, iż każdorazowo depilacja podrażnia nasz naskórek. Sądzę, iż powszechnie przyjęty, zanany i wykorzystywany sposób depilacji, choć tradycyjny powinien być zapomniany 🙂

  57. Iza pisze:

    Gdy przychodzi czas golenia, moja łazienka mnie onieśmiela
    Zawrót głowy gwarantowany, by tylko nie wejść do wanny
    Maszynka, plastry, pianka krzyczą – chodź tu do nas maleńka, taka niegładziuteńka!
    Ja się opieram, krzyczę, wołam – nie, ja temu nie podołam!
    Co dzień trzeba; świątek, piątek czy niedziela, golić włoski aż do zera
    Piękność poświęceń wymaga, ale to już normalnie zniewaga
    Kudły rosną jak szalone, czy ktoś jakiś czar rzucił może?
    Aniu, ratuj! Klątwę ukatuj!
    IPL zrzucić urok pomoże, a życie piękne stanie się jak morze
    Wanna me serce od nowa zdobędzie i na podbój świata wyruszę wreszcie!

  58. Sara pisze:

    W tradycyjnej metodzie depilacji przeszkadza mi najbardziej to iż zabiera mi to bardzo dużo czasu. Zarost mam niestety bardzo ciemny oraz twardy 🙁 ogólnie mam problem odkąd pamiętam z nadmiernym owłosieniem i jest on dosłownie wszędzie, jednakże po konsultacjach z dermatologami oraz kosmetologami wiem, że mimo też, iż przeszkadzają mi włosy na rękach, brzuchu, dekoldzie oraz w okolicy lędźwiowej nie mogę go golić, ponieważ będzie on bardzo szybko rósł, będzie ciemniejszy oraz twardszy. Dlatego też wstrzymałam się do dbania o dokładnie golenie tych pospolitych miejsc. W okresie od maja do września gdy pogoda jest wystarczająca dobra na skąpe ubrania muszę codziennie(!) tracić czas na ogolenie się, ponieważ po 24 godzinach od poprzedniej depilacji(niestety zwykłymi maszynkami) już widoczne są czarne, twarde włoski. Przez to, że od zawsze wstydzę się nadmiernego owłosienia a pozostałych częściach ciała, które odradzono mi golić, staram się dbać jak tylko potrafię o te miejsca bardziej pospolite.

  59. Olga pisze:

    w codziennej depilacji przeszkadza mi to, że po dwóch dniach mój chłopak mówi do mnie : mój futrzaku.

    1. What Anna Wears pisze:

      Haha! 🙂

  60. Milka pisze:

    Temat rzeka, o którym można by pisać i pisać. Nie podlega dyskusji fakt, iż współczesna kobieta to kobieta inna niż jej obrazek z przeszłości, kiedy to większą część swojego życia spędzała na gotowaniu, praniu, sprzątaniu i wychowywaniu gromadki dzieci, a także spełnianiu zachcianek zapracowanego męża. Dziś- wygląda to zupełnie inaczej! Jesteśmy kobietami wyzwolonymi, aktywnymi zawodowo, realizującymi się w wielu aspektach i to jest cudowne! Robimy coś dla siebie. Tylko w tym życiu pełnym atrakcji i zawirowań często brak nam czasu na rzeczy przyziemne, jak np. właśnie depilacja, która z resztą do najprzyjemniejszych nie należy. Dlaczego? Rzecz jasna! Czynność ta nie przynosi trwałych efektów, którymi mogłybyśmy się cieszyć. A chyba nikt nie lubi, gdy efekt naszej pracy trwa tylko chwilę. Nabardziej uciążliwe jest to latem, gdy golić trzeba się niemal codziennie, co gorsza- nie trudno o zacięcia- a nie wygląda to ładnie w kompozycji z piękną letnią sukienką. Zamiast spędzać wieczory w łazience z maszynką w ręku, można by pójść na romantyczną kolację z ukochanym! Oczywiście nie wspomnę o jego nieuniknionej i jakże oczywistej reakcji na nasze gładkie i powabne nogi, których to efekt uzyskać możemy właśnie dzięki depilacji metodą IPL. Bez wahania zamieniłabym zwykłą maszynkę na metodę IPL, ponieważ dodałoby to egzotycznych barw mojemu życiu! Więcej czasu dla siebie- więcej szczęścia i radości!

  61. Sylwia pisze:

    Co przeszkadza mi w tradycyjnej depilacji? Ból! Dlatego chętnie przetestowałabym depilator remington!

  62. Kaja pisze:

    Na samą myśl …DEPILACJA …odchodzi mi już ochota.Pachy jak pachy to jeszcze jestem w stanie przeżyć.Najgożej jest u mnie ze strefą bikini….Sam proces nie jest probleme tylko moja skóra dzieńpozniej mimo nawilżania jak by mogła to by pewnie powiedziała cyt.,, coś ty znowu mi zrobiłaś!!” Nieznosze tego uczucia.Swędzenie i podrażniona skóra to nic przyjemnego. Jestem osobą ,która ma skórę podatną na egzemy i nie mogę używać wszystkiego czasem paseczki które są na maszynce uczulają mnie.Do czego zmierzam . Moje problemy to pikus przy problemach jakie ma moja siostra , ma strasznie mocne owłosienie i niestety pare godzin po depilacji wyglada , widzialyście oskubanego …Tak właśnie tak , po dwóch godzinach po depilacji wgląda skóra mojej siostry. I to nie jest nic przyjemnego.Czy chciałabym wygrać , pewnie jak każda dziewczyna która pozostawiła tu komentarz tylko ja, wygranąpodarowała bym mojej siostrze, w końcu mogłaby się dowiedzieć jaki to przywilej mieć gładką skórę a to napradę jest dobre uczucie.Pozdrawiam

    1. Kaja pisze:

      Chodziło mi o kurczaka, oskubanego kurczaka

  63. Katarzyna pisze:

    „Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji i dlaczego zamieniłabyś ją na depilację metodą IPL”.
    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadzają kropeczki po każdym „zabiegu”. Czuję się jak biedronka, chociaż gdyby ktoś miał policzyć te kropki i na tym wywnioskować mój wiek to ja dziękuję ;o! Wampirem nie jestem 🙂 Chociaż gdy uczulenie daje o sobie znać nawet słońce nie zdejmie ze mnie długich spodni, przez co mój partner już nie raz pewnie myślał by chwycić za czosnek lub odmawiał paciorek gdy stanęła przed nim biała postać – czyli ja 🙁 Depilacja metodą IPL zapewni mojemu partnerowi spokój ducha, bo gdy pozbędę się owłosienie i uczulenia śmiało pobiegnę na plaże, ciało pokażę, muśnięta słońcem wrócę do domu i nie powstydzę się pokazać nóg nikomu 🙂

  64. Anetta pisze:

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    !!! Tradycyjna depilacja- !!!
    !!! niezbyt fajna to kuracja. !!!
    !!! Sucha skóra, podrażnienia, !!!
    !!! a na nogach wciąż pieczenia. !!!
    !!! Gdy w grę wchodzi wyrywanie, !!!
    !!! przez godzinę jest konanie, !!!
    !!! i nieszczęsne włosków wrastanie. !!!
    !!! Depilacja laserowa- !!!
    !!! to duża moc dotykowa, !!!
    !!! czy stara, czy nowa !!!
    !!! do pracy zawsze gotowa. !!!
    !!! Kobietom nogi będą lśnić, !!!
    !!! a mężczyźni przestaną drwić. !!!
    !!! Gdy zaoszczędzi Twój czas, !!!
    !!! uśmiech przyniesie i blask 🙂 <3 !!!
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    1. Renek pisze:

      Żona Ania ma 26 lipca imieniny, chciałbym wygrać depilator IPL Prestige marki Remingtonnia , miałbym wspaniały prezent.
      Sama mogłaby poczuć różnicę w depilacji metodą tradycyjną a metodą IPL.

      1. What Anna Wears pisze:

        TO tak jak ja, najlepsze życzenia imieninowe ode mnie dla żony 🙂

    2. Róża pisze:

      Co najbardziej przeszkadza w codziennej depilacji?
      Prosta odpowiedź: jej codzienność:/ Serio, muszę ją wykonywać co dzień!!! To bardzo zniechęca mnie do krótkich spodenek, spódnic, odkrywania nóg. W długich spodniach nie widać tych paskudnych włosków, więc chodzę w nich zawzięcie…:D nawet w upał… pozwólcie mi cieszyć się latem:)
      Pozdrawiam

    3. Aneta Szyszka pisze:

      W tradycyjnej depilacji przeszkadza mi mnóstwo rzeczy, takich jak:
      – długość depilacji,
      – czerwone krostki po depilacji,
      – wrastające włoski,
      – częsta wymiana maszynki,
      – możliwość zacięcia,
      – szybko odrastające włoski,
      – monotonne zajęcie,
      – podrażniona skóra.
      Tradycyjną depilację zamieniłabym na depilację metodą IPL, aby pozbyć się tych wszystkich problemów wymienionych powyżej za za dotknięciem czarodziejskiej różdżki (moje wielkie marzenie).

  65. Ula pisze:

    Co przeszkadza mi w tradycyjnej pielęgnacji? To, że włoski szybko odrastają. A jak na złość, nie mogę golić nóg w tradycyjny sposób nawet co siedem dni. Muszę czekać prawie dwa tygodnie do następnego golenia, ponieważ kiedy robię to częściej, dostaję wysypki, zwłaszcza w okolicach łydek. Krostki bolą i wyglądają bardzo nieestetycznie. Wszelkie spodnie czy długie sukienki podrażniają krostki, przez co czuję dyskomfort. Próbowałam depilacji woskiem…ale jestem strasznym cieniasem, więc z salonu uciekłam z krzykiem i więcej nie wróciłam;) Ironizując i podsumowując…dobrze, ze coraz mniej jest słonecznych i upalnych dni w lecie, bo nie muszę pokazywać nóg:/

  66. Beatricze pisze:

    „Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji i dlaczego zamieniłabyś ją na depilację metodą IPL”.

    Tradycyjna depilacja, technika i pozycje a wręcz akrobacje, żeby było idealnie ( bo tak postrzega mnie mój narzeczony) jest mi znana już w momencie kiedy skończyłam 14 lat.
    Dziwię się, że z moim kalectwem – robienia przypadkiem sobie krzywy – nie nabiłam sobie guza czy to w wannie czy pod prysznicem.

    Idealnie… staram się aby zawsze było idealnie ale nie zawsze mi to wychodzi… może za bardzo staram się dla mężczyzny swojego życia ale nie chciałabym, żeby widział jakiś niedociągnięć – chyba, że będę rodzić i nie będę wstanie zadbać sama o swoje ciało – nawet wspominał:
    -Nie pozwolę żadnej pielęgniarce, żeby Cię goliła maszynką za 1,20 zł bo zrobi Ci krzywdę….
    -To kto to wtedy zrobi ?
    -Ja kochanie, ja będę dbać o takie rzeczy gdy urodzisz mi moją drugą miłość 🙂 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    Depilacja jest pracochłonna, aczkolwiek są plusy, można przy niej spalić kilka zbędnych kalorii :))))
    W moim przypadku jest to bardzo ciemny zarost więc każdego dnia trenuję akrobację w swojej łazience – kolejny plus ! jestem bardziej rozciągnięta ! 🙂

    o nie w taki sposób jak widzę takie plusy, każdy mądry człowiek stwierdzi, że nie potrzebuje tej nagrody…

    Wiec.. tak męczę się ze swoim zarostem…bo jest wszędzie… ciemny jak węgiel…pod pępkiem, miejsca bikini, nóżki, pachy a nawet ten nieznośny wąsik, który jest moim utrapieniem…

    41 GODZIN

    to aż… 419 kolacji przy świecach. !!!!!!!!!!!!

    To samo mówi za siebie… a tak na prawdę przed siłownią, przed basenem i innym rodzajem spędzania czasu każdego dnia poświęcam czas, na własną "higienę"…

    Bardzo miło było w końcu wylać swoją złość bo zazwyczaj nigdy nikt tym się nie chwali 🙂

    Pozdrawiam ! 🙂
    Buziaki 🙂
    BB.

  67. Ewa pisze:

    przeszkadza mi kwaśna MINA PANA MĘŻA, gdy na drugi dzień dotyka moich nóg
    być może IPL sprawi, że rzadziej będę widzieć taki grymas….

  68. Olga pisze:

    Jestem osobą aktywną, nie lubię „siedzieć w miejscu”. Całe dnie najchętniej spędzałabym na dworze, a gdyby istniała minimalna szans, że szef się zgodzi a na wyniesienie komputera z biura przed firmę to byłabym pierwsza, która to zrobi! Sukienki, spódniczki, spodenki… bikini? TAK! Pierwszy promyk słońca rano przez okno – „Aha, co by tu założyć? A może po pracy skoczę na basen lub plażę?” . Przecież mam czas! Przecież nie muszę się wstydzić krostek, wrośniętych włosków! A co najważniejsze, mogę spędzić wieczór z ukochanym zamiast w łazience pochylona nad własnymi nogami 😀 Koniec ze spódniczkami na plaży – strefa bikini piękna i bez podrażnień! Mam czas na rodzinę, znajomych i na fitness (piękne nogi to też kształtne i jędrne nogi). Codziennie z uśmiechem, z głową do góry (i troszkę w chmurach) i co najważniejsze bez kompleksów! A wszystko dzięki IPL Prestige marki Remington – blondynki, brunetki i szatynki, wszystkie kobiety powinny czas aby cieszyć się życiem!

  69. kolorowa_mama pisze:

    Miałam nie brać udziału w konkursie po przeczytaniu tylu pięknych odpowiedzi. Ale serce i intuicja podpowiada, że nie powinnam się poddawać i wszystkiego przekreślać.
    Co najbardziej mi przeszkadza ?? To że nim zdążę się ogolić i nakremować i zanim Nasza córeczką zaśnie. Mając wieczór dla siebie, przytulajac się z mężem zawsze słyszę : kochanie, znowu kujesz!! Ogolisz nóżki ??
    Moja mina w tej chwili zawsze jest bezcenna.

    To jest męczące, codzienne golenie a przy okresie letnim to zmora!

    Po IPL nigdy nie usłyszała bym takich słów. Więc czasu między Nami – więcej czułości o miłości.
    IPL pomoże mi również zaoszczędzić czas dla swojej rodziny. Dla córeczki, na podróże i na spełnianie swoich pasji i hobby.

  70. Kasia pisze:

    Najbardziej w codziennej depilacji przeszkadzają mi zranienia, ponieważ często nie mam czasu na depilację robię to pośpiesznie, maszynka w ruch i zanim zdążę się zorientować w maszynce zostaje kawałek naskórka, a krew się leje; przeszkadzają mi również liczne podrażnienia, wrastające włoski, to jak bardzo prosto jest ominąć, któryś z włosków i kiedy wydaje nam się, że nogi są już idealnie gładkie nagle zauważam 2 włoski na kolanie i do końca dnia nie czuję się komfortowo. Często podróżuję i nie zawsze są to wygodne miejsca, czasami zwyczajnie nie ma jak, gdzie się ogolić, a metoda IPL zaoszczędziłaby mi tego dyskomfortu. Na co dzień chodzę do 2 szkół dziennych, do których dojeżdżam z innego miasta, mam zajęty czas od rana do wieczora od poniedziałku do soboty, dlatego uważam, że ta metoda byłaby idealna i pozwoliłaby mi zaoszczędzić trochę czasu, może na jakiś relaks.

  71. Karola pisze:

    Mając 4 miesięczną córeczkę jestem zawsze kłębkiem nerwów jak muszę tracić pełno czasu na depilację tradycyjną. Najgorzej jak już jestem pod prysznicem w trakcie depilacji i słyszę, że się obudziła i płacze, prawie zawsze kończy to się ekspresowym, niedokładnym goleniem z całą masą zacięć. Wtedy ani nie czuję się zadbana, ani wypielęgnowana, ani kobieca. Tylko taka szybka, byle jaka. Chciałabym móc rzadziej a skuteczniej się depilować, nie pod prysznicem, żeby móc mieć małą na oku i w każdej chwili móc przerwać depilację, aby dokończyć ją jak już uspokoję córkę 🙂 W końcu byłabym znowu zadbaną kobietą ! 🙂

  72. Monika pisze:

    W swoim życiu wypróbowałam wielu znanych na rynku sposobów na depilacje i szybko przekonałam, że nie będzie mi łatwo … Pierwszy był depilator ,moja zmora, wykosztowałam się a ból i czerwone kropki po depilacji które na mojej wrażliwej skórze utrzymywały się dość długo oraz sam czas zabiegu spowodowały ze depilacja musiała być dobrze zaplanowana. Następnym krokiem była kosmetyczka i wosk ,znów ból, może i czas był dłuższy ale gdybym została przy tym sposobie na co dzień zbankrutowałabym, dlatego zarezerwowałam tę opcję tylko na duże wyjścia i wakacyjne wyjazdy. Kolejny krok kremy i znów koszmar podrażnienia ,uczulenia i masa tubek by znaleźć ten który nie uczula,a i efekt nie koniecznie zadowalający, nie wszystkie włoski usunięte i do czterech dni utrzymania a krem akurat ten ze średniej półki. I tak wybrałam maszynki nie uczulają i są w miarę tanie (eksploatuje jak mogę ) i szybszy czas wykonania depilacji ale co z tego co dwa dni męczenie się podrażnienia też są i na każdym wyjeździe zapas maszynek . Dlatego depilator z IPL byłby dla mnie wybawieniem . W końcu trwały efekt bez bólu i podrażnień a co ważne nie tylko ja mogłabym z niego korzystać ale i mój mężczyzna. Nie musiałbym się martwić ze jutro idę na niespodziewane przyjęcie a moje ciało nie jest gładkie mogłabym więcej czasu poświęcić dla rodziny i moja samoocena też by wzrosła wraz z rodzinnym budżetem 🙂

  73. nauzyka pisze:

    Mam w domu trzech wspaniałych mężczyzn… a w zasadzie jednego i dwie połówki, które dopiero nabiorą męskości 🙂
    I jak każdy mam potrzebę… dotyku. Kocham chwile, gdy mąż lub synowie tulą się do mnie lub gdy wygłupiamy się razem łaskocząc się i śmiejąc… o ile tych chwil nie przerywają słowa „a łaj, mamusiu-kłujesz!”
    Nie biegnę wtedy od razu do łazienki, ale smutno wzdycham nad krótkotrwałością efektów maszynki do golenia lub czasem spędzonym przy depilatorze (z gwarancją na 6 tygodni gładkiej skóry-którą po 1,5 tygodnia mogłabym „reklamować”).
    Marzę o gładkich nogach, przeklinając czasem naturę za obdarowanie mnie „nadmiarem sierści” i najchętniej zdjęłabym z siebie te włochate pończochy, tylko…. one jakoś we mnie wrosły. I to dosłownie!
    Golenie, depilowanie tradycyjne, walka z wrastaniem włosków, czasem leczenie podrażnienia mieszków – królują w mojej łazience niepodzielnie i przepełniają mnie stresem, kradnąc jednocześnie mój bezcenny czas.
    Czas! To on właśnie przeszkadza mi w tradycyjnej depilacji najbardziej. Maszynka to zabieg szybszy, ale powtarzany częściej zajmuje niemal tyle samo czasu co wygibasy z depilatorem, a leczenie podrażnień i powikłań pożera koszty i … trwa… i trwa…. i trwa…
    Ech, zapomnieć o uciekających minutach, godzinach i dniach, które w gonitwie z tradycyjną depilacją przegrywają sromotnie…
    Gdybym mogła machnąć magiczną różdżką, to niczym wróżka zamieniłabym moją tradycyjną depilację na depilację IPL, by zyskać KILKA cennych chwil.
    Dla moich najbliższych.
    I dla mnie!
    Po to, by móc cieszyć się gładkością… życiem i odbiciem moich nóg w lustrze.
    A gdybym przy tym zyskała zdrową, pozbawioną podrażnień i wrostów skórę to ze szczęścia mogłabym zostać królową wróżek (lub NÓŻEK!) 🙂

    Cóż… wróżką nie jestem, ale może…. może wystarczy zaryzykować i wziąć udział w konkursie i być choć ciut bliżej niż o „o WŁOS” od marzenia o pięknych, gładkich nogach, uskrzydlających mnie samą…

    1. What Anna Wears pisze:

      Zawsze warto dać szczęściu szanse 🙂

  74. Efka pisze:

    Mam bardzo wrażliwą skórę i dość mocno unerwioną. Po depilacji tradycyjnym depilatorem pozostają czerwone kropki, które utrzymują się przez kilka dni, oprócz tego mój próg bólu jest dość niski…. Niestety nogi mogę depilować tylko w okolicy podudzi. Włoski z ud muszę usuwać tradycyjną maszynką z powodu występującego bólu. Mam nadzieję, że po zastosowaniu depilatora Remington Ipl Prestige usówanie włosów będzie bezbolesne, szybkie i nie będą pozostawały czerwone, nieestetyczne kropki.

  75. Kasia pisze:

    Stosuję dwa rodzaje depilacji, a mianowicie depilację maszynką i depilatorem. Pierwsza z nich jest bardzo uciążliwa. Musi być wykonywana co dwa dni, aby uzyskiwać efekt gładkich nóg. W okresie letnim jest to bardzo uciążliwe, już nie wspominając o poświęconym na to czasie, który mógłby być wykorzystany na co innego. Drugi rodzaj depilacji – depilator, wystarcza już na stanowczo dłuższy czas. Problemem jest jednak duży dyskomfort oraz podrażnienia powstające po zabiegu. Nigdy nie miałam styczności z metodą depilacji IPL. Nigdy też na własne oczy nie widziałam takiego urządzenia. :). Wygranie jego może pomogłoby mi odnaleźć idealny sposób na gładkie, śliczne nogi?

  76. Dagmara pisze:

    Co mi przeszkadza?
    To, że po depilacji wyglądam i czuję się jakbym buszowała na wśród gałęzi akacji a potem spadła w kolczaste krzaki róży. Niestety mam bardzo wrażliwą skórę, co jest moim utrapieniem. Ogolę nogi maszynką i… Ojej są gładkie! Ale co z tego gdy są pocięte i całe w bliznach? Wosk to z kolei bolące wrastające włoski. Sama radość, co?
    Zamienienie tradycyjnej depilacji na metodę IPL to szansa na to aby usuwanie włosków przestało być czymś w rodzaju wojennego starcia pomiędzy mną a tradycyjnymi metodami 🙂 Czas wygrać jakąś bitwę! 🙂

  77. Ewkaj88 pisze:

    W tradycyjnej depilacji najgorsze jest to, że musi być ona wykonywana bardzo często, nawet codziennie. Dodatkowo mam bardzo delikatną skórę i po każdym goleniu jest ona podrażniona i swędzi. Depilacja metodą IPL byłaby dla mnie świetnym rozwiązaniem. Moja skóra byłaby gładka bez krępujących czerwonych kropek. Dodatkowo jestem mamą i spodziewam się drugiego dzieciaczka więc zaoszczędziłabym mnóstwo czasu.

  78. Monique pisze:

    Moja mała definicja tradycyjnej depilacji 😉
    D -rastyczne włosków
    E -liminowanie
    P -ach i bikini udręczanie
    I -intensywne zmaganie
    L -ubie to? Wcale!
    A –ktywnie poszukuję rzeczy
    C –o mnie w depilacji wyręczy
    J –akiś sprzęt nowoczesny
    A –trakcyjny i skuteczny
    Nie cieszę się zbyt dobrą relacją z tradycyjną depilacją. Pierwszy powód taki jest, że ja bym chciała przerwę mieć! A tutaj nie- maszynka w ciągłym użyciu, już zapominam o normalnym życiu! Ciągle tylko walka z włoskami (niedługo oszaleję, tak między nami). Nie dość że depilacja częstsza, to cała sprawa się jeszcze „zagęszcza”. Włoski jakieś takie ciemniejsze – myślę, że pora na IPL wreszcie! To nowoczesne naświetlanie depilację ułatwi mi niesłychanie. Rach, ciach i po melaninie – nim się obejrzę, włos już przeminie 🙂 Wyruszę śmiało w sukience w świat i znów poczuję jak ubywa mi lat!

  79. emily pisze:

    Mysle że najgorsze jest to ze podczas golenia zwykla maszynka można się zaciac i są zaczerwienienia :/ bym chciała zmienić maszynkę na depilator 🙂 zaoszczęzimy czas który można lepiej wykorzystać np. na czytanie książęk lub wyjście ze znajomymi 😉

  80. Krakers pisze:

    „Opowiedz mi jakąś straszną historię” – mówili.
    „Będzie fun” – mówili.
    A potem usłyszeli historię o przerażająco brzęczącym starym depilatorze, który wyrywał bezlitośnie i mało skutecznie włosy, więc depilacja potrafiła ciągnąć się godzinami. Słuchali o krwi z mieszków włosowych, z których siłą wydarto włoski i o obrzydliwych czerwonych podrażnieniach, krostkach i stanach zapalnych mieszków włosowych, które ledwo wygojone wypuszczały kolejne włoski. Słuchali też o wrośniętych włosach, które wiły się pod skórą i doprowadzały do małych ranek i blizn. Siedzieli potem zdruzgotani i nie prosili mnie więcej o opowiadanie strasznych historii. Ja z tą historią też nie chce mieć więcej do czynienia, a szansą na jej zakończenie i gładkość na dłużej wydaje się być depilator IPL Prestige Remingon.

  81. Paulina Agnieszka pisze:

    Codzienne golenie to same kłopoty
    Podrażnienia, pieczenie to nie pieszczoty!
    Nogi boleśnie je odczuwają
    I przed goleniem stale się wzbraniają
    A lato w pełni, sukienki w modzie
    Jak chodzić w rajstopach przy takiej pogodzie?

    Ratunkiem dla mnie jest depilacja
    Metodą IPL- totalna wariacja!
    Skuteczne golenie bez czasu marnowania
    Bez podrażnień i pochlipywania!
    Dobre samopoczucie w gratisie dostaniesz
    I już nigdy z IPL się nie rozstaniesz;)!

  82. Joanna pisze:

    Już od dawna zdaję sobie sprawę, że depilacja IPL jest dla mnie jedyną szansą na komfortowe golenie – jednak, jak to czasem bywa, wszystko rozbija się o finanse. Moja skóra, z uwagi na kłopoty z tarczycą, jest bardzo sucha, dodatkowo muszę bardzo uważać z doborem jakichkolwiek kosmetyków, bo nieuwaga może skończyć się swędzeniem i silnym odczynem alergicznym. Nie inaczej jest z goleniem: kremy i pianki do depilacji odpadają właśnie z uwagi na alergię (testowałam wiele marek, od najtańszych po te szeroko reklamowane w telewizji), z kolei wosk to ból, popękane naczynka i, w kilkuletniej perspektywie, rozciągnięta skóra. Co więc mi zostaje? Standardowa golarka (i krótkotrwałe efekty jej używania). Niestety, przed każdą operacją jej użycia muszę przyjąć lek antyhistaminowy, inaczej zanim dotrę do drugiej łydki swędzenie staje się na tyle nieznośne, że jestem zmuszona wyjść spod prysznica, nałożyć balsam i próbować utrzymać dłonie z dala od ogolonej strefy. Pewnie dla osoby trzecie brzmi to zabawnie, ale wierzcie mi, powtarzanie tego samego scenariusza co tydzień jest bardzo męczące.

  83. Alicja pisze:

    Nienawidzę w depilacji tego ze trzeeeeeeba ją wykonywac codziennie ! I to się nigdy nie kończy, nie można zrobić sobie kilka dni od tego urlopu zwłaszcza latem. Zamieniłabym ją na depilacje IPL, gdyż w końcu nie musiałam bym depilować sie codziennie i włosy nie rosły by ciemniejsze czego nienawidzę.

  84. Mandarynka pisze:

    Niestety mój studencki budżet pozostawia kupienie depilatora IPL w strefie marzeń. Ba, nawet o tradycyjnym depilatorku przez kilka najbliższych lat mogę zapomnieć (bądź, co bądź wydanie tych kilkuset złotych mogłoby spowodować, że musiałabym zrezygnować z jedzenia przez kilka miesięcy). 😉 Depilacja w moim przypadku odbywa się za pomocą tradycyjnej maszynki do golenia. Na pewno każda kobieta wie, jak uciążliwa jest ta metoda. Jedną zaletą, przynajmniej dla mnie, jest bezbolesność (pod warunkiem oczywiście, że nie zagapię się i nie spowoduję strugi krwi powoli spływającej po mojej nodze ;)). Wady jednak zdecydowanie przeważają i są to:
    – potrzeba częstego powtarzania- na pewno każda z was, która używa maszynki miała w życiu sytuację, w której przeklinała tę metodę wszystkimi niecenzuralnymi słowami jakie znała ;P Dla mnie następuje to przy każdym wyjeździe na wakacje. Golę się zadowolona dzień przed wyjazdem, wyruszam w podróż i po przyjeździe mam ochotę tylko leżeć plackiem na plaży. Przyjaciele pod drzwiami, kostium na łóżku, ale ja niestety nie mogę w niego wskoczyć, bo włoski już odrosły. Przepraszam przyjaciół, wykręcam się i dołączam do nich godzinę później- już po ponownej depilacji, oczywiście z zaczerwienioną skórą, którą zakrywam ręcznikiem lub pareo. 🙁
    – Krosty i wrastające włoski- zmora wielu kobiet. Oczywiście można wierzyć w bajki, że stosując peeling przed depilacją, zapobiegnie się tym incydentom, ale wcale nie jest tak kolorowo. Peeling może i zmniejszy problem, ale na pewno go nie zlikwiduje. Włosy będą wrastać, a szczególnie nieestetycznie wygląda to u kobiet z ciemnym owłosieniem.
    – Cena- tak, może brzmi to śmiesznie, bo depilacja maszynką jest zaliczana do najtańszych metod. Traktuję nazwy bardzo poważnie, więc dla mnie jednorazówka to jednorazówka- używam tylko raz. Podliczając koszty 1 maszynka za 4 zł na 1 dzień, wychodzi mi niebagatelna suma 120 zł na miesiąc. 😉
    – Czarne nieestetyczne kropki- tu dochodzę do sedna sprawy- czyli wyjaśnienia głównego powodu, dla którego chciałabym skorzystać z depilacji IPL. Niestety natura obdarzyła mnie skórą bladą niczym skóra arystokratki z XIX w i bardzo ciemnym owłosieniem. Nawet jeśli wydepiluję się maszynką najdokładniej jak potrafię- czarne kropki są nadal widocznie i to nie tylko po dokładniejszym przyjrzeniu się. Może to dziwne, ale dla mnie to największa zmora podczas depilacji. Problem ten jest szczególnie widoczny na łydkach, a jak wiadomo to one najbardziej są eksponowane latem. Dlatego nawet po dokładnym ogoleniu, nadal mam opory przed założeniem szortów, sukienki, czy spódniczki, bo boję się, że ktoś zwróci na to uwagę. Czytając opinie o IPL często natrafiam na informację, że działa tym lepiej, im ciemniejsze owłosienie i jaśniejsza skóra. Chciałabym sprawdzić prawdziwość tej teorii, dlatego depilator IPL to moje marzenie, ponieważ istnieje choć cień szansy, że kiedyś bez wstydu, ale z wielką dumą pokażę swoje nogi światu. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie wszystkie kobietki i autorkę z boskimi nogami ( też takie chcę!) 🙂

  85. Dżuliett pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi jej częstotliwość. Jeżeli moje nogi mają zachwycać przy zwykłej depilacji, powinnam je golić co 2-3 dni dla zachowania zadowalającego efektu. Niestety przez to skóra często jest podrażniona i sucha, nie mówiąc już o pieniądzach jakie wydaję na jednorazowe golarki. Dlatego chętnie zamieniłabym to na depilację metodą IPL. Koniec z wrastającymi włoskami, koniec z ciągłą depilacją i podrażnieniami. Nareszcie mogłabym cieszyć się wakacjami, na które tyle czekałam

  86. Nattka pisze:

    /~~~~~~~~~~~\
    //// \\\\
    /// \\\
    // \\
    { } { }
    II (//
    | (/
    \/ \/
    ___/|* *|\___

    Ładne nogi krostek nie znają , podrażnień nie mają
    wskazówki czasu spowalniają i włoski żadne się nie wrastają.
    Czy to w spodniach czy w spódnicy, na rowerze na ulicy
    Zawsze gładko i wygodnie żyć aktywnie i żyć modnie.
    TAKI bilans na wypasie – gładkie nogi są na czasie
    A dodając szczyptę szczęścia, IPeeL będzie do wzięcia
    Wtedy na pewno zwojuję świat z nóżkami delikatnymi jak
    jedwabiu kwiat… ^^ <3

    Ściskam !

  87. Nattka pisze:

    A , że nóżki wyżej nie wyszły a w dodatku były w spódnicy
    to poniżej znów wysyłam i pozdrowienia ja z Katowic przesyłam !

    /~~~~ ~\
    ////…..\\\\
    .///……\\\
    ..//……..\\
    .{ }…….{ }
    ..II…….(//
    ..|…… (/
    ..v…….v
    _/|…|\__

    ☆ <3

  88. carolinex pisze:

    Co najbardziej przeszkadza mi w tradycyjnej depilacji? Sama depilacja. Stwarza mi ona wiele problemów i zabiera dużo wolnego czasu który mogłabym wykorzystać na rzeczy które sprawiają uśmiech na mojej twarzy. Mam ciemne włosy więc podczas lata depilacja jest dla mnie najważniejsza a codzienne depilowanie się to dla mnie mordęga..Przez tradycyjne golenie nie dość,że nie czuje się komfortowo przy moim facecie czując nie idealną skórę bez włosów to tradycyjna depilacja mimo pianek do golenia itp. strasznie mnie uczula i na jasnej skórze która mam wychodzi uczulenie i podczas lata nogi nie wyglądają ładnie. Mam bzika na punkcie gładkiej skóry więc jestem ciekawa jak sprawdzi się depilacja metodą IPL i czy będę mogła ją polecać i stosować przez długi czas.

  89. Aska pisze:

    „Tradycyjna” depilacja.. zbyt ładne określenie na to, z czym muszę się borykać każdego dnia. Ciemne włoski na bardzo jasnej skórze są moim problemem od zawsze. Delikatna skóra, na której widać każde skaleczenie, zaczerwienienie.. dodatkowo wrastające włoski. Tradycja w polskiej kulturze kojarzy się z czymś fajnym, miłym, przyjemnym. Depilacja jednak potrzebuje nowej tradycji. Dlaczego więc nie zastąpić starych, żmudnych maszynek czymś nowoczesnym, lepszym i przyjemniejszym? Dlatego właśnie i ja chciałabym zmienić swoją tradycyjną depilację, niech depilator IPL Prestige marki Remington stanie się symbolem mojej nowej tradycji! Tradycji, którą nie będę wstydziła się pochwalić i podzielić z innymi 🙂

  90. Dorota C. pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej drażni mnie szybkie tempo odrastania włosków i ich szorstkość, co powoduje dyskomfort. Kocham mieć gładką skórę, szczególnie teraz w lecie, a golenie np. maszynką jest katorgą. Gdybym mogła otrzymać urządzenie IPL moje męki depilacyjne na pewno by się skończyły. A mąż na pewno doceniłby gładką żonę…:)

  91. Elka pisze:

    Gdy żyleta mą skórę dotyka
    wówczas ból me ciało przenika,
    włoski ze strachu się chowają
    i nic z tego nie kumają….
    bo żyleta tępy przyrząd przecie
    skórę drażni i strasznie piecze….
    zamiast włoski depilować
    czerwone grudki zaczyna malować ….
    a łzy kapią jak szalone
    i nogi nadal nie ogolone….
    wstyd chłopu się pokazać
    i zaczynam się znowu mazać….
    pora żyletę odseparować
    i depilację IPL stosować.
    Po niej piękna i gładka
    bez jakiegokolwiek kłaczka….
    chłop zaś ma uśmiech na twarzy
    i wciąż o mych nogach marzy….
    i śpiewa mi pieśń takową;
    „chcę oglądać Twoje nogi, chcę byś założyła mini….. ślimak dziś wystawił rogi, a Ty pokaż swoje nogi….”

    1. What Anna Wears pisze:

      Heheh brawo za Twoją radosną twórczość

  92. Daria L. pisze:

    Codzienna depilacja zwykłą jednorazową maszynką?Nuuuda. Trzeba z tym skończyć!Wrastające włoski, skaleczenia, zaczerwienienia… nie, nie, nie! Po co marnować czas i pieniądze na zwykłe maszynki, skoro jest takie „cudeńko”! Pozwól mi posiąść to maleństwo, a nie dość, że spełnisz moje małe marzenie to i uratujesz nogi od zagłady 🙂 Pozdrawiam

  93. Karolina eR pisze:

    Mój czas, który normalnie poświęcam na depilację, spędziłabym na planowaniu mojej podróży. Za cel obrałam sobie Maroko! Miejsce to jest moim marzeniem, a relacja z African Road Trip, tylko utwierdziła mnie w przekonaniu o tym, że Maroko to najcudowniejsze miejsce na świecie. Wiadomo, że podczas takiej podróży, każde minuty są cenne i nie wyobrażam sobie codziennego ( w najlepszym wypadku co kilka dni) spędzania czasu na depilacji. Zamiast tego każdą zaoszczędzoną chwilę, wykorzystałabym na zwiedzanie, poznawanie i rozwijanie swojej wiedzy o Maroko.

    W tradycyjnej depilacji najbardziej denerwuje mnie fakt wrastających włosków, wiecznie podrażnionych nóg i stany zapalne. Godzinami siedzę przy oknie (światło dzienne) z igłą i wacikami nasączonymi wodą utlenioną i „wyciągam” wrosty. Nogi wyglądają okropnie, są poranione, a każdy peeling jeszcze pogłębia ich pozostawiający wiele do życzenia stan. Każda kolejna depilacja powoduje kolejne podrażnienia. Chciałabym móc pokazywać nogi bez skrępowania, wynikającego z ich wyglądu.
    Pozdrawiam! 🙂

    1. What Anna Wears pisze:

      Kochana dziękuje a do Maroko Cię serdecznie zapraszam :*

  94. Justyna pisze:

    STOP: nóżkom poranionym
    START: pięknym i oplaonym
    STOP: krotskom, czerwonym i bolącym
    START: ciału w bikini biegającym
    STOP: bycia zażenowaną
    START: bycia onieśmielaną
    STOP zamartwianiu się na wakacjach
    bo problemem już nie jest depilacja!
    wielki znak STOP marnowaniu czasu, powiedz START IPL! 🙂

  95. asiak pisze:

    Denerwują mnie zadrapania i zacięcia jednorazową maszynką, czerwone kropki po depilacji depilatorem i sprzątanie całego domu z wosku i niełatwego usuwania go z ciała po depilacji woskiem. Jednak najbardziej denerwuje mnie to, że trzeba te czynności powtarzać tak często, bo żadna z nich nie daje długotrwałego efektu gładkich nóg. Posiadanie depilatora IPL to w tym przypadku rozwiązanie idealne! Przyjemnie i skutecznie. To moje marzenie. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  96. Martna pisze:

    To ja narcyz się nazywam
    depilatora i maszynki ja już nie używam
    jestem słodziutki i gładziutki popatrzcie na me nóżki
    jestem przecież najpiękniejszy a na pewno najzdolniejszy.
    To ja gładka się nazywam
    depilatora IPL już wyłącznie używam
    krostki mnie się nie imają
    a włoski prawie wcale nie odrastają
    Niech dziś me piękne ciało bez włosków gości
    bym mogła się przekonać jak inna mi zazdrości….

  97. marmar pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi to, że usunięte włoski, właściwie już po kilku godzinach pchają się by ujrzeć światło dzienne- prawie jak krety spod ziemi 😀 Włoski odrastają też grubsze i ciemniejsze- chyba niestety naczytały się wielu bajek o smokach, którym po odcięciu im głowy w to miejsce wyrastały 3 nowe 🙂
    Poświęcanie tyle czasu na depilację, zwłaszcza taką, która utrzymuje się do max 2 dni jest bardzo męczące. Depilacja metodą IPL byłaby dla mnie wybawieniem, szczególnie teraz latem gdy jest ciepło i można chodzić w szortach i sukienkach. Dzięki tej metodzie nogi byłyby gładkie i nie zaczerwienione jak w przypadku zwykłych maszynek. Przy moich ciemnych włosach i jasnej skórze byłabym idealną użytkowniczką tego depilatora 😉
    Pozwól mi pozbyć się „kretów” i „smoków” i podbić realny świat gładką skórą! 😉

  98. Angelika pisze:

    Najbardziej w tradycyjnej depilacji denerwuje mnie to że nie mam na nią czasu. Mając małego bobaska tylko czekam aż zaśnie i zabieram sie do działania. A że w naszym nie wyposażonym mieszkaniu brakuje wszystkiego (czyt. Miski) a pod prysznicem słabe światło i polowa podstępnych włosów zostaje, moim jedynym wyjściem jest golenie nóg w wiadrze do mycia podłóg 😀 a na dodatek wtedy budzi sie synek i tak to można ogolić nogi 🙂 prawdziwe przedsięwzięcie..

  99. katarzyna lubera pisze:

    Nabardziej w tradycyjnej depilacji denerwuje mnie to że;
    -na drugi dzień odrastają mi już włoski
    -po każdej depilacji bikini pojawia mi się zapalenie mieszków włosowych co jest dla mnie uporczliwe i bolesne
    -dużo zajmuje mi to czasu i pieniędzy:(

  100. maddie pisze:

    Przez „pseudoefekty” tradycyjnej depilacji tracimy jedną z najważniejszych rzeczy- dobre samopoczucie i zadowolenie ze swojego wyglądu…Można licytować się, czy gorsza jest krótkotrwałość wybranych metod, czy występujące przy nich podrażnienia, zacięcia, drobne ranki, uciążliwy problem wrastania włosków. To wszystko jednak wpływa deprymująco na samoocenę, powoduje, że czasem nawet odechciewa się starać, bo i tak uniknięcie defektów jest praktycznie niemożliwe. Nie znoszę sytuacji, w których muszę ukrywać swoje zaczerwienione nogi, gdy wokół roześmiane dziewczyny noszą spódnice czy szorty, jest ciepło, a ja czuję się tak niekomfortowo, bo znowu mechaniczne golenie nie wyszło, albo przesadziłam z czasem trzymania kremu do depilacji i mam rumień…Wiem, że depilacja IPL zapewnia o niebo lepsze wyniki, potwierdzone przez tysiące, a może i miliony kobiet. Marzy mi się, że ubieram swoje ulubione sukienki, krótkie spodnie i spódnice ze świadomością, że wyeksponują gładką, zadbaną skórę, że będę się czuła pięknie i kobieco, bez obaw o niedociągnięcia w depilacji. Depilator IPL zapewniłby mi po prostu bezcenną pewność, że nie muszę martwić się co drugi dzień o swoje niechciane owłosienie, że mogę poświęcić zaoszczędzony czas na to, by cieszyć się lepiej wykorzystanymi chwilami 🙂

  101. Sandra pisze:

    W tradycyjnej depilacji przeszkadza mi (przede wszystkim) brak długotrwałych efektów, ponieważ po goleniu maszynką włoski są widoczne już 2 dni później (po zastosowaniu kremu miałam spokój jeden dzień dłużej…), a także nieprzyjemne wrastające włoski mimo złuszczania martwego naskórka to jakiś koszmar. Depilator IPL zapewniłby mi spokój ducha o brak krostek przy wrastaniu włosów, o zaoszczędzony czas którego nie marnuję na kolejne depilacje, a moje nogi na długo pozostałyby bajecznie gładkie! 🙂

  102. Magda pisze:

    Nigdy nie biorę udziału w konkursach, to dlaczego teraz?

    Depilatorem nie dam rady się golić ,kremy nie dają rady,jedyne to dobrej jakości maszynki do golenia na które tracę majątek.

    Włosy to moja zmora z powodu hormonów włosy z głowy lecą,a w innych miejscach rosną do przesady.Rano gole nóżki,a po południu już mam szorstkie nogi ;/

    Smutne to i męczące 🙁

    Marze o gładkich nogach,o delikatnej skórze…
    Mój Mąż też 😉 chciałabym położyć się i nie wstydzić z powodu mojej ” ułomności” zastanawiając się czy już drapie czy nie 😉

    Z chęcią rzucę w cholerę depilacje tradycyjną i wypróbuje IPL, a za oszczędzone pieniądze pojadę na weekend do SPA z mężem bo od 10 lat nigdzie nie byliśmy.

    1. What Anna Wears pisze:

      Oooo to cieszę się,że ten pierwszy raz się zdecydowałaś właśnie u mnie:)

  103. Dominika pisze:

    Co mi najbardziej przeszkadza w normalnej depilacji? Zacznę od tego, że latem goląc się żyletką trzeba to robić codziennie bądź co 2 dni. Często tworzą się podrażnienia co jest bardzo uciążliwe. Używając golarki można się zaciąć, a przez to podrażnić delikatną skórę jeszcze bardziej. Jednak największym mankamentem jest to, że włoski zaczynają być widoczne już na drugi dzień przez co tracę pewność siebie i czas, który przeznaczam na ponowną depilację, żeby poczuć się lepiej.

    1. Emila K. pisze:

      Nogi piękne i gładkie chcesz mieć więc depilacje ipl weź czasu zaoszczędzisz i spożytkujesz pożytecznie idealnie gładki będziesz już o bólu nie pomyślisz powiesz że nie wiesz co to jest włoski nie wrastają więc to też bardzo ważna rzecz krostki i zaczerwienienia już się nie pojawiają bo to wielka zmora i utrapienie każdy się będzie dziwił i zachwycał efektami bo depilacja IPL jest the best

  104. magdapwy pisze:

    Depilacja tradycyjna w moim odczuciu ma same wady. Zazwyczaj przed jakimś wyjściem okazuje się, że depilacja jest niezbędna pomimo, że zaledwie dwa dni ją robiłam. Mało tego, czas nagli, więc w wielkim pośpiechu to robię.Przy bliższym spojrzeniu okazuje się że do perfekcji niestety daleko. A jak to mówią – ” co nagle to po diable” i strugi krwi już płyną …

    Jestem pewna że metoda IPL pozwoliła by mi zaoszczędzić czas i pieniądze. Cieszyłabym się także gładką skórą znacznie dłużej niż teraz bez ryzyka że znów poleje się krew .

  105. imhappy123 pisze:

    Jedną z najbardziej denerwujących rzeczy jest to, że te włoski strasznie szybko odrastają, najczęściej już na drugi dzień widać włosi, których, co najgorsze, nie można zgolić bo są za krótkie. Strasznie denerwuję się też gdy otwieram szafkę w poszukiwaniu maszynki a tam okazuje się, że żadnej już nie ma. Najbardziej chyba jednak nie lubię gdy śpieszę się gdzieś, gdy mam gołe nogi, a zapomniałam ich ogolić – wtedy sięgam po maszynkę i zazwyczaj zapominam nałożyć piankę do golenia przez co po kilku minutach na moich nogach pojawiają się strasznie bolące, czerwone kropki, które schodzą dopiero po dwóch dniach. To są męczarnie!

  106. Magda pisze:

    Najbardziej mi przeszkadza mozolne jej wykonywanie codziennie a ponadto wrastające włoski na łydkach i krostki pod pachami i w okolicach bikini … dlatego też zamieniłabym na IPL 🙂

  107. Ewela pisze:

    Najbardziej przeszkadza mi:
    Depilator- boli, krosty, wrastające włoski
    Maszynka jednorazowa- pocięte nogi po każdym goleniu (czytaj co 2 dzień, bo włoski szybko odrastają), a najgorsze jest to, ze kiedy muszę ogolić nogi skończy się pianka…
    Wosk, pasta cukrowa- żeby dobrze ogolić nogi muszę najpierw wyhodować zdrowe, długie włoski…
    Nie jestem marudą, ale próbowałam już wszystkiego i zawsze moje nogi po depilacji wyglądają tragicznie. Od 3 lat nie zakładam w wakacje krótkich spodenek, spódnicy, chciałabym spróbować depilacji IPL by móc założyć mini w lato i poczuć się jak prawdziwa kobieta, piękna, pewna siebie, bez kompleksów… z wymarzonym księciem… 😉

    1. What Anna Wears pisze:

      Życzę Ci tego księcia! :*

  108. Ewfka pisze:

    Tradycyjna depilacja zabiera zbyt dużo czasu i poczucie komfortu w każdej sytuacji. Podrażnienie, zacięcia, wrastające włoski, odrastające włoski to problemy, których doświadczyła chyba każda kobieta.
    Dlatego z przyjemnością pozbędę się tych kłopotów zamieniając tradycyjna maszynkę do golenia na depilację metodą IPL i będę się cieszyć gładkimi nogami całe lato.
    🙂

  109. ForAce pisze:

    A ja przedstawię to wam z innej strony. Tej męskiej. Bo nawet nie wyobrażacie sobie, jak przerażający widok kiedy nogi są zakrwawione. Jakby właśnie w łazience trwała walka na śmierć i życie z jakąś bestią. Jakimś cudem zawsze wychodzi z walki cało. Kolejnym problemem są pojawiające się czerwone punkciki. Wtedy to taki mój mały prywatny muchomorek. A najgorsze. To nawet nie wyobrażacie sobie jaką złość ogarnia moją Panią, kiedy po kilku dniach trzeba znów powtarzać całą czynność. A jeszcze jak ktoś ma długie nogi, to dopiero jest wyzwanie. Oj nie chcielibyście być w mojej skórze, kiedy dziewczyna jest zła. I właśnie dla tych powodów fajnie byłoby zaskoczyć dziewczynę i całkowicie odmienić ten depilacyjny sposób. Na łatwiejszy!

    1. What Anna Wears pisze:

      O szok! Bardzo trafne spostrzeżenia, miło mi,że i mężczyźni tu zaglądają:)

  110. dorota pisze:

    > golenia maszynką nóg zapewnia krótkotrwały efekt, po 2-3dniach pojawiają się krótkie włoski, których od razu niestety nie da się usunąć maszynką. W dni kiedy jest słonecznie i chcemy założyć szorty słońce pada na nasze nogi i oświetla wystające włosy przez co inni też je dostrzegają. Wiadomo też, że nikomu się nie chce tego robić tak często, dlatego często na skórze pojawiają się zacięcia, bo robimy to na ostatnią chwilę, a jeszcze później podrażnienie…

    > można też spróbować depilacji woskiem, ale ona napewno nie należy do najprzyjemniejszych, okropnie boli odrywanie paska z włosami. Depilując strefe intymną, bikini jesteśmy zmuszone na zrezygnowanie z pięknej, koronkowej bielizny w tym dniu, aby nie doszło do podrażnienia, przez kolejne dni można już się cieszyć gładkością, ale znowu nadchodzi czas kiedy te okolice przypominają kolce i znowu trzeba nosić bawełnianą bieliznę, aby włoski nie wbijały się w skórę podczas chodzenia.

    > tradycyjne sposoby są bardzo czasochłonne i zupełnie nieekonomiczne

  111. coffee pisze:

    Gładkie nogi to moje marzenie,
    czekam już długo na jego spełnienie…
    Wrastające włoski, czerwone kropeczki
    „zdobią” moje uda i moje łydeczki…. 🙁
    Każda forma depilacji – maszynka czy woskowanie,
    zostawiają brzydkie ślady, na nic każde moje staranie…
    Depilacja światłem – może to jest rozwiązanie…?

  112. marta pisze:

    Wady korzystania z depilacji tradycyjnej:
    – ryzyko zacięcia skóry w skutek czego może dostać się zakażenie
    – podrażnienie ciała efektem są krostki i znowu trzeba zrezygnować z odsłonięcia nóg
    – szybko odrastające włoski które w okolicach strefy intymnej przypominają kolce, gdyż podczas chodzenia w cienkich materiałach wbijają się w pachwiny
    – względy finansowe trzeba znacznie więcej wydać pieniędzy potrzebne są kremy przed i po depilacji, maszynki, wosk, plastry itp.
    – długi czas wykonywania tego zabiegu, a wiadomo, że kobieta musi mieć czas na wszystko, często wykonuje kilka czynności na raz tu niestety nie da się jej z czymś połączyć
    – dotknięcie miejsca depilowanego 2-3 dni później nie przypomina tego samego co po zakończeniu efektu
    – niektóre kobiety mają zbyt wrażliwą skórę, aby móc wykonać depilacje tradycyjną maszynką bądź woskiem
    – maszynki, wosk i wszystkiego rodzaju pasty do depilacji są już nie modne

  113. kasia2006222 pisze:

    Jako posiadaczka delikatnych blond włosków również na nogach muszę przyznać, że spotkało mnie szczęście w nie szczęściu. Szczęście bo moje włoski nie są tak bardzo widoczne i nawet jeśli nie golę nóg każdego dnia nie wyglądam jak potomek gorylej rodziny. Nieszczęście, gdyż moje włoski są na tyle nie widoczne przy sztucznym oświetleniu w łazience, że nie sposób dokładnie je ogolić w miejscu innym niż to gdzie docierają naturalne promyczki słońca ukazujące moje porośnięte kończyny. Co denerwuje mnie w tradycyjnej depilacji? bardzo dużo. Przede wszystkim to że jest czasochłonna (w moim wypadku bardzo bo wiąże się z koniecznością przeniesienia łazienki na balkon) . Nie oszukujmy się – w dzisiejszym świecie wypełnionym biegiem i wiecznym zapracowaniem czas na swobodne golenie nóg i ich pielęgnacje to prawdziwy rytuał. Po drugie tradycyjne golenie nie jest zbyt skuteczne, a efekt nie pozwala się sobą cieszyć zbyt długo. Gładkie i piękne nogi niestety już następnego dnia tracą swój urok i wracają do stanu w którym lekki zarost zaczyna być denerwujący i krępujący. Po trzecie nie znoszę tego uczucia gdy właśnie wybieram się na ważne spotkanie i zabieram się za golenie nóg – łazienka już przeniesiona na balkon, a ja z rozgoryczeniem stwierdzam, że skończyły się nieszczęsne jednorazowe maszynki. I co wtedy? Piękną mini zamieniam na spodnie, a moje poczucie kobiecości i piękna pryska niczym mydlana bańka. Po czwarte jakże łatwo jednorazową maszynką zaciąć się tu i tam i zamienić gładkie nogi w nogi szalonej buntowniczki, która właśnie z drzewa zeszła. Do buntowniczek owszem należę, ale niestety ten image nie zawsze jest na miejscu i czasami skutecznie psuje mój wypasiony i dopieszczony pod każdym względem look. I po piąte (moja wielka zmora) wrażliwa skóra. Tak bardzo się staram żeby się nie zaciąć, tracę mnóstwo cennego czasu na golenie nóg, a tu okazuje się że maszynka nie była na tyle delikatna, a moje nogi po goleniu wyglądają jakby właśnie urządził sobie na nich lodowisko kot z wyostrzonymi pazurkami. Kiedyś nawet przydarzyła mi się sytuacja, że pięknie ogoliłam nogi i wyszłam na plażę. Zdawało się, że nogi są całkiem w porządku – brak zacięć i zarysowań. Niestety w reakcji ze słoną wodą moje nogi zaczęły niesamowicie piec i automatycznie poprzecinała je pajęczyna zarysowań. Dlaczego zamieniłabym tradycyjną maszynkę na IPL? Żeby uniknąć ciągle powtarzających się problemów. Technologia dba o to by z urządzenia korzystały osoby nawet z wrażliwą skórą, a ja wreszcie raz na zawsze mogłabym pozbyć się dyskomfortu związanego z goleniem nóg przed ważnym wyjściem. Wreszcie mogłabym dzięki precyzji i dokładności urządzenia golić nogi nawet we własnej łazience! (dziwnie brzmi, ale uwierzcie że stanowi spory problem). I bardzo ważna rzecz trwałość – wreszcie mogłabym cieszyć się efektem gładkich nóg nie tylko na kilka godzin, ale przez zdecydowanie dłuższy czas. Dzięki temu oszczędzam czas, który z chęcią przeznaczę na mniej przyziemne zajęcia niż depilacja. Tyle jeszcze marzeń czeka na ich spełnienie, że godziny spędzone na goleniu uważam za zwyczajne marnotrawstwo czasu. Dzięki IPL poczułabym się kobieco i swobodnie w każdej sytuacji. I dlatego właśnie z chęcią wymieniłabym nieszczęsne jednorazowe maszynki na to urządzenie!

  114. monika pisze:

    Nie mam problemu, by odpowiedzieć na pytanie, ponieważ od lat marzę o skutecznej depilacji. W tradycyjnej depilacji przeszkadza mi wszystko, począwszy od dużej częstotliwości, przez wrastające włoski, rany, co opóźnia kolejne depilacje, długie szukanie odpowiednich ubrań, po stratę czasu. Zamieniłabym metodę tradycyjną na depilację metodą IPL ponieważ nie ma wad, jest wprost idealna dla mnie przy ciemnych włosach i jasnej skórze. A czas, marnowany na depilację tradycyjną wykorzystałabym na pływanie i jazdę na rowerze, które uwielbiam tak jak uwielbiałabym urządzenie Remington. I bez końca nosiłabym sukienki i szorty, ciesząc się gładką, idealną skórą niezależnie od pory roku.

  115. Nieidealnamamuśka pisze:

    W tradycyjnej depilacji ( w moim przypadku goleniu maszynką) denerwuje mnie…czas!
    Wciąż go mało….
    albo za mało na golenie ( jest już 23, padam na twarz a tu trzeba jeszcze nogi golić)
    albo na krótko po goleniu odrastają włosy ( dziś gole a jutro już odrosty…no pięknie!)
    albo za mało czasu do wyjścia na pierwszą od kilku lat randkę z mężem ( święto! mąż zaprosił mnie na randkę…ale zanim synek zaśnie…zanim się wyszykuje…eeehh….rezerwacja w restauracji nam przepadnie!)
    albo mój dwuletni skarbek uważa, że czas poświęcony na golenia powinien być poświęcony jemu! (każda mama zrozumie:))
    Pragnę ponad wszystko zamienić moją starą golarkę na IPL. A zaoszczędzony czas poświęciłabym ukochanym:) aaahaaa….no i nowina: we wrześniu czasu będzie jeszcze mniej! W drodze jest nasza córeczka! 😀

  116. Agnieszka N. pisze:

    W mojej depilacji denerwuje mnie niemal wszystko. Najgorsze jest to że muszę codziennie powtarzać zabieg. Mam wrażenie że moje włoski biorą udział w jakimś wyścigu i chcą być ciągle w centrum uwagi. Po kilku godzinach potrafią już kłuć. Nienawidzę tego uczucia gdy moje nogi przypominają jeża, mąż chce złapać za nogę a ja odruchowo uciekam bo się poprostu wstydzę. Mało tego żeby france były blondynkami to bym jakoś przeżyła, ale oczywiście są czarne jak węgiel. Po 1 dniu niegolenia wyglądam jakby mnie obeszły mrówki.
    Codziennie męczę się z maszynką i powoli wysiadam, żeby to jeszcze jakieś dłuższe efekty przynosiło to bym miała większą motywację. Próbowałam również depilatora, ból byłam w stanie znieść – czego się nie robi żeby być piękną. Ale gdzie obiecany miesiąc spokoju? Po tygodniu już jeżyk się ze mną przywitał. A potem walka z wrastającymi włosami, tym razem wyglądałam jakby mnie użądlił rój pszczół.
    Gdyby mi ktoś powiedział „masz tu cudowne urządzenie, jak będziesz nim codziennie się depilować przez rok to twój problem zniknie” nie wahałabym się ani minuty bo moje włosy są największym kompleksem.

  117. Ania pisze:

    Od dawna poddałam się Matce Naturze
    bo plastry mnie bolą a wosk szkodzi skórze.
    Krem depilacyjny w ogóle nie działa,
    żyletką nie mogę dotrzeć gdzie bym chciała.
    Jednym słowem: koszmar. Pół życia w łazience.
    Chciałabym od lata jednak czegoś więcej:)

  118. Natalia pisze:

    A mi w tradycyjnej depilacji/goleniu przeszkadza kilka rzeczy. Standard to czas, ból, wrastające włoski, które można wykluczyć używając lasera. Jednak dużym utrudnieniem w tradycyjnej depilacji jest dla mnie akrobatyka, którą muszę wykonać, kiedy chcę dokładnie się ogolić. Zawieszam nogę (prawie) na szyję, żeby mieć dobrą „widoczność” i nie ominąć żadnego miejsca. A i tak rzadko mi się zdarza zrobić to idealnie 🙂
    Taki depilator wiele by ułatwił 🙂
    Pozdrawiam

  119. Paulinka pisze:

    Jest w tyk dużo racji
    Najbardziej w tradycyjnej depilacji
    Przeszkadza mi depilatora mojego hałasowanie
    Czasem nawet mój chłop mówi: ciszej kochanie!
    Bo gdy on ogląda mecz
    Ja mówię moim włosom precz
    Wyrywam je bez żalu
    Ale robię to pomału
    I dlatego tak długo halasuje
    A mój chłopak się denerwuje
    Bo kto to słyszał
    Żeby depilator tak „dyszał”
    Zakłóca nie tylko mój spokój
    Więc facet mi mówi: gdzieś indziej się z nim ulokuj
    Ja na to: przecież bucze Ci tak tylko co 2 tygodnie
    Więc nie wstrząsaj sie i usiądź wygodnie
    Dokończ oglądać to co zacząłeś
    A nie się tak na mnie uwziąłeś!
    I wtedy cisza nastaje między nami
    A ja dalej męczę sie z tymi nogami
    Oczywiście cisza nie w dosłownym znaczeniu
    Bo nie zapominajmy o depilatorowym buczeniu.
    I tak mnie to wkurza, tak mnie to dręczy
    Ze musze sie tak męczyć i męczyć
    Zamieniłabym więc depilator mój
    Na nowoczesny, taki jak Twój ♥
    I wtedy miałabym spokój dosłownie i w przenośni
    I razem z chłopakiem bylibyśmy radośni
    Nie byłoby żalu i kłótni
    Nie byliśmy dla siebie tak okrutni
    Ja wydepilowałabym ciało w ciszy i spokoju
    A on siedziałby obok w pokoju
    I nie byłoby szumu i krzyku
    A stary depilator byłby już w śmietniku 😀

  120. Natalia pisze:

    Jest tyle rzeczy, które sprawiają, że tradycyjna depilacja niestety nie jest taka kolorowa 🙁 Przede wszystkim czas jaki trzeba na to poświęcić. Dla mnie byłby to czas wykorzystany aby w podwójny sposób zadbać o siebie.Patrzę na zdjęcia modelek w poście i na Twoje zdjęcia w poprzednich wpisać, i aż chce się wyjść z domu i zacząć trening. .Dla mnie byłoby to bieganie z psem.Uwielbiam to!Wstać skoro świt i przy wschodzącym słońcu biec po lesie z moim przyjacielem.Trochę wolnego zostałoby też na wypady rowerowe i fitness,trzeba przecież urozmaicić poprawienie sylwetki! Kolejnym minusem dla mnie w depilacji jest krótkotrwałość jej stosowania. Co z tego że rano będę mieć piękne nogi, jak kolejnego dnia wstanę i na nowo będzie czekał mój problem? To naprawdę prawdziwa udręka … Nie wspomnę już o wrastających włoskach, auć. One sprawiają, że jeszcze więcej czasu trzeba spędzić w łazience 🙁 Bardzo chciałabym móc w końcu cieszyć się każdą chwilą (myślę, że jako kobieta wiesz jak takie włoski przeszkadzają na co dzień), i zapomnieć chociaż o tym elemencie w moim ciele którego nie lubię

    1. KasiaW pisze:

      Glownie w depilacji przeszkadza mi moja mega delikatna i alergiczna skora. Za kazdym razem kiedy musze wydepilowac nogi przezywam istny horror. Bol, pieczenie, i wysypka na wydepilowanej skorze nie sa oznaka zdrowej i gladkiej skory. Probowalam juz wszystkiego, od kremow, maszynek, wosku….niestety kazde z nich przynosi coraz gorsze efekty. Od dawna marze o zakupie jakiegos ekstra depilatora, niestety mnie na to nie stac! Ogladam zdjecia w internecie pieknych gladkich nog i mysle ze bylabym pewniejsza siebie majac zdrowa i jedwabna skore. Marze o tym by poczuc sie bardziej kobieco i delikatnie, a czerwone plamy po depilacji i twarde wrastajace wloski mi tego nie ulatwiaja. Co zrobic kiedy jest goraco i ma sie ochote wskoczyc w szorty, lub krotka mala czarna na randke? Zbliza sie urlop, wyjazd nad morze! Zamiast sie cieszyc ja mysle jak zamaskuje moje owlosienie lub jak pogodze sie ze wzrokiem pytajacym na co jestem chora! Chcialabym moc eksponowac moja wysportowana sylwetke! tylko jak to zrobic bez pieknej i gladkiej skory?

  121. Irena W. pisze:

    Gładka skóra, piękne ciało
    Efekt trwały, bólu mało
    Ale nici z tych atrakcji
    W tradycyjnej depilacji!

    Bo pomimo prób i starań
    Często coś się nie układa
    Kłuje, drapie i przeszkadza
    W kobiet życiu wciąż zawadza…

    Czas też zjada depilacja
    No i włoski mogą wrastać
    Na golenie także „przerwy”
    Nie są wprost na kobiet nerwy!

    Skupiać się też na tym trzeba
    Zamiast w lato sięgać nieba
    Można zaciąć się, skaleczyć
    W lipcu trzeba żyć, nie leczyć!!

    Więc tu wkracza wręcz królowa
    Przy niej się golarka chowa
    Depilator idzie w cień
    Przed laserem kłoni się

    Więc IPL depilacja
    To nowego świata racja
    Jest bezpieczna, szybka, trwała
    Jej się wręcz należy chwała!

    Daje ona multum czasu
    Bez pośpiechu i hałasu
    I pozwala Ciało mieć
    Gładkie, piękne, wprost, na sześć

    I tu magia nic nie wskóra
    By mieć ciało jak A. Skura
    Piękne ciało mieć masz cel?
    Da to DEPILACJA IPL!!!

    1. What Anna Wears pisze:

      Ojej… jaka Kochana jestes dziekuje!

  122. agata.m pisze:

    Nie jestem Iron Woman i nie charakteryzują mnie żelazne nerwy.
    W czasie golenia staram się trzymać je na wodzy, lecz one wolą pędzić za ostrzem maszynki, po prawdziwie piekielnej drodze, jaką ta wyznacza na moich nogach.
    „Highway to Hell” jako ścieżka dźwiękowa pasuje idealnie!
    Tylko jak tu potem jechać na Hel, nad zalew czy inną riwierę, gdy nogi są podrażnione i zaczerwienione, pieką, swędzą i chyba nawet ręce zaraziły, bo te aż swędzą, by wyrzucić maszynki za okno.
    Zabieg, jak na budowanie tak okazałej infrastruktury, czasochłonny, a skutki opłakane. Żadne cuda, pianki, kremy, żele, w opakowaniach przezroczystych, słoiczkach, tubach i tubkach, nie ma mocnych na moje nogi, które wyraźnie mięty do żyletek nie czują.
    Przy akompaniamencie kompozycji mistrza z Żelazowej Woli, by się uspokoić trochę, wychodzę na wyprawę do sklepu i trymująca wracam z kremem do depilacji znanej marki, zapewnienia producenta brzmią obiecująco, napis głosi „do skóry wrażliwej”. Być może to cudo mnie oświeci bardziej niż łazienkowa żarówka, która za każdym razem postanawiała oszczędzić przykrego spotkania z ostrzem wielu osamotnionym włoską na moich nogach? Być może skróci czas spędzony za zamkniętymi drzwiami pomieszczenia 2 na 2 i pozwoli cieszyć się gładkością na dłużej?
    Nie pomogło.
    Zamiast czerwonych rys, pojawiły się czerwone krostki.
    Gdyby lasy tropikalne odrastały z taką zawziętością i w takim tempie, jak moje włoski, świat byłby uratowany!
    Chyba przyszedł czas na laser…

  123. Godzilla pisze:

    Niedawno skończyłam 33 lata, wiek boski, jednak moje ciało nie wygląda bosko! Walczę prawie 2 dekady, żeby każdy jego milimetr był niesamowicie gładki, jednak z marnym skutkiem. Lubię siebie, bo gdyby nie to pewnie już dawno wylądowałabym w wariatkowie. Czasami nawet z siebie żartuję, że gdybym przestała się depilować mogłabym zagrać w filmie Godzillę albo Yeti i to bez charakteryzacji. Moja depilacja zaczyna się już od twarzy: wąsik, broda, baki, potem pachy, brzuch, bikini i nogi z każdej możliwej strony. Każda wypróbowana przeze mnie metoda zawiodła. Kremy i pianki nie działają na mnie w ogóle, prędzej poparzę sobie skórę, niż pozbędę się włosków, takie są skubane wytrzymałe. Maszynka robi niezły efekt, ale tylko na chwilę. Nie dość, że włosy szybko odrastają to jeszcze czuje się jakbym miała pchły. Wszystko tak okropnie swędzi. Depilator i wosk…brrr… na samą myśl wszystko mnie boli. Gdyby moje włoski miały odrobinę współczucia powypadały by same, tylko po to żeby nie widzieć jak się męczę. A efekty depilacji, no cóż, pozostawia wiele do życzenia. Utrzymujące się zaczerwienienia, wrastające włoski, krosty, no i znowu ląduję w spodniach. Byłabym bardzo wdzięczna gdybyście poratowali mnie depilatorem IPL Prestige marki Remington i położyli kres moim męczarniom. Nie dość, że miałabym skórę gładką jak pupcia niemowlaka, to jeszcze zaoszczędziłabym sporo czasu. Wolne popołudnia przeznaczyłabym na zabawę z trójką moich pociech, no a wieczorki wiadomo dla mężusia:-)

  124. Agnieszka pisze:

    Co najbardziej mi przeszkadza w tradycyjnej depilacji?

    -to, że nogi i tak nie są idealnie gładkie. Nie w moim przypadku. Wrastające włoski , rozdrapane krostki… to nie jest gładkość!
    -to, że pomimo, że mam 24 lata, ćwiczę, mam naprawdę ładne nogi, to i tak zakładając szorty myślę „jak one wyglądają?”
    -to, że zajmuje to tyyyyyyyle czasu.
    -to, że cały czas trzeba o tym myśleć. Zaśpisz rano i już lądujesz w długich spodniach w 30 stopniowym upale.
    -to, że z zazdrością spoglądam na te szczęściary, które wyglądają jakby się urodziły bez włoska na nodze.

    IPL brzmi jak wybawienie.

  125. Syla pisze:

    Poza takimi zwykłymi problemami (typu – strata czasu, brak pianki, podrażnienia skóry)
    najgorsze jest to, że mój mąż podkrada moją maszynkę (oczywiście udając że nic nie ruszał)
    a przy mojej dość wrażliwej skórze zawsze kończy się to wysypką i swędziawką. Obleśne to jest!
    Finał jest taki że regularnie się o to sprzeczamy a ja juz upycham po kątach maszynkę żeby nie
    mógł jej znaleźć…czasem juz sama nie pamiętam gdzie ostatnio ją ukryłam i chodzę zarośnięta jak drwal
    Bleeehhh

  126. Weronika pisze:

    Najbardziej przeszkadza mi w tradycyjnej depilacji to, że muszę ją wykonywać codziennie, szczególnie w wakacje, po tejże depilacji mam pełno nieciekawie wyglądających i swędzących krostek, które psuja wygląd moich nóg. Ogólnie często słyszę miłe uwagi na temat moich nóg, są długie i zgrabne, ale przez tradycyjną depilację rzadko kiedy pokazuję je odsłonięte, bo z tymi krostami nie chce się człowiek publicznie pokazywać. Chciałabym spróbować czegoś nowego i poczuć się w koncu kobieco i spróbować depilacji metodą IPL.

  127. Takias pisze:

    Odpowiedź na pytanie jest prosta – odrastające włoski! Wstaję rano (a wczoraj goliłam nogi) a tu pachhhh, czar prysnął- znowu mam włoski! Jest to nie do zniesienia. Nie wspominając że zawsze po kąpieli zapominam o jakimś kawałku nogi i okazuje się że muszę jeszcze raz się golić. Jest to uciążliwe, gdyż praktycznie codziennie trzeba poświęcić te dodatkowe 15 minut na DOKŁADNE ogolenie sobie nóg. No niestety my płeć piękna musimy trochę wycierpieć ale w głębi duszy czuję, że jest to niesprawiedliwe!

  128. Juiz pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi bardzo sucha skóra i wrastające włoski które odrastając drapią i swędzą – najgorzej jest w okolicach bikini, który to rejon mam dość bujnie obdarzony przez naturę. Próbowałam już różnych metod, od pianek po wosk, pastę cukrową czy dezodoranty mające opóźnić wzrost włosa – wszystko albo podrażnia, albo nie jest odpowiednie dla mojej skóry, a IPL byłby mam nadzieję najlepszym rozwiązaniem, zwłaszcza, że borykam się z włoskami nie tylko w „zwykłych” rejonach, ale także na brzuchu, dolnej części pleców i jak już wspomniałam jestem dość bujnie obdarzona włosem w intymnych rejonach i nie jest to estetyczne ani komfortowe.

  129. hanna pisze:

    W dzisiejszych czasach mamy coraz mniej czasu na wszystko. Jeszcze kilkanaście lat temu czas nie mijał w tak zawrotnym tempie. Do tego my kobiety, a może to byli mężczyźni??, wymyśliłyśmy depilację większości naszych części ciała?! Kiedy znaleźć na to czas? Na wciąż odrastające włoski, na wrastające włoski, na pianki i golarki. Do tego zaczerwienienia i swędzenie. Po co nam to wszystko?! Żartuję oczywiście, jednak pomimo na ilość minusów tradycyjnej depilacji to nadal to robimy, po co? Bo taka moda, czy tak trzeba? Jeśli ewolucja tak nas pcha do przodu to powinna coś z tym zrobić:) Co mi zatem przeszkadza w tradycyjnej depilacji, ano to, że włoski i tak zawsze wracają;/ Natomiast depilacja IPL mogłaby mi zaoszczędzić mnóstwo czasu i nerwów i choć na chwilę nacieszyć się niezwykłą gładkością:)

  130. JoannaRegina pisze:

    Konkrety? Nieskuteczność. Mam czarne, gęste włosy. Kocham je, ale niestety w parze z nimi idzie też owłosienie niepożądane. Czasami, już następnego dnia po goleniu moje nogi kłują, nie mówiąc już o sinawej barwie..
    Pasty, plastry, kosmetyczka- wszystko zawiodło. Dlatego tak naprawdę nie przeszkadza mi czasochłonność, podrażnienia czy nawet koszt depilacji- marzę jedynie o tym by była skuteczna!

  131. Włochta Jadzia pisze:

    Tradycyjna depilacja (w moim przypadku nożykami jednorazowymi) jest o tyle kłopotliwa, że jeśli nie wydepiluję łydek, to wolę nawet w upał chodzić w długich spodniach. Po „Nożykoterapii” włoski odrastają mega szybko, w dodatku mocniejsze i chętne zabłysnąć sławą, najlepiej w programie telewizyjnym „Jak one szybko wyrastają”. Chcę różowe nożyki zamienić na porządny depilator, taki, który na długo nie pozwoli panoszyć się moim czarnym przyjaciołom. Idealnym wydaje się być „świetlisty” koleżka do IPL, więc chętnie takiej depilacji doświadczę.

  132. Dominika pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi to, że za każdym razem zacinam się na kolanach, kostkach i pod pachami, a później nie mogę nałożyć antyperspirantu pod pachy, gdyż skóra jest podrażniona, zaczerwieniona i strasznie piecze, do tego muszę codziennie golić pachy, bo szybko mi odrastają włoski, gdy zacinam się na kostce lub kolanie to później nie mogę zatamować krwawienia, męczy mnie to, dlatego myślę, że ten depilator to idealne rozwiązanie dla mnie.

  133. Klaudia - Sport w Wielkim Mieście pisze:

    Nie jestem dobra w …… depilowaniu sobie nóg. Zawsze robię to źle, niestety zawsze kiedy się śpieszę. Przeważnie kończy się to tragicznie. Krew się leje, nogi pieką i wyglądają po prostu okropnie. Nie dość,że mam kompleks związany z łydkami to jeszcze problem z ich depilacją. Można się załamać 🙁 Chciałabym się kiedyś obudzić z myślą,że już nie muszę się martwić akurat tym 🙂

  134. Agata pisze:

    Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji?

    Hmmm dobre pytanie! Moja przygoda z depilacją jest dość długa i zarazem zabawna! Wracam jednak do sprawy, dość bolesnej, śmierdzącej lub nieznośnej.Przerobiłam już chyba wszystkie możliwe sposoby depilacji dostępne w drogeriach i za każdym razem przeżywam koszmar !

    Przygodę z depilacją zaczęłam tradycyjnie od maszynki do golenia. W pewnym momencie doszło do tego, że nogi musiałabym golić codziennie i to rano, żeby w dzień do ludzi móc wyjść. Pod pachami, gdzie powierzchnia jest mniejsza problemu nie ma mogę i codziennie choć co ciekawe potrzeby takiej nie ma.

    No wiec tak – maszynka do golenia służy mi pod pachami 🙂 i czasami na nogach – ale do tego dojdziemy.

    Po maszynce przyszła kolej na kremy do depilacji. Używam tylko w nagłych przypadkach i wybieram tylko te ekspresowe. Czemu ekspresowe? Bo mają krótszy kontakt ze skórą, owszem są silniejsze ale nie muszą leżeć 10 minut tylko np. 5 minut,

    Nie lubię kremów, pianek itp… wynalazków, bo : to chemia, bo śmierdzi, bo użytkowanie samo w sobie jest jednak upierdliwe. Nie mniej jednak zdarza mi się użyć.

    Po kremach spróbowałam plastrów do depilacji czyli wosku na zimno. Ale się działo! Pól nogi, pół łazienki i całe ręce poobklejane. Cięłam te plastry na mniejsze kawałki, próbowałam z większymi kawałkami, kupowałam na fizelinie, te przezroczyste, z wyciągami roślinnymi i bez niestety efekty nie były zadowalające. I nie pisze tu tylko o bólu, bo bolało strasznie, pisze tu o ilości usuniętych włosków. Wyglądałam jakbym tępą maszynką goliła się i to tylko w niektórych miejscach.

    W końcu kupiłam sobie depilator. To Philips Satinelle HP 2841/31 stary jak świat. Co ja przeżyłam przy pierwszej depilacji tą maszyną chyba żadna komedia nie potrafi oddać. Mając w głowie wizję uśmiechniętej modelki depilującej z uśmiechem na ustach wydepilowaną nogę przystąpiłam do dzieła. Włączyłam maszynkę i się wystraszyłam. Traktor chyba ciszej pracuje.No cóż to czasy studenckie, na luksusy mnie nie stać, ból jest (był) straszliwy, depilacja trwa milion lat świetlnych bo ten model nie jest najdokładniejszy, podrażnienie na nogach utrzymuje się calutki dzień. Faktem jest to, że takie koszmary fundujemy sobie raz na dwa tygodnie ale z bólem nie wygram. Przypuszczam, że nowsze, lepsze modele działają lepiej .

    Dlaczego zamieniłabym depilacje tradycyjną na depilację metodą IPL?

    To prostę! Pozbyłabym się tego koszmaru z częstą depilacją i pożegnała z bólem który daje mi mój czołg ( mówię tu o depilatorze). Czas który spędzam podczas depilacji wykorzystałabym na coś o wiele przyjemniejszego!

    Szczerze mówiąc oddałabym wszystko, żeby mieć ten wynalazek w domu. Na chwilę obecną zwyczajnie mnie na niego nie stać.

    Chciałabym depilacji tradycyjnej powiedzieć goodbye.

    Buziaki :**

  135. Wioletta pisze:

    To co najbardziej przeszkadza mi w tradycyjnej depilacji to:
    1. czas – sama czynność depilacji zajmuje dużo czasu a na drugi dzień włosy znów się pojawiają,
    2. ryzyko – że zatniemy się tuż przed randką czy imprezą i nie będzie można założyć ulubionej sukienki, albo że znów pojawią się nieestetyczne krostki,
    3. koszt – co prawda depilacja maszynką jest stosunkowo tanią metodą depilacji, jednak chcąc kupić dobrą maszynkę i dobry żel do golenia jest to spory wydatek tym bardziej jeśli depilację trzeba powtarzać codziennie,
    4. kondycja włosków – odrastają one twardsze, grubsze i ciemniejsze, więc stają się bardziej widoczne i depilację trzeba powtarzać cały czas
    5. brak perfekcji – mimo, że na zabieg trzeba poświęcić sporo czasu w mrokach łazienki nie zawsze dostrzeże się wszystkie włoski, co potem może być widoczne – okropność.

    Depilacja maszynką, choć jest nieskomplikowanym zabiegiem wymaga wiele czasu, cierpliwości a efekt i tak rzadko jest idealny, dlatego chętnie spróbowałabym innego zabiegu depilacji niż maszynka 🙂

  136. Paulina pisze:

    Hej Aniu! Piękne nogi masz, zazdroszcze i dąże by moje tez były takie! Tak jak zauważyłaś, kiedyś nosiłaś spodnie a teraz odkrywasz nogi i u mnie to mnie włąśnie denerwuje w tej ‚tradycyjnej’ depilacji… Ja ciągle się zacinam! Co chwile jakaś szrama, nieważne czy robie to ostrożnie czy spiesze sie na łeb na szyje – moje depilowanie lubi pozostawiać po sobie małe co nie co. Uwielbiam to uczucie gładkich nóg i chęć pokazania ich ale ilekroć patrze w lustro – ok jeansy to chyba najlepsze rozwiązanie, no cóż z szortami, sukienkami sie znowu nie pokaże, męka na kolejne lato. Mam bardzo delikatna skórę, wiec sądze ze laserowy depilator pomógłby mi osiągnąć piękne gładkie nogi, bez szram i blizn. A po drugie, kto lubi depilować nogi? Nie znam osoby, która by to uwielbiała. Pozdrawiam i mam nadzieję, że pozwolisz jak biegaczka biegaczce odkryć nogi bez wstydu 🙂 Pozdrawiam !

  137. Agata pisze:

    Tradycyjna depilacja, którą stosuję to ogromna strata czasu, który można by spożytkować przyjemniej. Mówią , że czas to pieniądz i jest w tym wiele prawdy. Wiele razy niewydepilowane ciało, było przeszkodą w wypadzie na plażę czy na siłownię. Dla mnie depilacja to proces długotrwały , do którego zabieram się zawsze z niechęcią. Muszę wtedy rezerwować sobie łazienkę na dłuższy czas, co czasami nie za bardzo podoba się domownikom 😉 Ale cóż – radzę sobie jak mogę chociaż wkurza mnie , że bardzo często moje nogi nie wyglądają tak jakbym chciała i przez jakiś czas żadne kremy nie pomagają. No i jak tu nie uniknąć zacięć , kiedy trzeba szybko się uwinąć , żeby zwolnić łazienkę . Koszmar powtarzający się nieustannie i bez końca ze świadomością, że marnuje tyle cennego czasu.

  138. Azaria pisze:

    DEPILACJA POTRZEBNA JEST KAŻDEJ KOBIECIE
    PRZECIEŻ DOSKONALE SAME O TYM WIECIE
    CZASU NIESTETY DUŻO TO ZAJMUJE
    ŻYCIE TOWARZYSKIE BARDZO TO RUJNUJE
    DO TEGO SKÓRA PODRAŻNIONA JEST NIECO
    PRZYZNAJCIE – NIE WYGLĄDA TO KOBIECO!
    WŁOSKI PO GOLENIU ODRASTAJĄ SZYBCIUTKO
    A NA INNE ZABIEGI CZASU JEST MALUTKO
    DEPILACJA ŚWIATŁEM BARDZO MNIE PORUSZA
    MASZYNKI DO GOLENIA ODCHODZĄ DO LAMUSA
    BEZBOLESNA DEPILACJA TO ROZWIĄZANIE IDEALNE
    BY POKAZAĆ NOGI W MIESIĄCE UPALNE 🙂

  139. Natalia pisze:

    A dla mnie najgorsze co może być to małe zacięcie. Przy zwykłej golarce czy depilatorze trzeba bardzo uważać, żeby się nie zaciąć. A jak już się zatniesz… strumień czerwonego płynu a później niezbyt dobrze prezentujący się na nodze strup. Aby tego uniknąć trzeba być bardziej ostrożnym co powoduje, że depilacja trwa dłużej. A najgorsze jest to, że za kilka dni pojawią się takie małe wkurzające włoski…

    pozdrawiam 🙂

  140. Kasia pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi to, że ona w ogóle istnieje. Po pierwsze: zabiera mi czas, który mogłabym wykorzystać na rozrywkę lub wieczorny relaks. Po drugie: na następny dzień po depilacji oprócz wyrastających włosków, moja skóra wygląda tak niekorzystnie, że nawet inni zwracają na to uwagę, niestety zapalenie mieszka włosowego daje mi popalić nie tylko na łydkach i udach ale również w okolicach bikini, co jest dla mnie największą zmorą.

    Dlaczego zamieniłabym tradycyjną depilacje na metodę IPL? Myślę że pozwoliłaby mi dłużej zachować gładkość skóry i moje schorzenie przestałoby być dla mnie aż takie uciążliwe. Wreszcie mogłabym założyć krótkie spodenki i strój kąpielowy bez krępacji. Och, jak sobie o tym pomyślę to endorfiny zaczynają wyłazić mi oczami. 😀

    Dziewczyny z zapaleniem mieszka włosowego, łącze się z Wami w bólu… depilacji.

  141. asia pisze:

    W tradycyjnej depilacji przeszkadza Mi i nudzi zarazem częstość w jakiej trzeba się depilować,to że od zwykłego golenia można się pozacinać i to że skóra przez to jest bardzo wysuszona.Przeszkadza i denerwuje Mnie to,że chciałabym bardzo mieć spokój na dłuższy czas z depilacja i posiadać wspaniałe urządzenie jakim jest depilator a niechciane i niepożądane zwykłe maszynki jednorazowe móc wyrzucić do kosza,jaka to by była wtedy satysfakcja i to gwarantowana,pozbycie sie jednorazówek na rzecz gładkich nóg na dłużej:)

  142. SwwetMe pisze:

    Tradycyjna depilacja to gładkość trwająca zaledwie parę godzin… Później mam do czynienia z podrażnieniami, wrastającymi włoskami, co powoduje niemałe zdenerwowanie!

  143. Marta pisze:

    Metoda IPL? Why not! Tradycyjna depilacja przeszkadza mi, bo właśnie, że jest tradycyjna! Każdego dnia muszę pamiętać, aby doprowadzić swoje ciało do porządku tracąc przy tym kilkadziesiąt minut snu. Tradycyjna depilacja maszynką jest passe. Skoro mamy nowe metody to dlaczego z nich nie skorzystać? A co się dzieje, gdy skorzystam z metody IPL? Budzę się rano z nastawieniem ‚znowu czeka na mnie moja przyjaciółka – maszynka. No cóż trzeba wstać.’ Po chwili odzyskuję świadomość, że to był zły sen, ponieważ maszynka odeszła w zapomnienie. Teraz mam nową przyjaciółkę: metodę IPL, która poza tym, że usuwa na długo moje włoski, to mi pozwala pospać i wypocząć aby mieć siłę by być boginią w zdobywaniu codziennych szczytów! Tradycyjna depilacja pozbawia pewności siebie, a żadna z Nas z pewnością tego nie chce. Życie jest zbyt krótkie na codzienną depilację. 🙂

  144. Niedźwiedź pisze:

    Dlaczego ‚Niedźwiedź’? Między innymi właśnie przez te włoski! 😉
    Otóż tradycyjna depilacja jest zbyt czasochłonna, a ten jest przecież na wagę złota! Do tego wymaga świadomej kontroli dnia kolejnego- jeśli zaświeci słońce, zmuszona jestem pamiętać o ostrej żyletce przed wyjściem. Nie wspomnę o uciążliwym kaktusie w miejscu depilacji… Musi to być więc czynność powtarzalna. Metoda IPL jest bardzo wygodną opcją długotrwałej gładkości i braku ryzyka szpetnych zacięć w ferworze szybkiego machania golarką tradycyjną. I już nie muszę rezygnować z ulubionych ciuchów! 😉

    1. What Anna Wears pisze:

      niedzwiadkuuuuu :))))

  145. Alicja pisze:

    W tradycyjnej metodzie depilacji przeszkadza mi to, że jest to bardzo czasochłonne zajęcie, czasami sprawia ból, ponieważ wystarczy jeden nieostrożny ruch i już „leci” krew i czuję nieprzyjemne pieczenie. Kolejnym minusem jest to, że cały proces musi odbyć się w łazience czy to w wannie i czy pod prysznicem i pod strumieniem wody, bo jak tego zabraknie czuję się, jakby skóra była świeżo po kąpieli słonecznej i była poparzona. Następnym minusem jest to, że włoski wrastają w skórę. Wygląda to nieestetycznie, boli i wstydzę się pokazywać nóg, a mam dopiero 18 lat, a przecież teraz jest mój czas na to… Uważam, że właśnie ten ostatni argument skłania mnie do zamienienia tradycyjnej depilacji na depilację IPL! To by nadało mi pewności siebie i sama bym pokazała koleżankom, że nie tylko istnieją spodnie i sukienki maxi! 🙂

  146. Basia pisze:

    W normalnej, tradycyjnej depilacji denerwuje mnie po pierwsze ból (jeśli używam depilatora lub wosku) a po drugie to, że włoski odrastają nieregularnie. Po kilku dniach odrastają nowe lub te których nie udało się wyrwać w całości. Poza tym to szkoda mi czasu na depilację, przez ten czas mogłabym zrobić ciekawsze rzeczy.

  147. Martyna pisze:

    Używam tradycyjnej golarki. Najbardziej denerwują mnie odrastające włoski latem, ponieważ już na drugi dzień widzę włoski. Poza tym skóra po takim goleniu jest strasznie przesuszona… 🙁 Od kilku lat mam depilator i jestem zadowolona z efektu. Skóra po używaniu depilatora nie jest wysuszona, włoski rzadziej odrastają. Niestety używanie mojego depilatora w miejscach wrażliwych strasznie boli, dlatego chciałabym spróbować czegoś nowego, co będę mogła stosować do pach, ud i części bikini.

  148. Agata pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej denerwuje mnie to, że nigdy nie wyjdę z pod prysznica cała i zdrowa. Zawsze jestem pozacinana, a moja skóra jest podrażniona. Wpadłam na pomysł, aby zastąpić tradycyjną maszynkę kremem do depilacji co skończyło się tragedią, okazało się że jestem uczulona. Depilator odpada, strasznie się boję i krzyczę jak opętana, wiec zostałam przy maszynkach. Niestety muszę się golić codziennie mimo, że podrażnienia i skaleczenia się jeszcze nie zagoją, ponieważ jak się nie ogolę i śpię z moim chłopakiem to słyszę zabierz te kujące nogi, i kończy się to na spaniu na 2 oddzielnych krawędziach łóżka.

  149. Alice pisze:

    Najbardziej frustrujaca rzecząw codziennej depilacji jest to ze zajmuje mi to duzo czasu aby moje nogi podprowadzić do perfrkcji, na dodatek mam bardzo wrażliwa skore i musze uważać specjalnwgo kremu po depilacji ponieważ wychodzi mi wysypka często nawet po zwykłym kremie nivea. Glupio mi z tego powodu przy moich znajomych, na dodatek mam jasna karnację i jest to widoczne bardzo często chodzę w spodniach na imprezy bo często wychodzi mi wysypka po kremach chociaż stosowałam ich multum zeby sprawdzic po którym mi nie wychodzi ale to nie pomaga, chociaż ze jestem zgrabna.. Pewnie pomyślisz ze sie przechwalam ale pracuje nad swoją figura i bardzo sie staram ale niestety nie zawsze moge ja pokazać. Myśle ze depilacja metoda IPL pomoże mi żebym nie miała wysypkii utrzyma moje nogi dluzej gładkie i nareszcie będe mogła pokazać je znajomym pozdrowienia dla Ciebie, trzymaj sie ciepło

  150. SylviaInVogue pisze:

    Najbardziej w zwykłej depilacji denerwują mnie wrastające włoski i to, że jest to proces czasochłonny, który na dodatek trzeba bardzo często powtarzać. Dlaczego zamieniłabym zwykłą depilację na IPL? By zaoszczędzić czas i tym samym:
    – skosztować 10 000 więcej pocałunków z ukochanym
    – przeczytać 500 książek więcej w swoim życiu
    – przygotować samodzielnie 1500 nowych potraw z różnych kuchni świata
    – nauczyć się dwóch nowych języków
    – częściej spotykać się z rodzicami
    – móc wykonać 200 brzuszków więcej każdego tygodnia 😀

  151. Joanna pisze:

    Krostki, wrastające włoski, częstotliwość wykonywania zabiegów i brak zadowalających efektów a przy tym ból i niejednokrotnie bolesne zadrapania. Nie ma nic gorszego niż walka z włoskami w okolicach bikini w okresie wakacji i wyjść na plaże, gdzie przecież powinnyśmy wyglądać nieskazitelnie i czuć się komfortowo. Bardzo chciałabym móc w przyszłości korzystać z depilatora Remington IPL Prestige by móc w końcu poczuć, że miejsca które zazwyczaj przy depilacji tradycyjnej są dla mnie udręką nareszcie są idealnie gładkie a skóra nad górną wargą jest jedwabista, pozbawiona krostek i przesuszonej skóry po bolesnej depilacji woskiem. MARZENIA!

  152. Agnieszka J. pisze:

    Mogłabym powiedzieć, że nie lubię tradycyjnej depilacji za czas, który jej poświęcam, za mierne efekty, za problemy ze skórą, które powoduje, za koszty i dyskomfort jaki mi przysparza, ale tak naprawdę nie lubię jej za KRADZIEŻ MOJEJ SPONTANICZNOŚCI.

    Nieoczekiwany wypad nad wodę z dziećmi. Hura! Uwielbiam pływa….. chłopcy też. Cudnie tak patrzeć jak cieszą się wodą i życiem….Uśmiecham się szczęśliwa na myśl o tym, co mnie czeka. Ale… Ups. Depilacja!

    Mąż nieoczekiwanie przysyła sms : Kochanie, zamówiłem stolik w NASZYM miejscu. Maluchy u mamy. Załóż tę czerwoną. Będę za 1/2h….. Jupi! Gdzie ta sukienka??? Jest! Ale… Depilacja! 🙁 Dzwonię by przełożył o 1/2 h

    Wieczór. Dzieci w końcu zasnęły. Mój miły przysuwa się do mnie znacząco patrząc mi w oczy. Poczekaj – mówię – i znikam w łazience bo… Depilacja! Gdy wracam doprowadzona do ładu i uśmiechnięta on… czule pieści wzrokiem moją gładką skórę… cóż… to chciałabym powiedzieć. Ale…. gdzie tam! On ŚPI! Padł czekając aż doprowadzę się do ładu – a ja? Spadam z obłoków na ziemię i czuję, że ktoś mi coś zabrał. Moją spontaniczność. Moje poczucie nieokiełznanej radości i odwagi. Moją swobodę i wrodzony dziecięcy entuzjazm, którego – mam wrażenie – pozbywam się sama przy każdym ruchu maszynki lub depilatora.

    Chciałabym móc jeszcze zasmakować w tej nieograniczonej spontaniczności. Poczuć radość i dreszczyk na myśl o wakacjach nad wodą, niezmąconych ciągłym planowaniem i przewidywaniem kolejnych minut spędzonych w łazience. Wstać rano i po prostu wyjąć z szafy ulubioną sukienkę czy szorty, bez konieczności pobudki kwadrans wcześniej czy zakładania rajstop lub pończoch (choćby nie wiem jak seksi).

    Zamieniłabym moją depilację na IPL by odzyskać radość z siebie i z każdej chwili.
    Marzę o własnej swobodzie i nieskrępowaniu, które zniknęły skradzione mi gdzieś w okolicach okresu dojrzewania..
    I własnie dlatego, by wydobyć z siebie tę okruszynę spontaniczności, jaka jeszcze we mnie została, odważyłam się po raz pierwszy napisać… wziąć udział… i mocno zaciskać kciuki, licząc na łut szczęścia i uśmiech od losu.
    🙂

  153. Asia pisze:

    Ja stosuję dwie metody depilacji: depilator i plastry wosku. O ile depilacja depilatorem, przebiega szybko i sprawnie (jeśli bieganie ze zwilżoną szmatką, w celu posprzątania włosków z podłogi można nazwać sprawnym!), depilacja woskiem wymaga ode mnie zdolności wręcz akrobatycznych, bowiem stosuję ją do okolic bikini…… tak, tak robię to w domu! Na początku czekam, aż będę sama, dlaczego? Dlatego że robię to w kuchni! Już tłumaczę jak 😉 Biorę plastry wosku, tnę na dwu-centymetrowe odcinki, nastawiam czajnik na gazie, siadam na krześle w pobliżu czajnika, zarzucam nogi na blat kuchenny, rozgrzewam plastry na gorącym czajniku (tylko dobrze rozpuszczony wosk jest w stanie poradzić sobie z moimi włoskami), a następnie naklejam w miejsce z którego chcę się pozbyć owłosienia. I tu zaczyna się wielkie odliczanie! Pomimo że robię to od wielu lat, ból i strach nie maleje, za każdym razem są obawy. Po całej „operacji” wszystko się klei wkoło, włącznie z czajnikiem. Jeszcze kontrola z lusterkiem w ręku, czy nie wymagane są korekty i można kończyć, póki reszta domowników nie wróci. Także droga Aniu, już wiesz że powinnam zmienić metodę depilacji na mniej bolesną i „czystszą” Pozdrawiam 🙂

  154. Agnieszka pisze:

    Depilacja – moja zmora, po niej skóra wciąż czerwona.
    Wiele czasu mi zajmuje, co mnie strasznie irytuje.
    Włoski szybko odrastają, kłują, czasem też wrastają.
    Często więc się depiluję – ból okropny przy tym czuję!
    Po goleniu skóra swędzi. Piecze, szczypie – więc ją drapię.
    Przez golenie tradycyjne zapalenie mieszków łapię!

    Ale jeszcze jest nadzieja – IPL me lęki zwiewa.
    Tradycyjną depilację wnet zamienię na tą światłem.
    Z IPL dziś zawojuję, pięknem to zaowocuje.

    Nie chcę bólu i pieczenia, nie chcę znów zaczerwienienia.
    Dość naczynek popękanych, dość już włosków wyrywanych.
    Potrzebuję więcej czasu – dość już tego ambarasu!
    Lecz to czas na przyjemności, nie golenie w ciągłej złości.
    Arcypiękna, gładka, miękka; jedwabista i zadbana.
    Taka będzie moja skóra, metodą IPL potraktowana!

  155. Karolina pisze:

    Najbardziej uciążliwe w tradycyjnej depilacji są wrastające włoski, które powodują stan zapalny. Po takiej depilacji skóra wcale nie jest piękna i gładka tylko pokryta ogromną ilością , czerwonych krostek – oczywiście tak wyglądające ciało nie nadaje się do pokazania,a mimo naszych starań o piękną rzeźbę na lato, okazuje się – tak jak napisałaś, że musimy chować je pod ubraniem. To powoduje ogromy zawód i frustrację. Często bywa tak, że będąc na urlopie na plaży nie mogę nawet założyć szortów, a co dopiero kostium kąpielowy. Dziękuję za artykuł – rzucił światło na to, co oznacza i czym jest IPL.

  156. Kuka_90 pisze:

    Moje problemy z jednorazowymi maszynkami sa odwieczne i nieustajace. Od zawsze nienawidzilam calego zamieszania idacego w parze z ich uzywaniem: od drobnych zaciec (oczywiscie mega widocznych na mojej snieznobialej skorze) poprzez poprzez upominania pozostalych domownikow z serii: „siedzisz tam juz 40 minut!” (Nie rozumieja ze ogolic sie pod kolanami w wannie maszynka graniczy z cudem) az po obraz nedzy i rozpaczy (lub krajobrazu po bitwie) jaki przedstawia moja lazienka po skonczonym zabiegu – struzki krwi na obrzezach wanny, mnostwo resztek po piance do golenia i pelno malych ciemnych wloskow, strasznie irytujaco trudnych do splukania. Oczywiscie palam rowniez szczera nienawiscia do wszystkich krostek i kropeczek wysypujacych sie na mojej skorze jak grzyby po deszczu zaraz po goleniu.

    Caly ten horror nieraz sprawial ze chcialam zaprzestac calego zwyczaju depilacjii i pobawic sie w „all natural hippie” no ale nigdy nie starczylo mi odwagi…
    zastanawiacie sie pewnie czemu nic z tym dramatem nie zrobilam. Niestety nie mam nic na swoje usprawiedliwienie . Chyba po prostu czekalam az pewnego pieknego dnia ktos postawi przede mna rozwiazanie problemu – I teraz wlasnie jest na to szansa! Byloby mi niezmiernie milo, gdybym to owe rozwiazanie dostala wlasnie od was.

    Pozdrawiam!

  157. krm pisze:

    Najbardziej w codziennej depilacji przeszkadza mi czas, który zajmuje mi na wykonanie tego zabiegu. Moje włoski rosną bardzo szybko i w lecie muszę golić nogi, pachy, bikini codziennie. Kilkukrotnie podejmowałam się depilacji pastą cukrową i woskiem. W warunkach domowych rezultaty były średnio zadowalające, zaś u kosmetyczki zabieg jest dość kosztowny. W sumie są to dość dobre metody, ale sprawiają ból, a dodatkowo mnie spowodowała podrażnienia. Najgorszy jest okres czekania, aż włoski sporo urosną, by móc je bezpiecznie wydepilować. Na głowie mam ciemnobrązowe, długie, mocne i gęste włosy, które uwielbiam i nigdy nie chciałabym zmienić tego koloru, zaś idzie to w parze z ciemnym owłosieniem na reszcie ciała, co nie wygląda zbyt atrakcyjnie.
    Jestem osobą zapracowaną i każda minuta rano jest na wagę złota. Gdy golę nogi wieczorem, rankiem już są szorstkie. To wyjaśnia dlaczego zabieg golenia ciała muszę wykonywać o świcie. Wstaję o godzinie 5, a czasami 4:30 i naprawdę nie mam czasu na dokładną i powolną depilację. Przeważnie robię to w stresie i pośpiechu, przez co bardzo często skóra moich nóg jest podrażniona, a dokładniej…poharatana. 2 tygodnie temu tak spieszyłam się do pracy, że w pośpiechu wyrwałam sobie spory kawał skóry na łydce. W sumie to mogłabym zakładać spodnie, ale po co, skoro jest lato! Ja kocham spódnice, sukienki. Mam zgrabne i opalone nogi, które naprawdę mi się podobają i chętnie je eksponuję.

    Na wakacjach codziennie siedzę masę czasu w łazience starając się pozbyć wszelkich włosków w niechcianych miejscach. W okolicach bikini wrastające włoski wyglądają okropnie! To sprawia, że naprawdę odechciewa mi się wychodzić na plażę czy basen.
    W życiu codziennym kiedy tylko mój chłopak się do mnie zbliża uciekam do łazienki sprawdzić czy jestem dokładnie wydepilowana. Zanim wyjdę z łazienki to kochany albo zasypia, albo stwierdza że „to już nie to”. Brakuje nam spontaniczności. Niby on mnie zapewnia, że jemu to nie przeszkadza, ALE MI TAK! Nie chcę czuć się nieswojo, niepewnie i niekobieco, a podczas gdy on mnie dotyka krępować się, że czuje szorstkie włoski. Ale co mogę zrobić, jeśli nie jestem gotowa?!
    Już wielokrotnie myślałam o zakupie porządnego depilatora, lecz najzwyczajniej mnie na niego nie stać. Taki prezent byłby dla mnie WYBAWIENIEM!!!

  158. trololo pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadzają mi wrastające włoski, na których osłabienie zmarnowałam dużo czasu. Mój depilator nie jest jakoś wybitnie dobry i przerywa mi włoski, które miejscami odrastają szybciej, miejscami wolniej i przez to mam „wysepki” włosków na nogach i depilację tradycyjnym depilatorem muszę wykonywać 2 razy w tygodniu, żeby wyglądało to przynajmniej przeciętnie. Właśnie dlatego chciałabym spróbować depilatora IPL. 🙁

  159. moni pisze:

    Tradycyjna depilacja? Jeśli za tradycyjną uznać taką, która jest dostępna na rynku od dawna, to muszę stwierdzić, że przetestowałam większość tradycyjnych rozwiązań… I w każdym jest coś, co mi przeszkadza. Maszynka do golenia? Uciążliwość (gładkie nogi maksymalnie przez dwa dni 🙁 ), wrastające włoski, podrażniona skóra… Depilator? Ała boli! Golarka? Też uciążliwa, no i ciało nie jest aż tak gładkie jak w innych metodach… Wosk? Ała! I bardzo podrażnia mi skórę. Pasta cukrowa? Klei się do wszystkiego, wydłuża czas depilacji, a mi brakuje cierpliwości żeby próbować po raz kolejny… Kremy do depilacji? Okej, może nie podrażniają, ale nie znalazłam takiego, który usunąłby całe owłosienie. Poprawki maszynką były niezbędne, a przecież nie o to chodzi. Nie miałam okazji spróbować depilacji światłem. Może to coś dla mnie? Lubię testować nowości i czuję, że urządzenie Remingtona bardzo pozytywnie by mnie zaskoczyło!

  160. Gosia pisze:

    W przyszłym roku wychodzę za mąż. Marzy mi się krótka sukienka ślubna, bo bardzo lubię swoje nogi. Ich kształt, długość, proporcje. Nawet moje blizny z dzieciństwa. Niestety aktualnie zdobią je stany zapalne i rany, nie mówiąc już o wrastających włosach, które powstały w wyniku stosowania tradycyjnej depilacji. Maszynka czy depilator -efekt zawsze jest takie sam. Zamiast pokazywać nogi, z których jestem dumna, usilnie staram się ukrywać je pod spodniami. Bardzo chciałabym, by w dniu mojego ślubu było inaczej.

  161. Kasia pisze:

    Gdy lato w pełni, równie ważnym aspektem codziennego wyglądu kobiety, są piękne, gładkie nogi. Ja również nie odbiegam od normy – o takich nogach marzę! Jednak, największym utrapieniem w dążeniu do mojego celu, to nieustanne golenie. Niestety, przy stosowaniu zwykłych maszynek nie osiągnę efektu całkowicie gładkich „szyn” (jak mówi mój chłopak :D), ponieważ zawsze są jakieś niedoskonałości. Dodatkowym minusem jest ciągłe zacinanie się tuż przy kostkach czy kolanach. Tak więc, zamiast delikatnej skóry, mam podrażnienia i wokół mnóstwo krwi! I jak tu być piękną…?
    Jeśli zaś chodzi o plastry, niestety też nie jestem ich zwolenniczką. Zaczerwienione nogi, wrastające włoski i NIEOPISANY BÓL, to zdecydowanie mało atrakcyjne rozwiązanie. Natomiast metoda IPL, mogłaby stanowić „światełko w tunelu”, dla mojego problemu.Szczególnie zachęcającym plusem tej metody, oprócz zaoszczędzonego czasu, to PRAWDZIWA gładkość i komfort wykonywanego działania. Tak profesjonalny zabieg mogłabym wykonać bez wychodzenia z domu, a nie w prestiżowych salonach piękności. Uważam, że byłby to przełomowy moment nie tylko dla mnie, ale i mojej skóry!

  162. PaulinaElbe pisze:

    Co mi najbardziej przeszkadza w depilacji? Zadając to pytanie chyba próbujesz otworzyć puszkę Pandory 😀 A tak poważnie – mogłabym pisać, że podrażnienia, co oczywiście jest prawdą – zimę jestem w stanie znieść, ot, najwyżej nikogo nie zszokuje widok moich nóg, które przypominają dalmatyńczyka z kropkami w wersji red , ale latem? Cóż, żegnajcie krótkie, przewiewne sukienki, żegnajcie szorty, nie ma innej opcji jak noszenie spodni do kostek, co oczywiście nie jest niczym przyjemnym; mogłabym pisać, że przeszkadza mi ból (depilator? O MÓJ BOŻE, chodzenie po szkle to przy nim dziecinna igraszka; wosk? Wypluj to słowo!); mogłabym dodać, że każda sprawdzona przeze mnie metoda depilacji jest nieskuteczna (maszynka? HA HA HA. Dobra na dwa dni. Krem? Ach, te oporne, bujne i mocne włosy brunetki. Depilator? Eeee… Ktoś coś mówił? 😉 ). Jasne, mogłabym podpisać się pod tą listą obiema rękoma (i obiema owłosionymi nogami :D), bo każda z tych „rzeczy” powoduje, że depilacja jest uciążliwa i hm, zamienia nas wszystkie w Syzyfa. Ale co mi przeszkadza NAJbardziej? Nuda. Tak, dobrze przeczytałaś, depilacja jest po prostu nudna 😉 Dlaczego? Już tłumaczę 😉 Bardzo nie lubię marnować czasu – i tak przyzwyczaiłam się np. do robienia trzech rzeczy na raz (dosłownie – przed maturą miałam zwyczaj kręcenia hula-hop, łypania drugim okiem na ukochane „Gotowe na wszystko”, a drugim na zbiór zadań maturalnych z chemii, które pieczołowicie rozwiązywałam). Przeznaczając min. pół godziny na depilację (a uwierz mi, w moim przypadku niestety nie da się krócej) mam ogromne wyrzuty sumienia, bo przecież pół godziny to szmat czasu. Mówiłam już,że nie znoszę nudy? No właśnie 🙂 Jest tyle rzeczy do zrobienia, obejrzenia, zobaczenia i usłyszenia. Jasne, pewnie pomyślisz, że przesadzam, że mogłabym posłuchać muzyki. Otóż próbowałam :/ Często latasz samolotem, więc wiesz jak głośny jest ich start. Okej. Wyobraź sobie największego rzęcha wśród samolotów. Masz? 😉 Mój depilator jest właśnie takim głośnym staruchem, zagłusza dosłownie wszystko. Co jeszcze… Czytanie książki? Hah, tak, ten etap też mam za sobą, skończył się przymusowo zużytą paczką chusteczek, pokrytych piękną, krwistą czerwienią. Oglądanie telewizji? Wróć do „punktu” z muzyką. Sama widzisz – próbowałam wszystkiego, jedyna nadzieja w tym cacku, które chcesz ofiarować jednej z nas – na samą myśl o nim czuję przypływ adrenaliny i czuję, że gdy tylko się poznamy słówko „nuda” zniknie z mojego słownika.
    Pozdrawiam! 😉

  163. AniaM96 pisze:

    IPL – marzę, by poznać moc Twojego magicznego światła,
    bo chcę poczuć się jak księżniczka, a jestem tego warta 😉
    Mówię Ci – zużyłam już stos maszynek jednorazowych…
    skończyły w koszu z opinią ,,bez efektów zachwycających” 🙁
    Nie będę przesadzała z komplementami dla Ciebie IPL,
    bo przy innych metodach jesteś po prostu ,,the best”! 😉
    Metodo IPL – żebyś wiedziała jak mam dość tradycyjnej depilacji…
    Brak słów po prostu – wady, wady i jeszcze raz wady! :/
    Na pierwszy efekt nie muszę nawet czekać ani chwili!
    Nie przesadzam – jestem ostrożna i staram się, ale na nic! 🙁
    Prowadzę maszynkę – i nawet na gładkiej powierzchni ciała,
    pojawia się zacięcie, a z niego wytryska czerwona fala! :'(
    IPL – ja wiem, nie imaginujesz sobie takiej sytuacji,
    ale to się zdarza często i nie ma na to rady…
    Nie wiem, czy chcesz wyobrażać sobie nawet ten widok…
    pozostaje krwisty punkt i moja mina – miało być piękno! 🙁
    Trudno, po paru dniach nie będzie śladu ani po jednym zacięciu,
    tylko wiesz IPL – wtedy… znowu… kolejna depilacja przede mną!
    To nie jest tak jak z Twoim zaczarowanym światłem,
    bo maszynka nie działa tak jak ty – długotrwale.
    Już dzień po depilacji pojawia się pewna zmora – niewybaczalna!
    Nazywam to ,,jeż” – bo ciało wtedy przypomina tego zwierzaka.
    Wtedy zamiast gładkiego ciała, które lubię pielęgnować,
    rozmyślam, by może znowu depilować???
    To wymaga czasu – z Tobą IPL może być przyjemna,
    bo bez perspektywy jutrzejszego ponownego golenia! 🙂
    IPL – zapraszam Cię do mnie jak najszybciej!
    Chcę mieć piękne i gładkie ciało – perfekcyjne!
    Wiesz … z tymi wadami to jeszcze nie kraniec,
    a najgorszą zostawię Ci i tak na sam koniec!
    Ale zanim ta najbardziej bolesna – okropieństwo – ,,aua!”,
    to powiem Ci tak: tradycyjna metoda to horror dla ciała.
    Lubię pielęgnować moją skórę różnymi kosmetykami,
    bo miękkie i gładkie ciało to podstawa, by być ładnym!
    Maszynka do golenia pozostawia czerwone ślady,
    skóra jest ,,porysowana” jak po torturach z ostrzami!
    Nie ma mowy, by pokazać się w takim stanie,
    nie mówiąc o pewności siebie, gdy wygląda to fatalnie!
    Poza tym – IPL – po prostu nie da się nie odczuwać tego,
    a tym bardziej nie można poczuć się kobieco!
    Marzę, by ujrzeć na własnym przykładzie Twoją moc,
    bo z Tobą bez zwątpienia będę księżniczką!
    Mówisz mi, że gwarantujesz gładkie ciało.
    Hmm… zapomniałam jak to jest tak… ach! – gładko!
    Wiedz, że pragnę Cię całym sercem i ciałem,
    Znikną wszystkie metody – tylko ty pozostaniesz!
    Przyrzekam, że u mnie pokażesz maksimum swoich talentów,
    bo nie mogę doczekać się Ciebie – mój różowo-biały księciu!
    Muszę Ci zdradzić jeszcze jedną wadę – największa przyczyna,
    dlaczego przeszkadza mi depilacja tradycyjna!
    To wracające włoski – brrr… najgorsze co może być!
    Tak myślę o Tobie, że chcę, byś już u mnie był!
    Nie będę musiała martwić się kolejną depilacją,
    że znowu narażam na boleści dla piękna moje ciało.
    Mówi się, że dla perfekcji wyglądu trzeba wszystko znieść,
    ale po co? – z Tobą to będzie przyjemność, a nie!
    Nie będę musiała patrzeć na efekt golenia,
    który przestworzy mi minę zmartwienia.
    Nie będę musiała narzekać, narzekać, narzekać,
    bo z Tobą IPL – świat depilacji się zmienia!
    Zniknie ból, zły efekt – czas pozbyć się tradycji.
    IPL – czekam na Ciebie – mistrzu depilacji!

    Z wyrazami nadziei,
    Przyszła Właścicielka wymarzonego sprzętu z metodą IPL!

    1. What Anna Wears pisze:

      wow!

  164. Karola90 pisze:

    Najbardziej przeszkadza mi moja podrażniona skóra. Zanim dokonam klasycznej depilacji muszę porządnie wymoczyć nogi w ciepłej wodzie. Jeśli tego nie zrobię, moja skóra będzie wołać głośno POMOCY! Przez cały dzień czuję kłucie na skórze. I najgorsze jest to, że zabieg ten trzeba powtarzać codziennie. Tak szybko rosną moje włoski. Jeden dzień sobie odpuściłam i myślałam, że zapadnę się pod ziemię gdy usłyszałam od koleżanki z pracy- EJ MASZ NIEOGOLONE NOGI…Po użyciu wosku mam spokój na tydzień….Na tydzień! Fakt łapie się to do granicy MIEJ GŁADKIE NOGI DO 4 TYGODNI, ale bez jaj… Jak na taki ból to przez min. miesiąc powinnam się cieszyć gładką skórą. Technologia IPL pomogłaby mi raz na zawsze pozbyć się tego problemu. I jest bezbolesna:)

  165. a pisze:

    Wrastające włoski, ból, zapalenia mieszków i odrost w różnym czasie denerwuje każdego! Mnie również, nawet bardzo! Co gorsze – nie ma metody, która nie miałaby przykrych konsekwencji. Jeśli bezboleśnie – to na krótko, jak bardziej trwale – to w niemałych cierpieniach, z nieestetycznym zaczerwienieniem i strupami. Podobno najskutecniejszy na rynku, ‚tradycyjny’ laser, w którym pokładałam spore nadzieje, także nie zwalczył problemu zbędnego owłosienia, a tylko spotęgował moją frustrację… I to denerwuje mnie najbardziej – że żadna walka, którą toczę z moimi (niezniszczalnymi jak dotąd) włosami nie przynosi pożądanego skutku! Nie wiem czy da się to zmienić, ale jeśli jest jakaś nowa broń – jest nadzieja! 🙂

  166. Gosia K. pisze:

    Z wykszalcenia polonistyka, wiec napisze wierszem:

    Gladkie, piekne nogi to marzenie moje
    Lecz takich miec nie moge.

    Codzienna depilacja koszmarem jest
    Nie pomaga wosk, krem, maszynka
    Podrazniona, zaczerwieniona, nie oddycha i tylko

    wzdycha

    Moja biedna skora

    Czasu nigdy nie mam ja
    Szybko wiec w zwyczaju depilowac sie mam
    Czego nie polecam Wam
    ” Co nagle to po diable” – slysze znowu glos

    Pelno krwi
    Wstyd mi
    Nie moge tak przeciez wyjsc

    Szorstka skora
    Jest bura
    Wzrastajace wloski
    Powod do troski

    Estetyka znika
    Kobiecosc uleciala gdzies

    Tylko cud techniki o nazwie Reminghton
    Uleczy nogi me
    Bardzo tego chce
    Nogi moje potrzebuja ukojenia
    Aniu zlituj sie, wybierz mnie! 🙂

  167. Gosia K. pisze:

    Aniu traktuj to jako jeden wpis bo mi sie nie zmiescilo:)

    Nowa metoda depilacji wybawieniem jest ze hej
    Piekna Ania Skura o tym wie
    Czas to pieniadz
    Piekne nogi tez
    Z Remigtonem moge je miec
    Czas zaoszczedzony, pieniadz tez
    Krost, zaczerwien, zadrapan brak
    Skora w koncu gladka jest
    Codziennie lepsza staje sie
    Pewna siebie piekna gladka
    Koszmar depilacji znikt
    Jest git
    Zapominam o problemie
    Moge zyc dalej w pedzie
    To pierwszy konkurs moj
    Mam nadzieje ze powiedzie sie:)

  168. RenataS pisze:

    W tradycyjnej depilacji przeszkadza mi to że poświęcam na nią zbyt dużo czasu , ponieważ mam bardzo duże pieprzyki i jest to dość trudne żeby ich nie naruszyć bo bardzo długo się goją i sprawiają olbrzymi ból jeśli się je naruszy, poza tym moje włoski są grube i czarne a na dodatek zbyt szybko odrastają , dlatego zbyt często chodzę w spodniach ,zaoszczędzony czas przeznaczyłabym na częstsze spotkania nad wodą w bikini , do pracy też bym częściej mogła chodzić w spódnicy.

  169. Katarzyna pisze:

    W tradycyjnej depilacji niezwykle uciążliwy jest fakt,że już dzień po depilacji na skórze można zauważyć małe,czarne kropeczki ,widoczne dla mojego oka,a dla innych niekoniecznie. Co więcej skóra zazwyczaj jest podrażniona,niemiła w dotyku dla dłoni przystojnego mężczyzny.

  170. xxxMoOoNiiKaxxx pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi fakt, że po zwykłych maszynkach moje nogi są całe w czerwone krostki, często się zacinam i mam zaczerwienioną skórę co odbiera mi pewność siebie. Ponadto maszynką depiluje je praktycznie codziennie, gdyż moje włoski bardzo szybko odrastają. Jest to dla mnie naprawdę uciążliwe. Kiedyś dostałam w prezencie elektryczną maszynkę do depilacji, wręcz skakałam z radości, że w końcu skończy się moja męczarnia w łazience, a moje nogi będą przez długi czas gładkie i piękne. Jednak moja radość była zbyt wczesna. Kiedy użyłam pierwszy raz depilatora było to mój pierwszy i ostatni raz. Ból był nie dozniesienia, a moje nogi były całe czerwone i opuchnięte. Po jakimś czasie zdecydowałam się na użycie wosku na nogi. Metoda ta również była dla mnie tak samo bolesna i stresująca. Ponadto przed ponownym zabiegiem woskowania trzeba odczekać, aż włoski osiągną odpowiednią długość, co jest dla mnie problemem, ponieważ lubię odsłaniać nogi, nie znoszą odrastających włosków. Poza tym podczas woskowania usunął mi się naskórek, w związku z czym miałam uczucie pieczenia, w jednym miejscu nawet powstała mi mała ranka i skóra była bardzo delikatna i podrażniona. Później postanowiłam wypróbować kremy depilujące. Owszem metoda bezbolesna i w dodatku nie droga, ale miałam trudności z nałożeniem kremu. Krem ten miał niezwykle nieprzyjemny zapach i kolejnym problemem była wysypka. I takim to sposobem wróciłam do jednorazowych maszynek, które nie sprawiają mi bólu, ale za to rezultaty są bardzo krótkotrwałe i wymagają ode mnie codziennej depilacji. Martwię się wtedy też czy następnego dnia nie będę mieć czerwonych krostek, które latem wyglądają bardzo nie estetycznie. Pewnie myślicie sobie o mnie co za kobieta, nie dogodzi się w żaden sposób? To nie prawda. Po prostu chcę aby moje nogi były piękne, zgrabne i zadbane nogi bo przecież nogi są ozdobą każdej kobiety. Zadbane nogi nie tylko korzystnie wpływają na mój wygląd, ale mają również wpływ na moją sprawność, samopoczucie i pewność siebie. A wydepilowane i gładkie ciało to zadbane i dopieszczone ciało. Współcześnie wygląd jest bardzo ważny dlatego usuwanie zbędnego owłosienia stało się dla mnie konieczne i absolutnie niezbędne zwłaszcza latem, kiedy więcej odkrywam niż zakrywam. Mężczyźni przy goleniu śpiewają. A ja? Denerwuję się, stresuję, krzywię i wręcz krzyczę z bólu. Tradycyjną depilację zamieniłabym na depilację metodą IPL, ponieważ zapewni mi 100% delikatności w 100% skuteczności. O niczym innym nie marzę. Funkcje te sprawiają, że jest to idealny depilator szczególnie dla mnie. Urządzenie to nie tylko korzystnie wpłynęłoby na mój wygląd, ale dzięki swoim funkcją także na moją sprawność, samopoczucie i pewność siebie. Ta szybka, skuteczna i bezbolesna metoda nadałaby mojemu ciału niezwykłą gładkość dzięki odpowiedniemu natężeniu impulsów świetlnych. Świadczy to o tym, że jest w pełni bezpieczny co jest dla mnie nie zwykle ważne gdyż nie znalazłam jeszcze metody depilacji którą sprawiałaby mi przyjemność a nie tylko ból. Depilator ten zminimalizowałby moje uczucie dyskomfortu i podrażnień skóry pozwalając mi czuć się pewnie, pięknie, seksownie i zmysłowo przez wiele tygodni. Potrzebuje tego szczególnie w lecie, kiedy to częściej eksponuję swoje nogi. Urządzenie to dałoby mi luksus o którym nawet wcześniej nie marzyłam. W związku z tym wierzę, że urządzenie to zrewolucjonizowałby moje życie i zabieg depilacji, podwyższył mój standard życia i zdecydowanie ułatwił wykonywanie codziennych obowiązków przez długie tygodnie. Z pewnością wpłynąłby na moje samopoczucie, pozwalając czerpać radość życia, dzięki bezbolesnej i skutecznej depilacji w domu, którą mogłabym wykonywać po wyczerpującym dniu wygodnie w łóżku i w dodatku w czasie oglądania ulubionego serialu.

  171. Paulina pisze:

    1. Ciągły brak czasu, którego wymaga tradycyjna depilacja i wszelkie zabiegi przed i po, które są często koniecznością.
    2. Irytujące podrażnienia – za wszelką cenę staramy się ich uniknąć mimo to i tak zazwyczaj się pojawiają :(.
    3. Złość, kiedy przed nieplanowanym wyjściem uświadamiamy sobie, że zapomniałyśmy o jednej z ważniejszych rzeczy.
    4. Bezsilność – włosy żyją własnym życiem i odrastają w trybie ekspresowym co jest nie do zniesienia.
    5. Najbardziej problematyczne miejsce szczególnie latem – pachy. Niestety są dwa wyjścia – albo rękawy albo ograniczenie ruchów.
    6. Wożenie ze sobą na wyjazdy dodatkowego ekwipunku składającego się z maszynek, kosmetyku do depilacji i kremu/balsamu do pielęgnacji skóry.
    7. Rozczarowanie, gdy wspaniałe uczucie idealnie gładkiej skóry jest tylko chwilowe.

    Tyle argumentów i powodów, a my kobiety i tak uporczywie walczymy z niechcianym owłosieniem i nic nie jest w stanie nas zniechęcić i powstrzymać przed tą walką. Dla gładkiej, zadbanej skóry robimy dużo jednocześnie sprawiając sobie mnóstwo kłopotów, ale czego się nie robi, żeby ładnie wyglądać i dobrze się czuć. To naprawdę przykre, że nad tak zwyczajną czynnością, jaką jest depilacja, spędzamy nadzwyczaj dużo czasu. Chętnie odzyskałabym moje 40 dni (!) syzyfowej pracy i w pełni je wykorzystała, no ale cóż. Pozostaje wierzyć, że kiedyś nastąpi wspaniały moment, że nie trzeba będzie już się o to martwić i mieć na głowie jeden problem mniej 🙂

  172. Meridian pisze:

    Wszystkie metody depilacji przeze mnie przetestowane
    I te tradycyjne są uciążliwe?- to mało powiedziane.
    A owłosione nogi spędzają mi z oczu sen
    Zaburzają harmonię i równowagę zen.
    Najgorsze, że po nich wszystkich wysypki dostaję
    Swędzi, piecze niesamowicie, że już rady nie daję.
    Bąble się pojawiają i o jednym o czym marzę,
    to drapaczka dana mi przez kogoś w darze.
    Ta pokrzywka to jest moja zmora
    Bo drapałabym ją od rana do wieczora.
    A depilacji zaprzestać nie mogę,
    bo gdzie ja później wystawię moją włochatą nogę.
    Czemu cierpię te katusze?
    Dla gładkości nóg mych muszę.
    Próbowałam już wszystkiego
    i niestety nici z tego.
    Zawsze kończy się tak samo:
    podrażnieniem i bąblami.
    Ma nadzieja w Remingtonie
    bo niedługo we włosach utonę
    On rozwiązał by mój problem
    bo na długo i wygodnie.
    Bez podrażnień, bez wysypki
    Gładkich nóg efekt szybki.
    Czy się o tym Gosia przekona
    Jeśli poprosi o Remingtona ?

  173. fantaghiro pisze:

    Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji i dlaczego zamieniłabyś ją na depilację metodą IPL”.

    Najbardziej mi przeszkadza krótki efekt aksamitnie gładkiej skóry. A co dałoby mi stosowanie depilacji metodą IPL?
    Niech na to pytanie odpowie urodowa matematyka… IPL Prestige marki Remington aksamitnej gładkości naszej skórze DODAJE, przez co bardziej atrakcyjna każda kobieta się staję. IPL Prestige marki Remington długoterminowo owłosienie z naszej skóry ODEJMUJE, dlatego walki o niego w konkursie nie żałuję.IPL Prestige marki Remington gładką skórę nam POTĘGUJE -a takiej okazji nie zmarnuję.IPL Prestige marki Remington wszystkie włosy na naszej skórze na bardzo długo WYZERUJE-rzeczywistości każda z nas piękniejsza się zaraz poczuje.IPL Prestige marki Remington komplementy dla mojego ciała od męża POMNOŻY -przepłacanie za kosmetyki do depilacji już mnie nie trwoży.IPL Prestige marki Remington troskę o mój komfort i wygodę ze mną DZIELI -codziennie ,a nie tylko od niedzieli! Mając ścisły umysł zawsze wybieram rozwiązania matematycznie doskonałe,a IPL Prestige marki Remington to urządzenie noszące znamiona arytmetycznego geniuszu.

  174. komoran pisze:

    Depilacja sen Ci z powiek zrywa
    Ubierzesz tylko tą sukienkę, co całe nogi zakrywa
    Idąc do kosmetyczki, resztę wypłaty stracić serce Ci wróży
    Gdy już tam jesteś, okazuje się, że ,,włos jest za duży”
    Za dziesięć szósta biegniesz do jedynej drogerii
    Przemierzając ulice swojej miejskiej prerii
    Podstawowe przepisy ruchu drogowego zostały pominięte
    A wszystko po to, by skrzek kasjerki usłyszeć: ,,Dziś już zamknięte!”
    Z pęsetą spędzasz wieczór cały
    By większość włosków i tak wyrwane nie zostały
    Nad pastą cukrową spędzasz pół rana
    Lecz orientujesz się, iż jest nieudana
    Standardowe metody szał w Tobie wzbudzają
    I do pięknej krótkiej spódniczki zniechęcają
    Zbyt kosztowne, nietrwałe, czasochłonne, bolesne
    Aż nagle wiesz jak rozwiązać swe problemy doczesne
    Dzięki metodzie IPL Twój czas jest odzyskany
    A efekt gładkiego ciała w mig uzyskany!

    Historia po części oparta na faktach.
    Pozdrawiam!

  175. haiku pisze:

    Jak to powiedział Einstein – znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić…
    Ten cytat to w sumie odpowiedź na oba pytania – bo tradycyjna depilacja jest idealnym sposobem zabijania czasu, a IPL – odzyskiwania go 😉
    Im dłużej żyję na tym świecie, tym bardziej jestem go ciekawa, tym więcej miejsc chcę zobaczyć, ludzi poznać, marzeń spełnić i przygód przeżyć, a jednocześnie tym mniejszą ochotę mam na codzienne tracenie cennych kwadransów na wymamachiwanie jednorazową maszynką, pakowanie jej w podróże i więcej, wydawanie na nią pieniążków 🙂 Zdecydowanie wolę wymachiwać aparatem, do walizki pakować wolne miejsce na wspomnienia, a pieniążki wydawać na spełnianie marzeń zamiast oczekiwań 🙂 IPL brzmi w tym wypadku jak złoty środek.

  176. Rosa pisze:

    W tradycyjnej depilacji drażnią mnie podrażnienia mojej delikatnej skóry, która latem powinna być bez skazy, by móc eksponować nogi i chętnie nosić topy na ramiączkach. Również konieczność powtarzania zabiegu oraz bardzo krótki okres, kiedy skóra jest idealnie gładka to duże wady tradycyjnej metody. IPL to moje marzenie, ponieważ rozwiązuje najbardziej dokuczliwe problemy depilacji, jednocześnie pozwalając zaoszczędzić cenny czas!

  177. Karolina Wasilewska pisze:

    Moje nogi, podobnie jak Twoje kiedyś, chowam często pod długimi spodniami. Często zwyczajnie nie chce mi się ich golić. Dlaczego? Perspektywa straconych kilkunastu minut tylko po to, by już wieczorem pierwsze włoski zaczynały odrastać! Tak, moje włoski rosną w ekspresowym tempie i już wieczorem nogi gładkie nie są. Krótkotrwały efekt strasznie zniechęca mnie do golenia nóg. Warto też wspomnieć o włoskach wrastających, przez co na nogach tworzą mi się brzydkie krostki. Nie jeden raz (chyba jak każda z nas;) ) w pośpiechu się zacięłam to tu to tam i biegałam z kawałkami chusteczki tamującej krew. Próbowałam pianek, ale się nie polubiłyśmy. Depilowałam też nogi depilatorem, jednak ból był okropny. Zacisnęłam zęby i dałam radę! Mój depilator jednak nie wyrywa tych najcieńszych włosków więc aby nogi były gładkie i tak musiałam je dogolić maszynką. Ciągle poszukuje najlepszej metody dla moich nóg, która zapewni mi długotrwały efekt bez bólu i w krótkim czasie. Jestem jeszcze młoda, po co mam chować swoje nogi, zamiast się nimi chwalić?:D Zwyczajnie nie mam na nie czasu, niestety.

  178. Wiktoria pisze:

    W tradycyjnej depilacji przeszkadzają mi jej ograniczenia. W obecnych czasach gładka skóra, pozbawiona owłosienia to konieczność. Codzienne golenie przypomina jednak walkę z wiatrakami: włoski i tak odrosną ze zdwojoną siłą. Z drugiej strony, współczesne kobiety dążą do wolności przysługującej mężczyznom. Metoda IPL na to pozwala. Dzięki niej naprawdę można dołączyć do męskiego grona bez obaw odsłaniającego łydki! Gładkie, nieporanione maszynką i bez wrastających włosków łydki. Odzyskajmy stracony czas. Cieszmy się swobodą i pięknem!

  179. kaarolcia.k pisze:

    Zdecydowanie częstotliwość golenia nóg – gdyby włoski rosły trochę wolniej! Do tego ryzyko zacięć czy ból przy użyciu depilatora czy plastrów. Nie wspomnę o ciągłym kupowaniu plastrów, żeli, pianek, golarek etc. Okropne jest również stałe sprawdzanie czy włoski nie zdąrzyły wyrosnąć za bardzo, żeby ubrać sukienkę, wyjść na plażę czy basen.

  180. Paulina pisze:

    W tradycyjnej depilacji maszynką do golenia przeszkadza mai to, że zabieg ten trzeba powtarzać w moim przypadku niemalże codziennie, często kończy się to zaczerwienieniami i krostkami..Zainwestowałam nawet w porządny depilator, aby zaoszczędzić czas, zapewniano mnie, że zabiegi depilacji będą bezbolesne..a tutaj KLOPS, użyłam go 2 razy, ponieważ ból był nie do zniesienia..woski, plastry to też nie dla mnie, użycie tych preparatów kończy się płaczem, a włoski jak były tak są.. Marzę skrycie o depilatorze IPL, aby w końcu pozbyć się natrętnych włosków na dluższy okres czasu i móc w pełni eksponować gładkie nogi w krótkich szortach czy też bez krępacji opalać się w bikini na plaży czy basenie 😉

  181. Joanka pisze:

    Odkąd usłyszałam o technologii laserowej depilacji i jej działaniu, pomyślałam to coś specjalnie dla mnie! Oszczędność czasu, brak wrastających włosków które są tak bardzo uciążliwe, brak podrażnionej i suchej skóry po goleniu, dwa razy wiecej czasu na jej pielegnacje oraz fakt, iż mogę ubierać się w co chce i nie zastanawiać czy gdzieś magicznie nie urósł mi jakich włosek to tylko kilka zalet który przychodzą mi na myśl. Gładkie i piękne ciało bez zbędnego owlosienia nie tylko latem ale przez cały rok, stało się moim marzeniem 🙂 Mam nadzieję, że kiedyś moje małe marzenie się spełni, a moja skóra będzie lsniła gładkościa:)

  182. Ola pisze:

    Jeżeli chodzi o depilację, to próbowałam różnych sposobów – kremy, maszynki, wosk, laser ( u kosmetyczki, która chyba się na tym nie znała..:( ). Każdy z powyższych sposobów zakończył się tak samo, ból, gładka skóra max. 1 dzień, nie mówiąc o wysuszonej skórze i podrażnionej co wiąże się także ze złym humorem !
    Mam nadzieję, że wygrany sprzęt spowoduje, że po depilacji wyjdę z łazienki szczęśliwa z uśmiechem na ustach i bez podrażnionej skóry 😉

  183. Ewa pisze:

    W moim przypadku tradycyjna depilacja to… codzienna depilacja. Niestety moje włoski bardzo szybko rosną (sprawiedliwie te na głowie też szybko) i już następnego dnia muszę użyć maszynki, aby mieć gładkie nogi czy pachy. Oglądając Twoje zdjęcia z wyprawy (czy w ogóle) za każdym razem moja pierwsza myśl to „Ja bym tak nie mogła! jak w takich warunkach zadbać o depilację…”, bo przecież ciało cały czas na wierzchu, ciągle ciepło. Będąc na urlopie wpadam prawie w paranoję martwiąc się o ten aspekt, a przecież nie o to chodzi (przynajmniej na wakacjach!).
    Nam kobietom nie jest łatwo, ale całe szczęście że technologia idzie do przodu także w kwestiach urodowych.

  184. Paulina pisze:

    Moją sposobem na życie jest moja pasja,a mianowicie cheerleading. Moja pasjo-praca „zmusza” mnie do tego,aby kadego dnia perfekcyjnie wyglądać,a nogi nie ukrywajmy-istotne w tej branży zawsze powinny być zadbane,a co za tym idzie..idealnie gładkie. Nie zawsze mam na tyle czasu,by móc pozwolić sobie każdego dnia na golenie nóg maszynką.Dodatkowo,często z racji,że się śpieszę chcąc nie chcąc zacinam się 🙁 Nie ukrywajmy to nic fajnego,nie ze względu na sam ból,a względy estetyczne.Z chęcią zamieniłabym swój sposób depilacji,aby raz na zawsze zażegnać niepotrzebne i nieumyślne okaleczenie własnych nóg,na oszczędność czasu i większy komfort 😉

  185. radosnaania pisze:

    W codziennej depilacji przede wszystkim przeszkadza mi jedno – codzienność.

    – niestety przy jasnej karnacji i dość ciemnych włosach, muszę naprawdę często przeprowadzać depilację, gdy w tym czasie mogłabym już spotykać się ze znajomymi, iść na basen albo poczytać książkę
    -ciągła inwestycja w nowe maszynki nie dość, że boli mój portfel, to jeszcze trzeba pamiętać ciągle o uzupełnianiu zapasów, a w mojej okolicy do niedawna w ogóle nie było sklepu, gdzie miałabym jakikolwiek wybór maszynek

    -brak włosków przez 2 miesiące? Aż nie chce mi się w to wierzyć i muszę to wypróbować! 😉

  186. Marta pisze:

    W tradycyjnej depilacji szczególnie przeszakdza mi jej krótkotrwały efekt i co za tym idzie spędzanie niezliczonej ilości godzin w łazience po to by moje nogi i ciało dobrze się prezentowały. Co więcej, jednorazowe maszynki często podrażniają moją skórę. Nierzadko zacinam się podczas chwil nieuwagi, głównie w momentach gdy bardzo się spieszę, a owa depilacja jest niezbędna. Depilacja metodą IPL rozwiązałaby te problemy. Zaoszczędziłabym czas i poświęciła go na bardziej produktywne czynności np. na aktywność fizyczną, do której nabieram coraz więcej przekonania. Podrażnienia zniknęłyby i moja skóra jsprawiałaby wrażenie jeszcze piękniejszej, co z pewnością zwiększyłoby moją samoocenę i pewność siebie.

  187. PaulaKryss pisze:

    Najbardziej w tradycyjnej depilacji przeszkadza mi to, że nie mogę i nie potrafie pogodzić się, iż jako dziewczyna musze mieć tyle czarnyh i grubych włosów, które odrastają mi w kilkanaście godzin! Czuję się strasznie, gdyż nie mam pięniędzy na takie rzeczy, a chciałabym wyjść na dwór bez myślenia o tym, że ktoś zauważy, jakieś czarne bobki na moich nogach 🙁 Jest to mój największy kompleks przez, który nie jednokrotnie czułam się zaniedbana. Niejednokrotnie płakałam z tego powodu , gdyż wiele moich przyjaciółek ma wręcz idealne nogi , jak modelki. A ja musze pokutować, za moje geny. Dzięki depilacji metodą laserową IPL , mogłabym wreszcie odetchnąć z ulgą raz na zawsze! Czułabym się jak większość zadowolonych i szczęśliwych kobiet, których nie dotknął ten problem!

  188. Alicja pisze:

    Nienawidzę golić nóg. To najnudniejsza czynność świata. Syzyfowa praca. Poza tym, że jest nudna i trzeba ją wykonywać do 3 dni to dodatkowo odrastające włosy powodują swędzenie skóry i zwiększają poziom irytacji. Po prostu! Szkoda mi czasu na robienie czegoś, czego efekt widać dwa dni.
    Kremy do depilacji nie wchodzą w grę- śmierdzą. Depilatory- bolą. Wosk- babranie niewarte efektów. Może to cudo IPL pokaże mi, że golenie nóg nie musi być karą?

  189. asia pisze:

    Ooo, co mi przeszkadza w tradycyjnej depilacji? No cóż, czas się obnażyć. Dosłownie i w prznośni:

    * lubię, gdy bolą mnie nogi, ale tylko wtedy, gdy jestem po 15km biegu lub 40minutowej tabacie ze squatami i ciężarkami
    * uwielbiam, gdy moje włosy szybko rosną, ale tylko te na GŁOWIE
    * wzmocnione, silne i trudne do pozbycia się włosy? Ooo tak, tak poproszę, ale: patrz punkt wyżej.
    * chciałabym mieć rany, ale tylko po kickboxingu lub po wejściu na Giewont (tę akurat mam, prawe udo, pamiątka spod samiuśkich Tater!)
    * ćwiczę cały rok, zdrowo się odżywiam i dbam o siebie, ale chwila, chwila… zapomniałam, że wstydzę się wyjść na plażę, bo przecież ZAWSZE COŚ WIDAĆ.
    * Małe kropki są fajne i urocze, ale na spodniach. Sukience. Bluzce. NIGDY na nogach.
    * „ooo mam chwilkę, ogolę nogi, zakładam spódniczkę i możemy iść!” – okej, czyli jednak spodnie, bo właśnie się zacięłam. W czterech miejscach. A tak się starałam! Dzięki maszynko!
    * Co kilka dni to samo, nonstop, ja rozumiem, że taki nasz los, że chcemy się podobać i w ogóle, ale TO NIE DAJE EFEKTÓW. Proste!

    Dlaczego miałabym zmienić ten niekończący się od wielu lat fetysz i rytuał uchodzący w moim mniemaniu za MUST DONE? No cóż, lubię zmieniać rzeczywistość i kreować ją na nowo! 😀 a tak całkiem poważnie i mało kreatywie – wspaniała sprawa móc poczuć się w końcu pewną siebie i nie martwić się tym, że ktoś może dojrzeć jakiś niepotrzebny włosek. Wspaniale czuć się cały czas świeżo i ponętnie. Wspaniale móc w pełni cieszyć się tymi w pełni i nieco mniej wolnymi chwilami… Chcę tego uczucia!!!!

    Asia

    1. Anna Maria pisze:

      Co mi przeszkadza w tradycyjnej depilacji? Jej krwiożerczość, surowość, codzienny trud i wątpliwa satysfakcja. To tak jakbym zmagała się z szorstką, bezduszną planetą, którą porastają ciernie i osty. Z całych sił staram się przywrócić planecie blask i piękno. Pielę ją systematycznie, odchwaszczam. Co z tego? Efekt jest krótkotrwały i okupiony cierpieniem, a ja jestem już bardzo zmęczona tą katorgą. Pragnę przenieść się w nieodkryte dotąd miejsca (jak moje wrażliwe pachy czy sfera bikini:) ). Chciałabym poczuć lekki smak nowoczesności, zdumiewającej i – jak to możliwe? – zmysłowej technologii. Byłabym jak ten podróżnik w czasie, który w magiczny sposób trafia na „ziemie obiecane” – wielkie połacie gładkiej, lśniącej skóry. Marzę o nieograniczonych możliwościach, o dotyku „nieznanego”, o sprzężeniu się człowieka z maszyną i wygraniu lepszej, nowej przyszłości. Depilator „IPL Prestige jest FANTASTYCZNY i depilacja za jego pomocą z pewnością przeniosła by mnie na nowe, gładkie wyżyny piękna i delikatności 🙂 Pragnę się tam znaleźć całym sercem i dalej z miłością i powodzeniem troszczyć się o swoją planetę:)
      Anna podróżnik

  190. Martyna pisze:

    Depilacja nóg to przede wszystkim czynność, którą wykonujemy dla naszych panów. W końcu czymże atrakcyjnym byłyby niezbyt gładkie i nie estetycznie wyglądające nogi? Jestem studentką kierunku inżynierskiego, książki i nauka pochłaniają większość mojego czasu,a budżet… wiadomo studencki. Irytuje mnie myśl o tym, że brak wizyty u kosmetyczki która wykonuje depilacje nóg powoduje to, że trzeba wykonywać ją samodzielnie bardzo często. Jedyne o czym myślę wieczorami przed pójściem do łóżka to to, że włoski znów zaczynają odrastać. Niektóre maszynki, nawet jeśli płacimy za nie dość wygórowane ceny, są zazwyczaj jednokrotnego użytku i po jednym goleniu nóg, o ile wystarczy na całe dwie nogi, nie nadają się już do niczego. No cóż, wydaje mi się, że golenie nóg u kobiety to czynność , która jest najbardziej absorbująca ze wszystkich. Podsumowując sposoby domowe – dość tanie, zajmujące dużo czasu, a efekty co najwyżej 3-dniowe, natomiast wizyty u kosmetyczki – zajmują również sporą dawkę cennego kobiecego czasu i przede wszystkim są drogie.

  191. klaudia.aa pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi, że moja skóra jest po niej bardzo podrażniona, szczególnie w okolicach bikini. Mam tam taką wrażliwą skórę, że nawet depilacja pastą cukrową źle na nią wpływa, a na depilację laserową mnie nie stać. Jest to bardzo uciążliwe, szczególnie teraz, gdy jest lato, a ja w okolicach bikini mam podrażnione czerwone kropki których nie zasłania całkowicie strój kąpielowy. Również w kontaktach z moim chłopakiem jest to dla mnie bardzo krępujące i chociaż on to w pełni akceptuje, dla mnie jest to duży problem, bo nie mogę się w pełni cieszyć chwilą, a problem ten mnie ciągle nęka i nie mogę o nim zapomnieć. Depilacja nóg, pach metodą tradycyjną i ich wady to dla mnie błahostka w porównaniu jak trudno funkcjonuje mi się z bardzo podrażnioną skórą w okolicach bikini.

  192. Rozczochrana Edyta pisze:

    Przeszywający BÓL ! Ogromny, doprowadzający do szału … podczas gdy włosy próbują przedrzeć się przez wierzchnią warstwę skóry , wydostać się na zewnątrz . WYSYPKA, bąbelki i przenikliwe swędzenie które ściera mi sen z powiek . To tylko niektóre wady tradycyjnej depilacji, które sprawiają że wolę chodzić owłosiona jak NIEDŹWIEDŹ niźli zgolić włosy i już po ok 8 godzinach zmagać się z konsekwencjami (ba! 8 godzin to i tak dużo, zazwyczaj po ok 4-5 godzinach moje nogi i ciało kłuje jak jeż) …

    Tradycyjną depilację zamieniłabym ją na depilację metodą IPL ponieważ :

    Brak jakichkolwiek SKRUPUŁÓW mojego owłosienia w stosunku do mnie wprawia mnie w zakłopotanie , a głębiej rozumując w … depresje . Takie NADĘTE i UPARTE nie dadzą się przekonać, że na moim ciele są NIEMILE widziane ! Tradycyjna depilacja kompletnie się u mnie nie sprawdza…

    Żel do golenia , maszynkę jednorazową i stary depilator (który po minucie działania się przegrzewa i kopci jakby nie wiem) chcę wymienić na nowoczesny depilator IPL Prestige marki Remington ponieważ marzy mi się gładkie ciało , bez kłujących ” odrostów, podrażnień, nieprzyjemnego swędzenia, bólu i wielu blizn … Marzy mi się wylegiwanie się na plaży bez szpetnej , czerwonej wysypki , bez konieczności sprawdzania czy nie wyglądam jak „trędowata” . Tak ciężko jest się cieszyć z lata kiedy zmagamy się z problemem zbędnego owłosienia .

    W WREDNE owłosienie narasta nie tylko nogi, uda ale także rosną mi „wąsy” i jak facet wyglądam
    H HANIEBNIE się czuje , muszę golić co dzień , z obrzydzeniem i lękiem na siebie spoglądam …
    A ATRAKCYJNE ciało – nie pamiętam kiedy już tak o swoim ciele ciepło i przyjemnie myślałam
    T TRAGICZNIE z owłosieniem odkąd pamiętam uporczywie i daremnie się starałam !
    A AFISZOWAĆ nie mogę się ze swoim ciałem (a schudłam i mam czym się pochwalić)
    N NADMIERNE owłosienie w końcu w kąt, daleko od siebie i na zawsze wywalić !
    N NIEWINNIE dotykać ciała, czując gładkość, delikatność i brak okropnego owłosienia
    A ANALOGICZNIE depilator IPL Prestige marki Remington może spełnić nie tylko moje marzenia!
    W WSPANIAŁĄ mam rodzinę, kilka sióstr i niestety paskudne owłosienie jest u nas genetyczne
    E EFEKTOWNIE używać tego urządzenia w rodzinie byłoby naprawdę fantastycznie !
    A AHHH marzyć wolno, lecz wiem, że wiele Twoich czytelniczek marzy o takiej nagrodzie
    R RATUJĄC swoje ciało, sama chciałabym oddać się depilowania tym urządzeniem dzikiej przygodzie !
    S SPONTANICZNA odpowiedź moja właśnie tu zabrzmiała, bo moja osoba wygrać ten depilator by chciała !

    Zwykła depilacja wiele ze sobą konsekwencji niesie
    wielu kobietom przykrości wiele także przyniesie !
    Za pomocą maszynki, wosku czy żelu usunąć próbowałam
    jednak za każdą razą mocno się rozczarowałam !
    To powraca jak chwast, paskudne , wstrętne i złośliwe
    tyle smutków, wylanych łez przynosi, mimo iż nie hałaśliwe!

    Chciałabym zamienić zwykłą depilację na depilację metodą IPL bo
    skończyłyby się wrastające włosy, podrażnienia i łzy-całe życia zło !
    Mogłabym się cieszyć więcej niż dzień gładkimi nogami jak modelka
    na usunięte w sposób delikatny włoski potrzeba byłaby tylko szufelka!
    I choć wygrana u Ciebie to jak marzenie ściętej głowy to jednak próbuje
    bo odrobina marzeń , odrobina nadziei mnie nic nie kosztuje !
    I choć zdaje sobie sprawę, że mogę się bardzo rozczarować
    to jednak chcę sobie szansę na normalne życie podarować !
    Miałam nie brać udziału bo pomyślałam ” nie masz szans” jednak się postawiłam
    swoją osobowość i chęć bycia piękną i gładką na pierwszym miejscu postawiłam .
    Teraz życzę Ci miłych chwil przy czytaniu tych wszystkich komentarzy
    bo wybór nie łady, wszak każdy o takiej nagrodzie marzy !
    I mi się marzy ona , jest marzeń spełnieniem !

  193. westka pisze:

    Droga Aniu,

    Wcale nie potrzebuję i-Light Prestige! Wszak nogi mam tylko dwie – prawą i lewą. Gdyby było ich ze dwadzieścia, to mogłabym się przejmować. Ale dwiema? Phi!
    Moje nogi, przy aktywnym współudziale jednorazowych maszynek do golenia, uparcie ćwiczą trudną sztukę wojennego kamuflażu. Aktualnie pokryte są gęstymi plamkami w różnych barwach – od odcieni niebieskich, przez fiolet, aż do czerwieni.
    Z jednej strony niby wojsko, niby kamuflaż… a z drugiej? Artystyczna dusza! Po licznych zacięciach mam malownicze, awangardowe blizny. Jestem niemal pewna, że inspirację czerpią z faunistycznych wzorów! Bo ze szczególnym upodobaniem przybierają kształt pasków zebry.
    Uduchowione wcielenie jest jednak nieco stłamszone kolejny, „męski” akcent. Codziennie rano na nogach wita mnie, ewidentnie zadowolona z siebie!, horda małych, króciutkich włosków tworzących efekt… męskiego zarostu!
    W szorstkość świetnie wpisuje się usposobienie moich nóg. Nie oszukujmy się, to nogi z piekła rodem. Uwielbiają kłótnie z maszynką do golenia. Wyprowadzone z równowagi całe czerwienieją ze złości, bezpardonowo mnie szczypiąc!

    I tak sobie żyjemy w tej „symbiozie”. Nie potrzebuję i-Light Prestige, wcale nie potrzebuję…

  194. Mar tyna pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi to,że się zacinam! Używam jednorazowych maszynek i zawsze muszę się skaleczyć! Potem robią się strupki i zawsze u mnie potem są blizny niestety. Nogi z takimi ranami nie wyglądają ładnie,a ja chciałabym mieć je gładkie,po prostu idealne. Jeżeli chodzi o miejsca delikatniejsze(intymniejsze),to występuje u mnie podrażnienie,co bardzo przeszkadza mi funkcjonować normalnie, bo swędzi i nie mogę się skupić,tylko myślę co by tu zrobić by nie swędziało i nie kuło(bo gdy włoski odrastają to kują). Przeszkadza mi również to,że włoski szybko odrastają,a chciałabym mieć te miejsca delikatne jak pupcia niemowlaka! Tradycyjna depilacja zabiera mnóstwo czasu i zawsze trzeba ją wykonywać na mokro.Zamieniłabym tradycyjną depilację na depilację metodą IPL, by w końcu czuć się świetnie,bym szybko i łatwo mogła wydepilować ciało.by mieć na dłuższy czas gładkie ciało i nie martwić się zacięciami i podrażnieniem. Marzenie. 🙂

  195. Paulina pisze:

    Najbardziej przeszkadza mi to że włoski szybko odrastają , muszę o niej pamiętać co dwa 2 dni , na mojej skórze pojawiają się podrażnienia , często się zacinam i wrastają mi włoski co wygląda bardzo nie estetycznie i nie ładnie . Zamieniłabym ją dla siebie po prostu by czuć się pięknie, świężo i bez podrażnień bez szczypania bez pojawiających się syfków na nogach po prostu by móc być w końcu sobą i nie zniechęcać się do depilacji

  196. Marysienkaaaaaa pisze:

    Krótkie spódniczki, sukienki, spodenki i zabawa w blasku słońca na okrągło. Łąki, plaże, jeziora, opalanie, pluskanie się w basenie … Tak właśnie było kiedy to jeszcze moje ciało nie porastało gęstwiną natrętnych włosków , kiedy to byłam dziewczynką i nie musiałam martwić się, że dziś znów stracę godzinę na tradycyjną depilację,po to tylko by cieszyć się gładkością przez niespełna dzień … Należę do osób, które goląc nogi wieczorem, rano budzą się z nieprzyjemnym doznaniem wpadnięcia w „oset ” , kłucie, pieczenie i niemiłosierne swędzenie, które doprowadza do obłędu … A tu ? Trzeba wszak się ubrać, trzeba wyjść i zachwycać! Ale czym ? Nogami pełnymi podrażnień ?

    Czego nie lubię w tradycyjnej depilacji ?

    1. Zbyt szybkiego odrastania włosków (jak to jest że kilka godzin po goleniu włoski już „tak” bardzo odrastają, żeby na głowie tak szybko włosy rosły jak na pozostałych częściach ciała to bym była zadowolona)

    2. Podrażnienia , które mimo stosowania peelingów, żelów do i po goleniu na ogół nie przynoszą rezultatów, a ciało wygląda jakby doznało „wysypki” .

    3. Wrastające włoski, ból i swędzenie temu towarzyszące … Po prostu rozkładam ręce i nie wiem co mam robić … Już nie mam siły !

    Gdybym tylko mogła bez wahania zamieniłabym tradycyjną metodę depilacji na na depilację metodą IPL . Czemu ? Mogłabym napisać, że dlatego, że chcę długotrwałego efektu, który utrzyma się do kilku tygodni (a nie jak teraz do kilku dni) – i owszem, jest to prawdą . Mogłabym napisać, że chce się pozbyć podrażnień a mieć jednocześnie gładkie ciało – i owszem jest to prawda , Mogłabym rzec, że chcę mieć święty spokój z depilowaniem, nie chce czuć bólu – i owszem jest to prawda !

    Jednak głównym, największym i najbardziej odpowiadającym argumentem dla mnie jest zaoszczędzony czas ! Ba ! KUPA czasu ! Wszak muszę depilować się codziennie ! CODZIENNIE ! To sprawia, że w ciągu tygodnia tracę tak dużo czasu . A mogłabym go tak fajnie wykorzystać , np z większą dokładnością czytać moje ulubione blogi, przeglądać stylizacje , mogłabym w końcu zadbać o swoją kondycję, mogłabym dłużej bawić się z dziećmi, mogłabym czytać książki bądź wylegiwać się na hamaku ! Ot tak ! Po prostu mieć ŚWIĘTY SPOKÓJ z owłosieniem . Dzięki depilatorowi REMINGTON szybko, bezboleśnie i na długo pozbyć się tego owłosienia, które nie przynosi nic pożytecznego …

  197. Anusiiiiek pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadzają mi zacięcia, podrażnienia i szybko odrastające włoski. Nie chce się wciąż martwić ‚kłującą’ skórą ciała, dlatego chętnie zamieniłabym tradycyjną depilację na tą z metodą IPL. Dla mnie komfort i dobre samopoczucie to podstawa, aby w pełni ciszyć się latem. Tak więc kiedy przyjaciółka wyciągnie mnie niespodziewanie na opalanie, ukochany zabierze by popływać łódką, a znajomi poproszą bym poszła z nimi popływać moja skóra łydek, ud, bikini i pach nie może być narażona na owłosienie. Depilacja metodą IPL jaką Remington teraz proponuje, sprawi, że uporczywe włoski znikną wraz z cebulkami, a ja zaoszczędzę mnóstwo czasu. Co drugi dzień w zaciszu swojej łazienki przechodzę ‚proces’ golenia: napełniam zlew do połowy wodą, wyciągam piankę i maszynki jednorazowe (na jednej się nie obejdzie!), po czym przystępuję do ataku owłosienia na ciele – to aż 40 minut z życia wyjęte! Czy nie prościej byłoby wyskoczyć na miasto bez trudów i cierpień, których nabawiłyśmy się podczas tradycyjnego golenia ? I za to właśnie kocham depilację metodą IPL. Szybkie usuwanie owłosienia, długotrwały i powalający efekt – to spełnienie moich marzeń! Zamieniając tradycyjną depilację na depilację metodą IPL coraz częściej identyfikowałabym się ze słowami: „Nie chce mi się nigdzie wychodzić, ale moje ciało wygląda zbyt dobrze i jest zbyt gładkie abym została w domu”.

  198. Olga pisze:

    Dlaczego? Bo mam dość tego zwierza.
    A tylko IPL skutecznie przepędzi mi jeża !!!

    1. Marta pisze:

      Zwykła depilacja (maszynką):
      1. Jest nieporęczna
      2. Można się od niej zaciąć
      3. Włoski odrastają na następny dzień
      4. Trzeba często golić nogi
      5. Szybko się zużywa
      6. Kradnie mi ją facet
      7. Ja kradnę ją facetowi
      8. Muszę ją chować przed dzieckiem
      9. Pozostałości po depilacji maszynki (włosy) zapychają mi odpływ wanny 😛
      10. W wilgotnym miejscu łazienki często rdzewieją mi ostrza
      11. Muszę o jej zakupie pamiętać podczas każdej wizyty w drogerii
      12. Nie nadaje się do okolic bikini (ała!)
      13. Włosy odrastają po niej jak szczecina dzika
      14. Trzeba się nią golić wyłącznie na mokro (a nie zawsze można)
      15. Wymaga użycia nawilżacza w postaci pianki lub żelu (dodatkowy koszt)
      16. Podczas golenia blokuje się łazienkę facetowi na co najmniej pół godziny
      17. Skaleczenie powstałe podczas golenia wymagają przyklejenia fragmentów papieru toaletowego na rany (kiepski wygląd)
      18. Po goleniu muszę smarować się balsamem po depilacji (zwykle są lepiące i kosztują)
      19. Ubrane rajstopy zaraz po goleniu podrażniają skórę i wygląda się później jak ofiara ospy
      20. Uprzykrza życie seksualne, bo ogranicza spontaniczny sex, gdyż zanim ogolę nogi – mój facet zasypia.

      Dzięki depilacji metodą IPL:
      1. Wszystkie wyżej wymienione punkty nie mają miejsca
      2. Mam spontaniczny sex. 😛

      1. What Anna Wears pisze:

        ha! co fakt to fakt 🙂

    2. What Anna Wears pisze:

      urocze:)))

  199. Paula pisze:

    Moją zmorą jest fakt, że po każdym goleniu tradycyjną maszynką dostaje uczulenia. Nie pomaga ciągle zmienianie maszynek, peelingi czy stosowanie balsamów do skóry wrażliwej. Brzydko zaczerwieniona skóra, która dodatkowo swędzi nie zachęca do odkrywania nóg. Marzę o skutecznym rozwiązaniu tego problemu i pozbyciu się włosków na ciele, a ja będę mogła w końcu chwalić się moimi nogami:)

  200. Patrycja pisze:

    Co najbardziej przeszkadza mi w tradycyjnej depilacji, chyba jej uciążliwość i mozolność. Bądź co bądź natura obdarzyła mnie „bujnym” ( 😀 ) owłosieniem i włoski po goleniu maszynką czy też depilacją woskiem, pastą cukrową odrastają z prędkością światła. Czasami jestem zmuszona golić nogi nawet 2 razy dziennie, przy czym i tak nie są idealnie gładkie, a wręcz przeciwnie pełno na nich czerwonych krostek, a skóra z dnia na dzień jest coraz bardziej podrażniona (wiosna i lato pod tym względem to dla mnie koszmar). Chętnie spróbowałabym depilacji metodą IPL – świadomość gładkich, pięknych nóg to jakieś +150 do pewności siebie.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  201. importowanaWarszawianka pisze:

    Najbardziej kreatywna odpowiedź – to nie ten adres, będzie prawdziwie. Co przeszkadza – nic na tyle, żeby zaprzestać tej czynności, bo przecież idealnie gładkie, umięśnione, kobiece nogi są piękne! Czasami jednak żałuję, że doba nie ma przynajmniej kilku (dobra – kilkunastu) godzin więcej, jeżeli więc wizja, że dzięki IPL Prestige będę mogła zaoszczędzić 46dni 14godzin i 42minuty – to przecież 260 przebiegniętych maratonów – <3 to zauroczona jestem szczerze!

  202. Angelika pisze:

    Piękne nogi i masz racje eksponuj je jak najczęściej, to aż grzech chować je pod spodniami 🙂 !
    Jeśli chodzi o konkurs: Co najbardziej przeszkadza Ci (mi) w codziennej depilacji ?
    Powodów są miliony, jak u znacznej większości kobiet jednym z nich jest to okropne uczucie dyskomfortu (mam na myśli strefę bikini), u mnie odbywa się to w ten sposób, że używałam już miliona albo dwóch 😀 kremów i maści, różnego rodzaju, ale na nic się to zdało, zaraz na drugi dzień mam mnóstwo czerwonych i przeszkadzających mi krostek. Jest to na tyle kłopotliwa sprawa, że w okresie wakacyjnym ciężko jest mi wskoczyć w bikini i cieszyć się latem, gdyż niestety są one dość widoczne w tej strefie iii…pewnie mam już jakąś paranoję :D, ale mam wrażenie, że wszyscy na plaży to widzą i nie czuję się z tym za dobrze. Kolejny mój osobisty problem to ten, że jestem kobietą o ciemnych włosach (choć zrobiłam z siebie blondynkę) to niestety problem z włoskami pozostał, są one ciemne, grube, silne i dość widoczne (nawet przy mojej ciemnej karnacji) także u mnie maszynka jest używana codziennie, co jest trochę męczące. Golę całe nogi iiii niestety na udach dzieje mi się to samo co mam w strefie bikini, mimo, że depiluję się na noc, smaruję się dokładnie, to niestety rano jestem już cała w mało atrakcyjnych czerwonych krostach, oczywiście do wszystkiego idzie przywyknąć :), ból jest w tym, że nie mogę sobie pozwolić na mega krótkie szorty (o których marzę), ani na króciutką spódniczkę w pięknym kolorze. Myślałam już dawno o depilacji laserowej, bo jest to ostatnimi czasy wielki HIT (wcale się nie dziwie, bo dla dziewczyn z takim problemem jak ja, to ekstra rozwiązanie 🙂 ). Problem jest tylko taki, że jest to koszt, w moim przypadku dość duży, bo jest to zabieg przeprowadzany w kilku etapach, na obecną chwilę mnie na niego po prostu nie stać :). Jestem młodą osobą, dostałam już nawet od chłopaka skarbonkę, do której mam zbierać pieniążki specjalnie na zabieg (ale jestem tylko kobietą, no cóż…był czas wyprzedaży, więc aktualnie zaczynam od zera 🙂 ). Czasami tak zazdroszczę (choć nie jestem typem zazdrośnika) ale akurat w tym przypadku ciężko nie chcieć, gdy przyjaciółki opowiadają mi, że poświęcają na depilację 15-20 minut RAZ W TYGODNIU! 🙁 No proszę was, ja to robię codziennie przez jakieś 20 minut, zwłaszcza w okresie wakacyjnym.
    Wiem, że wiele osób ma podobne problemy do mojego, może to wszystko po prostu najbardziej siedzi w mojej głowie (tak na prawdę nigdy nikt mi nie zwrócił uwagi i nie zapytał „co Ty masz na nogach?” 🙂 ). Myślę, że bierze się to z tego, że jestem raczej typem perfekcjonistki i tak samo jak nie wyjdę z domu zostawiając brudne mieszkanie, albo bałagan w szafie, tak samo chciałabym mieć IDEALNE CIAŁO (w pewnym stopniu już mi się to udało, zrzuciłam 15kg, jest to mój mały sukces) do pełni szczęścia brakuje mi tego cudownego uczucia GŁADKOŚCI 🙂
    Kończąc swój wywód 🙂 jestem zachwycona depilacją laserową, bo wiem jakie daje efekty, jak bardzo można się cieszyć swoim ciałem i iść z podniesioną głową, nie czuć kompletnie żadnego dyskomfortu. Dlatego i dla wielu innych powodów chętnie i od zaraz zmieniłabym swoją maszynkę na ten cudny depilator 🙂

  203. Kejt pisze:

    Najbardziej denerwujące w tradycyjnej depilacji jest dla mnie powtarzalność. I tak jak lubię powtarzalność w niektórych aspektach np. jako perfekcjonistka uspokaja mnie cykliczność pór dnia – wschód i zachód słońca czy pór roku – zimą ma być śnieg, latem słońce; tak nie lubię co 2 drugi dzień wachlować maszynką. Własnie jako ambitna kobieta z tendencją do perfekcjonizmu chcę mieć gładkie pachy czy nogi na dłużej i dlatego IPL kusi, oj kusi.

  204. sessoconte pisze:

    Dlaczego zamieniłabym tradycyjną depilację na depilację IPL?
    Dlatego, że tradycyjna jest bardzo szkodliwa dla mojej delikatnej skóry nóg i bikini. Mam bardzo wrażliwą skórę do tego jestem cukrzykiem i moje „drobne” ranki goją się średnio 2-3 razy dłuzej niż przeciętnej kobiety. Do tego jest to mega wygoda, super uczucie i wolności i szczęście. Mieć piękne nogi to marzenie każdej kobiety, ja w wieku 21 lat będąc skromną studentką nie jestem w stanie tego osiągnąć tanimi sposobami ogólnodostępnymi na polskim rynku.., a liczba przebarwień i blizn na nogach z miesiąca na miesiąc potrafi się powiększać, niestety. Marzę o tym cudeńku!

  205. WWIISNIAAAA pisze:

    Sory , że tak wprost jednak słuchaj się Aniu
    dokładnie wyczytaj sens w każdym zdaniu !
    Jestem facetem i tradycyjna depilacja
    jest jak „niewypał” i drętwa z nieznajomą kolacja!
    Na szybko chcesz się jej pozbyć,lecz nic nie pomaga
    to wysiłku ze strony REMINGTON wymaga !
    Depiluje zarost , pachy i inne okolice
    jednak jak kobiety głośno nie „kwice ”
    Zaciskam zęby i udaje wielkiego twardziela
    co wytrzymałością wszystkich onieśmiela !
    Lecz męczą mnie podrażnienia i rany na twarzy
    zero zarostu w życiu mi się marzy !

    I tradycyjną depilację na depilację metodą IPL bym zamienił
    życie swoje i przyszłej żonie w raj bym zamienił !
    Zero podrażnień, długi efekt bez owłosienia
    to urządzenie spełnić może podwójne marzenia !
    I już jak na ślubnym kobiercu stoję gładziutki widzę
    z innych nieogolonych gości złośliwie szydzę !
    I oto i ona wyłania się i w drzwiach kościoła się pokazuje
    swym gładziutkim ciałkiem bez podrażnień wciąż szarżuje !
    I właśnie dlatego to urządzenie chcę otrzymać
    by swej ukochanej obietnicy o „weselu marzeń” dotrzymać !

  206. waybe pisze:

    Co mi przeszkadza? Ostrza, zacięcia, krew po zacięciu, waciki do tamowania krwi po zacięciu, ręcznik ubrudzony po zacięciu, zatyczki od maszynki i ogólnie.. maszynki. Dlaczego zamieniłabym na depilację laserową? Bo nie chcę ostrzy, krwi po zacięciu, nie chcę znajdować w odpływie zatyczek od maszynek i ogólnie.. nie chcę maszynek. Chcę za to czas, który mogę poświęcić na zakupy, bieganie po mieście, całowanie mojego ukochanego, latanie ze spadochronem, wycieczki rowerowe, skoki na bungee, podziwianie zachodów słońca i huśtanie na huśtawce. Chcę być kobietą wolną, śmiejącą się, z włosami potarganymi przez letni wietrzyk. W dosłownym tego słowa znaczeniu – chcę być wolna nawet od codziennej depilacji!

  207. Natalhie pisze:

    I jak w tej biesiadzie..

    Cztery razy po dwa razy .. i nad ranem jeszcze raz
    Nogi gładkie musze mieć choć ciągle goni mnie czas

    Choć maszynka bardzo dobra nie najtańsza ale godna
    mimo wszystko wiecie, że nagimnastykowac trzeba się

    Nowe ostrze nowy wkład i balsamów cały skład
    nogi gładkie nogi cudne rano wieczór i w południe

    Tak to często robić trzeba taka uciążliwa ta potrzeba
    Najważniejsze marzyciele czuć się dobrze w swoim ciele

    Juz nie wspomnę o pływaniu i o eko gotowaniu
    i wieczorem przy wina lampce mieć czas jeszcze na przytulańce

    No nie powiem, da się zrobić, ale jak się nie na robić
    doskonale wiem już co wygrać IPL cudo !

    Pozdrawiam śpiewnie jak spod prysznica 😉

    Natalie

    1. sylka! pisze:

      W tradycyjnej depilacji najbardziej denerwuje mnie fakt, iż jest to metoda czasochłonna, a mozolne próby pozbycia się niechcianego i w moim przypadku też nadmiernego owłosienia nie dają zadowalających efektów. Podrażnienie, zaczerwienienie, krostki, wrastające włosy, wrrrr. To wszystko potęguje moją frustrację i sprawia, że depilacja jest znienawidzonym przeze mnie codziennym zajęciem. Chciałabym móc kiedyś bez skrępowania wskoczyć w strój kąpielowy i nie przejmować się podrażnieniami po nieudanej depilacji.

  208. Agnieszka pisze:

    Przeszkadza mi to, że muszę się golić często, co zabiera mi czas a mogłabym zdobyć świat w tym czasie! 46 dni- niewyobrażalnie długo! Starając się żyć aktywnie każda minuta jest cenna- a nie ukrywajmy, golenie nóg nie należy do najprzyjemniejszych zadań 🙂

  209. Anonim pisze:

    Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji i dlaczego zamieniłabyś ją na depilację metodą IPL?

    Tradycyjna depilacja w porównaniu do innych sposobów posiada prawie same wady. Jest czasochłonna, powoduje pieczenie, swędzenie, uczulenia i inne nieestetyczne plam, wrastanie włosków, a często ich pogrubianie. Depilacja ta charakteryzuje się powtarzalnością co 2-3 dni. Jedyną zaletą jest cena- nie wymaga dużego nakładu pieniężnego.
    Depilacja IPL pomogłaby mi zaoszczędzić czas, gdyż mam go bardzo mało ze wzgledu na to, że pracuje i uczę się na codzień. Mogłabym częsciej poświęcać się przyjemnościom, jak i cieszyć się tak pięknymi nogami jak Ty Aniu 😉

  210. Paulina D. pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadza mi to iż zajmuje ona duzo czasu i trzeba wykonywac ja co dwa, trzy dni w moim wypadku. A co za tym idzie wiąże sie to ze zdenerwowaniem pozostalych domownikow z powodu dlugiego czasu oczekiwania na swoja kolej do łazienki Bardzo chcialabym moc poswiecac czas, ktory trace obecnie na depilacje maszynka , na rzeczy duzo przyjemniejsze i nie marnowac wakacyjnego czasu, ktory i tak jest zbyt krotki na meczacy zabieg co kilka dni, po ktorym zazwyczaj mam pozacinana i podrazniona skore w conajmniej kilku miejscach. Depilacja metoda IPL pozwolilaby mi w pelni cieszyc sie latem i miec piekna gladka skore bez zadnych podraznien. Niech w koncu moj facet cieszy sie podwojnie: z gladkich nog i wolnej łazienki

  211. Monika pisze:

    Ile ta tradycyjna depilacja zajmuje czasu! I jeszcze te podrażnienia 🙁 chciałabym w końcu być zadowolona w 100% z depilacji i mieć piękną skórę! 🙂

  212. Anette pisze:

    Co mi najbardziej przeszkadza? Czas. Jestem aktywna zawodowo, codziennie biegam, znajduję czas dla męża i córeczki – najtrudniej znaleźć mi czas dla siebie – codzienna depilacja to mój koszmar – życie jest krótkie i cenne a ją nie chce go tracić na „zabawę z maszynką”.

  213. MoOonisiaczek pisze:

    W domu maszynki jednorazowe ciągle pracują,
    jednak części włosków na ciele życie darują!
    I to mi właśnie najbardziej w tym przeszkadza,
    że po tradycyjnej depilacji ciało się nie wygładza.
    Wciąż kłuje małymi włoskami, jest zaczerwienione,
    a w niektórych miejscach bardzo podrażnione…
    Codziennie w spódniczce do pracy biec muszę,
    z nieidealnie wydepilowanymi nogami cierpię katusze.
    Twarz, pachy i ręce – to również jest moja zmora,
    więcej nie zniosę tradycyjnej depilacji – amatora !
    Na depilację metodą IPL z chęcią ją zamienię,
    bo skuteczność, szybkość i jakość jej sobie cenię.
    Ona w mig zakończy problem z włosami na ciele,
    i, że zadowoli mnie w pełni – powiedzieć się ośmielę.
    Na mej buzi pojawi się minka bardzo wesoła,
    gdy depilacja metodą IPL usunąć włoski zdoła.
    Na udach, łydkach, bikini, pachach i rękach,
    oraz na twarzy i plecach, a będę wniebowzięta!
    Tak, tak to wcale nie są moje takie żarty,
    to z nadmiernym owłosieniem bój zażarty.
    Długotrwała depilacja IPL wiele by ułatwiła,
    zgrozy, stresu by ubyło, czasu mnóstwo zaoszczędziło.
    To doskonałe do depilacji metodą IPL narzędzie,
    jest tym czego szukałam od dawna wszędzie.
    Wytrzymałe, poręczne, o najwyższej klasie,
    sprawi, że wszystko bez bólu wydepilować da się 🙂

  214. Bogusia pisze:

    Mam problemy hormonalne, niedoczynność tarczycy i nie do końca sprawne jajniki, przyjmuję syntetyczne hormony. Co za tym idzie od wczesnych nastoletnich lat borykam się z dość ciemnym, twardym owłosieniem. Od lat stosuję maszynki do golenia, do tego żel do kąpieli. Nie specjalny żel do golenia, gdyż dostaję często reakcji alergicznych a dwa dziwna sprawa ze mną, bo ciężko mi zgolić żel z włosami, maszynka się zapycha i zostaje minimalna szczecina, więc tym bardziej takie połączenie się u mnie nie sprawdza. W ogóle wygrałam los na loterii, bo gdy ogolę się wieczorem, na drugi dzień mam już piękną twardą szczecinkę, taki mój prywatny zarost, pancerz ochronny. W tradycyjnej depilacji przeszkadza mi niesamowicie krótkotrwałość, słabość efektu. Nie czuję się dobrze, kiedy czuję twardy włos na udzie ocierający się o drugą nogę. Mam ten problem, iż robią mi się odparzenia, zacierają się oba uda, dostaję czerwonych plam na skórze, które goją się kilka dni. Z tego powodu rezygnuję latem ze spódnic czy sukienek, a przecież o to chodzi w taką pogodę, by móc poczuć się wolną, zakręcić spódnicą, by w ten gorący dzień choć lekko wiatr nas ochłodził i dostał się pod sukienkę. Niestety nie u mnie, duszę się w spodniach, bo przynajmniej mam komfort, a uda nie odparzają się. To wszystko powoduje odrastający włos. Nie mam nadwagi, noszę ubrania w rozmiarze 38, mam kobiecą sylwetkę, tym bardziej chciałabym założyć piękną sukienkę czy strój kąpielowy w stylu Marilyn Monroe, który czeka od 2 lat w szafie. Mogłabym przecież golić się co dzień, przecież tak robią kobiety wybierające depilację klasyczną przy pomocy maszynki – ja niestety nie mogę robić tego raz po raz. Moja skóra źle reaguje na ostrze maszynki, golenie się co dzień lub dwa powoduje u mnie wrastanie włosów, czerwone plamy, krostki i pieczenie. Gdy tylko przebywam w słonecznym miejscu, idę na zakupy czy na spacer z psem wracam cała poklejona i wskakuję pod prysznic, a wtedy woda dopieszcza moją skórę, co powoduje okropne pieczenie i czerwone plamy na nogach. Chciałabym cieszyć się latem, korzystać z pogody, włożyć sukienkę, o której tak marzę… a do tego potrzebuję tylko i aż czegoś odpowiedniego, myślę, że depilator IPL Prestige zapewniłby mi maksymalny komfort. Kontrolowałabym swoje owłosienie, nie miała problemu z noszeniem tej części garderoby, która wyzwala w nas kobiecość i bez bólu maszerowałabym, biegała a nawet fruwała, jeśli tylko się da. A da się na pewno, trzeba tylko zaakceptować siebie do końca i mieć poczucie swej kobiecości, w pełni zgadzać się ze swoim ciałem. Moje włosy, moje owłosienie nie pozwala mi tak myśleć i czuć w 100%. Dlatego depilator IPL Prestige otworzy mi furtkę do nowej letniej, a nawet całorocznej przygody kochania siebie w 100% bez zbędnego i niechcianego owłosienia.

    1. What Anna Wears pisze:

      Ojej przykro mi:(

  215. juliaaa pisze:

    Włoski odbierają mi całą pewność siebie, schudłam i chciałabym pokazać nogi, ale jak założyć sukienkę skoro na nogach ciągle małe czarne denerwujące włoski. Depilator pozwoliłby utrzymać mi gładkie nogi na dłużej, nabrałabym pewności siebie i w końcu byłabym dumna ze swojego wyglądu i z podniesioną głową eksponowałabym gładkie nogi.

  216. Ananke pisze:

    Gdy nogi zarosną mi buszem w nieładzie,
    niechętnie ulegam odwiecznej modzie,
    że golić je trzeba i nie ma rady,
    takie są właśnie świata zasady.
    I nawet lubię je gładkie i świeże,
    wtedy też częściej ktoś mnie dostrzeże…
    lecz cierpię katusze dość regularnie,
    ból, swędzenie i blizna na bliźnie.
    Gdy włos mi wrasta w skórę boleśnie,
    marzy mi się depilacja IPL jak we śnie.
    Czas spędzony na depilowaniu
    chętniej spędziłabym choćby na spaniu…
    Dlatego czasem buntuję się temu,
    włosy zapuszczam i siedzę w domu.
    I czas ten spędzam w samotności,
    bo jak tu takiemu zaprosić gości….
    Nie płaczę w poduszkę, bo jestem twarda,
    lecz także na nowy sposób depilacji otwarta! 🙂

  217. Jagoda pisze:

    Co najbardziej przeszkadza mi w tradycyjnej depilacji? Właściwie to…. wszystko. Po pierwsze codziennie muszę poświęcać na nią sporo czasu jeśli chcę, aby moja skóra była idealnie gładka. To bardzo uciążliwe. Zwykle robię to wieczorem, a kiedy wstaję rano już czuję odrastające włoski. Co więcej, używając tradycyjnej depilacji, kiedy bardzo się spieszę, zacinam się, a wtedy już moje nogi nie wyglądają tak idealnie, jakbym sobie tego życzyła. A do tego jeszcze te wrastające włoski… Grrrr, aż wściekam się na samą myśl o tym. Czytając o metodzie IPL uświadomiłam sobie ile czasu i nerwów mogłabym zaoszczędzić i na co ten cenny czas przeznaczyć. Z IPL-em życie byłoby po prostu lepsze :D. Bardzo chciałabym spróbować!

  218. Ania pisze:

    W tradycyjnej metodzie jest wiele wad. Po pierwsze czasochłonność, a przecież czas to pieniądz. Po drugie konieczność depilacji praktycznie codziennie, zwłaszcza w lecie. Można oszaleć z tym goleniem nóg, pach i okolic bikini przed każdym wyjściem. Natomiast mój własny, najgorszy koszmar to zniszczona skóra pod pachami. Zarówno maszynka, tradycyjny depilator jak i wosk niszczą mi skórę tak, że już nie wiem jak sobie z tym radzić. Natomiast laser to inna bajka. Byłam na dwóch „seansach” i jestem bardzo zadowolona. Niestety to wydatek, a zabiegi trzeba powtarzać. Troszkę mienie, zanim będzie mnie stać na takie cudeńko. Dlatego tradycję już powoli zmieniam na coś nowszego (co prawda na niewielkim obszarze, ale lepsze to niż nic:) ), a ty Aniu mogłabyś mi pomóc sprawić, aby marzenie z przyszłości zostało zrealizowane już dziś 🙂

  219. Monika pisze:

    tradycyjna depilacja jest męcząca, zbyt częsta i niestety bardzo podrażniająca skórę. im coś mniej inwazyjne tym bliższe naturze więc i zdrowsze 🙂 jak IPL Prestige 🙂 po prostu!

  220. cama pisze:

    Metoda IPL przemawia do mnie w dwóch aspektach: pozwala na długotrwałe pozbycie się owłosienia i zapobiega wrastaniu włosków. I mówiąc szczerze chwyciła mnie tym za serce :-). Niestety ja chwyciwszy za portfel mogę się tylko podrapać po głowie i pomachać jej z daleka…
    Owłosienie mojego ciała doprowadza mnie do szewskiej pasji! Na głowie za mało, na reszcie zdecydowanie za dużo. Na głowie włosy nie chcą rosnąć, a tam gdzie nie powinny rosną jak szalone… Codzienna depilacja maszynką do golenia to podrażnienia i „efekt jeża” po mniej niż dobie. Ponadto niestety moje włoski zakotwiczone są w skórze bardzo głęboko, więc wosk nie radzi sobie z nimi zupełnie, a użycie depilatora nie dość że przypomina zabawę z narzędziem tortur, to po kilku tygodniach włosy odrastają drążąc pod skórą istne labirynty… No i jak tu żyć?! (Wiem jak, z depilatorem IPL ;-))

  221. Anna pisze:

    Tradycyjna metoda depilacji to odbieranie sobie radości z bycia kobietą. Po prostu.

  222. Rene pisze:

    Oscar Wilde w „Portrecie Doriana Graya” użył słów – „Piękno to cud nad cudami. Tylko ludzie płytcy nie oceniają po wyglądzie”. Można poddawać w wątpliwość owe stwierdzenie, zaplatać warkocze własnych zdań na szańcach dysputy, ale mimo wszystko porzucając pryzmat osobistych poglądów i przypatrując się owej kwestii obiektywnie, należy stwierdzić, że w naszej, kobiecej rzeczywistości wygląd zajmuje jedno z czołowych miejsc hierarchii z wartościami.
    Chcemy być piękne. Pragniemy podobać się innym i być komplementowane – świadomie, bądź podświadomie. Taka jest prawda. Zaś na nasz wizerunek składa się całe spektrum detali, pozornie nieistotnych, jednak w połączeniu ze sobą mających kolosalne znaczenie dla ostatecznego efektu. Jedną z dominujących kwestii owych „detali” jest proces depilacji. Dlatego też powinien być on jak najskuteczniejszy, dosłownie – przybrany w znamiona perfekcjonizmu.

    Niestety, wypadkowa efektywności tradycyjnego sposobu depilacji jest bardzo daleka od perfekcji. Sam zabieg trzeba powtarzać nawet parę razy w tygodniu, a taka intensywność przekuwa się w uczucie naszego dyskomfortu oraz liczne zaczerwienienia, które każdorazowo zasiewają nasze ciało na kształt maluteńkich poziomek. Nie da się zaprzeczyć, że dla osób o wrażliwej skórze golenie się przy pomocy manualnej maszynki odznacza się sporą brzemiennością w skutkach. Naskórek zaczyna się łuszczyć i swędzieć, doprowadzając człowieka na skraj szaleństwa. Czasami, jak gdyby sam świerzb był zbyt małą karą, powstaje nieznośna wysypka, która utrzymuje się nawet przez parę godzin po usunięciu włosków. W efekcie – zamiast móc eksponować gładkie nogi, nęcić nimi rowerzystów tak, aby – jak przy napotkaniu wzrokiem spojrzenia gejszy – w oszołomieniu nagłego natchnienia wpadali do rzeki, jesteśmy zmuszone kryć nasz wspaniały skarb przed światem zewnętrznym. Czy można na to pozwolić? Czy sumienie nie podpowiada nam, że to istna zbrodnia?
    Kolejny minus depilacji tradycyjnej ukazuje się w niedokładności. Używanie golarki wymaga wykonywania mnogiej ilości ruchów, co po pewnym czasie podszywać zaczyna olbrzymia rutyna. A podczas rutyny nie trudno o przeoczenie jakiś miejsc, czy choćby pojedynczych włosków, których niejednokrotnie lekko stępione ostrza nie są w stanie wychwycić.
    Warto również zauważyć, że im dokładniejsze starania przy manualnym goleniu, tym sama czynność bezpowrotnie odejmuje więcej czasu z naszej wspaniałej doczesności. Ośmielę się bowiem użyć tezy, że czas jest najcenniejszym dobrem jakim możemy dysponować. To wolne chwile pozwalają nam się odprężyć, porozmawiać z przyjaciółmi, spotkać się z dawno nieodwiedzanymi krewnymi czy przeprowadzić rozmowę biznesową, o której od dawna rozmyślaliśmy w kontekście wykonania kroku milowego dla własnego biznesu. Szkoda ograniczać takie ważne aspekty sferą na tyle infantylną jak depilacja.
    Dlatego też idealnym rozwiązaniem dla mnie byłaby możliwość skorzystania z metody IPL. Możliwość usunięcia włosów już u nasady bez konieczności nakładania kremów i pianek zmiękczających. Możliwość bezbolesnych zabiegów. To nie zwyczajne ułatwienie czy jedynie usprawnienie metodyki działania, ale również zyskanie wielu cennych chwil dla samej siebie. To możliwość samorealizacji poprzez wzbogacenie mojego dnia cennymi minutami.
    IPL Prestige sprawi, że żaden włos nie uchroni się przed miniaturowym Armagedonem – nie ważne czy jest on krótki czy zupełnie przygładzony do ciała (co dla zwykłej maszynki często stanowi przeciwnika na miarę Achillesa). Nie trzeba wymieniać ostrzy, ani specjalnie konserwować urządzenia. Po usunięciu zarostu skóra nie zostaje podrażniona, a wręcz przeciwnie – nabiera rumieńców, staje się gładka i delikatna niczym prawdziwy, nieprzetworzony jedwab, co pozwala nabrać pewności siebie i poczuć się całkowicie swobodnie, a z takim nastawieniem nawet największe głazy i góry nie mają tyle siły, by wstrzymać nas przed dotarciem do celu.

    Wiem, że depilator marki Remington nigdy by mnie nie zawiódł, pozwalając mi w pełni cieszyć się samą sobą i uwydatniając zaklęte w moim ciele piękno. Już nigdy więcej nie musiałbym wciągać na uda spodni żeby zamaskować pnące się zygzakiem purpurowe kropki, nieodłączny element skóry po zwykłej depilacji. Technologia IPL jest inna. To zupełnie nowy wymiar. To luksus, o jakim po prostu marzę.

  223. Rosy pisze:

    Tradycyjna depilacja to:
    – paskudne czarne włosiska właściwie każdego dnia(!),
    – to codzienne marnowanie czasu,
    – to codzienne zdzieranie naskórka (maszynka jednorazowa),
    – to wrastające włosy (depilacja woskiem i depilatorem),
    – to niepotrzebne zacięcia ( i ból)!
    – to WYRZECZENIA ;/ Ile razy przez to, że najzwyczajniej nie zdążyłam wydepilować nóżek rezygnowałam z boskiej sukienki (a jak chce mieć gładkie nogi to depilować muszę codziennie aaa!).
    – to cała masa kropek, kropczysk, krop… na nogach ;/
    – brak pewności siebie,
    – no i te ogromne gacie plażowe zamiast uroczego bikini na plaży tylko po to, żeby zakryć kropki albo pojedyncze włoski…

    Mam dość!
    Pls…

    Mam dość!!!
    Mam dość!!!!!!

  224. Aleksandra B. pisze:

    Odpowiadając krótko co najbardziej mi przeszkadza w mojej obecnej-tradycyjnej metodzie? to, że muszę ją powtarzać kilka razy w tygodniu, bo tak szybko moje uciążliwe ciemne włosy odrastają i właśnie dlatego chciałabym ją zamienić na metodę IPL-co jest odpowiedzią na drugie pytanie, domyślam się, że tą metodą mogłabym przez minimum tydzień sobie spokojnie odpocząć od depilacji nie musząc się zamartwiać, że już po krótkiej chwili ciemne grube włosy ukażą się Światu ponownie.

  225. Ania W pisze:

    „Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji i dlaczego zamieniłabyś ją na depilację metodą IPL”.

    Zabrany czas. Naprawdę szczerze nienawidzę depilacji. Choć to konieczne, okładam to zawsze jak najdalej. Zabiera mi to bardzo dużo czasu. Nie mówię tu tylko o samym pociągnięcią maszynką kilkanaście razy. Usuwanie włosków to jedno, ale tego następstwa to drugie. Wrastające włoski, podrażnienia, zapalenie mieszków włosowych, suchość skóry, podrażnienia, alergie. Dbanie o to by nasza skóra wyglądała dobrze, staramy się usunąć skutki depilacji, ale gładką skórą nie nacieszymy się długo. Kilka dni i znów musimy powtarzać wszystko od początku. Marnujemy swój czas, który ucieka nam z prędkością światła. Zamiast poświęcić ten czas na coś co sprawia nam przyjemność, zajmujemy się rzeczami, które nie sprawiają, że czujemy się dobrze. Moja rodzina, zwierzęta, zainteresowania, to wszystko odbija się na nich i na mnie. Dlatego zwykłą depilację chciałabym zamienić na depilację metodą IPL. Tak jak napisałaś wyżej w swoim poście, to daje spokój na całe wakacje. Nie musiałabym się martwić przed randką czy wyprawą nad jezioro, czy może o czymś nie zapomniałam. W życiu mamy i tak dużo obowiązków, których nie możemy przeskoczyć, więc chociaż ten czas chciałabym zamienić na coś przyjemniejszego.

  226. Aga pisze:

    Chyba sama sobie robię dodatkowy problem, używając maszynki do golenia bez uprzedniego nawilżenia, bo szkoda mi wody na zmywanie kremu. A tak naprawdę jestem leniwa. Samo golenie jest spoko. Szybkie i bezbolesne. A potem pojawia się pieczenie, czasem krew od zadraśnięcia, a po chwili wyrastają nowe włoski. Chciałabym to zrobić raz a dobrze i na zawsze. Albo przynajmniej na kilka tygodni.

  227. Julia pisze:

    Tyle wspaniałych komentarzy, ze nawet na te ostatnie 30 min przed zakończeniem nie bede wymyślać bo pewnie i tak sie nie uda, ale Zostawię komentarz bo byc moze los bedzie łaskawy i wreszcie cos wygram i bedzie to moj prezent urodzinowy hihi:)
    Pozdrawiam cieplutko
    I ślicznie dziekuje za przeczytanie mojego komentarza
    Julia:)

  228. Marta pisze:

    A czy Ty wiesz, że pierwsze prymitywne maszynki do golenia pojawiły się około 30 tyś. lat p.n.e? SZOK. Potem długo, długo, długo, długo nic. Busz 😉 Wszyscy byli zarośnięci. Pewnie spotkać można było nie jedną kobietę z brodą. Dopiero kilkadziesiąt tysięcy lat później starożytni Egipcjanie zaczęli usuwać swoje owłosienie. A robili to na różne sposoby: ostrymi muszelkami, oszlifowanymi kamieniami, miodem (no nie wiem jak można usuwać włoski miodem…) i woskiem z żywicy (spryciarze). W średniowieczu nie było już modne golenie nóg. A to dlatego, że w modzie było chrześcijaństwo i kobiety musiały zakrywać niemal całe ciała. Po co się golić skoro i tak nic nie widać. Dzięki reklamie w Harper’s Bazaar w 1915 (zdjęcie młodej kobiety z podniesionymi rękoma, prezentowały sukienkę i ogolone pachy) nastąpił przełom i kobiety złapały za maszynki usuwając zbędne owłosienie. Do Polski moda na ogolone pachy (i nie tylko) zawitała zdecydowanie później. Patrząc na to przez co przechodziły kiedyś kobiety można by uznać, że maszynka i krem do golenia to najwspanialszy wynalazek na świecie i nie mamy na co narzekać. Nic bardziej mylnego. Ja golę się (matko jak to brzmi) od 22 lat i mam już serdecznie dość: krótkotrwałego efektu, pozacinanych nóg i przede wszystkim czasu, który muszę poświęcić na te czynności. Życie jest za krótkie żeby je spędzić w łazience na goleniu!

  229. agata pisze:

    Błąkasz się po tych Afrykach, a nie wiem czy wiesz, że to Starożytni Egipcjanie jako pierwsi postanowili poskromić zbędne owłosienie. Jednak trudno było szukać gładkości i aż do XX wieku depilacja stosowana wcale nie była. Zresztą, pisano nawet, że kobiety bujnie obdarzone w owłosienie były szczególnie pożądane przez mężczyzn. Ciężko mi to sobie dziś wyobrazić… Na szczęście urodziłam się w czasach, gdzie popularny zaczął być trend pozbywania się owłosienia. Dziś gładkość to synonim kobiecości, który wchodzi od lat 50-tych ubiegłego wieku. Szkoda tylko, że choć tak pożądany, to ciągle ‚trudny w obsłudze’. Wciąż skazane jesteśmy na bolesne i żmudne sposoby usuwanie włosków z ciała, skuteczne do tego, jedynie na krótki okres czasu. Włosy zaraz po szpiku kostnym to najszybciej regenerująca się tkanka, więc walka z owłosieniem przypomina niemalże tą z wiatrakami. Gdybym jednak była zwycięzcą w tej grze (a to w ogóle możliwe????) to wykorzystałabym wolny czas na samotną 10-dniową (dłużej nie mogę – praca, dzieci, obowiązki…) podróż do Grecji w celu odnalezienia własnego katharsis, odrodzenia i spowolnienia życia. Przychodzi taki moment, że musisz zastanowić się nad swoim życiem i przemyśleć wszystkie za i przeciw. Ciężko to zrobić tkwiąc w codzienności, dlatego potrzeba oderwania się od niej.
    Dlaczego Grecja? Bo tam czas inaczej płynie, słońce na bieżąco ładuje baterie a szczęście pachnie oliwkami. Poza tym kto by w takim miejscu i w trakcie tak ważnych rozważań na temat egzystencjalnego bytu pamiętał o depilacji?? Przyziemne sprawy zostawmy Remingtonowi.

  230. Aneczka85 pisze:

    Uwielbiam mieć gładką i zadbaną skórę. Dla mnie największą wadą tradycyjnej depilacji jest zbyt krótki okres czasu, w którym mogę się cieszyć nieskazitelną gładkością. Kolejną bolączką są dla mnie podrażnienia w postaci szpecących czerwonych kropek oraz wrastające włosy. Zdarzają się również zacięcia oraz, po kilku latach korzystania z depilatora, na moich nogach pojawiły się również pajączki, co na zawsze wyeliminowało tę metodę pozbywania się zbędnego owłosienia. Próbowałam już wielu metod – maszynki, depilatora, kremów do depilacji, wosku… Żaden sposób nie okazał się dobry na tyle, by nie chcieć go zmieniać i poszukiwać innej metody. Korzystając z metody IPL j mogłabym rzadziej wykonywać zabieg depilacji oraz wyeliminowałabym problem podrażnień i skaleczeń. Włoski odrastałyby wolniej i byłyby słabsze. Samodzielna depilacja IPL pozwoliłaby mi na odrobinę luksusu w zaciszu własnego domu.

  231. Marta;) pisze:

    Drodzy Państwo!
    Czy wiecie o czym marzą kobiety?
    O sławie?
    O księciu z bajki?
    Nie!
    One marzą o tym, żeby mieć zawsze nienagannie gładkie nogi, żeby jeść i nie tyć i cieszyć się smukłymi giczałkami!

    Moja mama całe życie śmieje się ze mnie, że powinnam być chłopcem, ponieważ zarówno mój charakter jak i duża ilość testosteronu na to wskazuje. Ja jednak uwielbiam być kobietą – uwielbiam stać na wprost szafy i zastanawiać się w co się ubrać. Kocham łamać obcasy i płakać z byle powodów. Ubóstwiam malować usta i paznokcie na czerwono i kusić mężczyzn. I choć, jako kobieta, całe życie zmagam się z ciągłym byciem na diecie, to kocham pokazywać swoje nogi! No właśnie i tu zaczyna się problem, ponieważ moje nogi przypominają nogi małpiszona! 😀 Nie potrafię się uporać z nadmiernym owłosieniem na moim ciele – włoski (albo raczej gęste czarne włosiska) są wszędzie! No nawet na plecach – mama mówi, że to mój „wabik” na mężczyzn. Ja dziękuję za taki wabik… Golenie nóg maszynką (oczywiście tą męską „mach trzy”, bo inne tępią się na moim męskim owłosieniu) jest efektywne, ale tylko na chwilę. To mnie drażni niesamowicie! Włosy odrastają w zastraszającym tempie! Na co dzień jestem bardzo aktywną osobą i nie mogę sobie pozwolić na wpadki typu niewydepilowane pachy czy nogi. Niestety czasem brak mi zarówno czasu jak i chęci… Ukrywam nogi w długich dresach, zamiast ćwiczyć w komfortowych szortach!
    Chciałabym sprawdzić czy ten sprzęt jest w stanie rozprawić się z moim owłosieniem i pozwoli być stuprocentową kobietą, a nie kobietą-małpiszonem. 😀 Zmieniłabym depilację ne metodę IPL, by nie zmagać się z takimi problemami na co dzień.

    PS. Obiecuję,że u mnie ten sprzęt się nie zmarnuje! Nie pozwolę mu się zakurzyć!

  232. Doris pisze:

    Najbardziej w tradycyjnej depilacji przeszkadza mi to, że zawsze znajdą się miejsca które się ominęło i orientuję się zazwyczaj za późno 😀 także ilości żenujących sytuacji kiedy latem, w pięknej mini, na super ogolonych nogach nogach nagle zauważałam kilka długich okropnych włosów nie jestem w stanie zliczyć 🙂 i o ile z przyjaciółkami mogę się z tego pośmiać, tak na randce czy imprezie wolałabym unikać tego typu wtop pomimo mojego ogromnego dystansu do siebie- dlatego chętnie zamienię tradycyjną maszynkę na depilację laserową 🙂

  233. mm pisze:

    Najbardziej w tradycyjnej depilacji przeszkadza mi strata czasu. Te 40 dzni mogłabym przeznaczyć na ratowanie świata, wykopanie studni z dostępem do wody w dla dzieci w afryce czy zaprowadzenie pokoju w świecie muzułmańskim, mogłabym też zostać superbohaterem, taki spiderman potrzebował tylko kilku minut na transformację a co dpiero mogłabym uczynić ja mając te dodatkowe 40 dni? No właśnie a zamiast tego siedzę w łazience usuwając nadmiar owłosienia. Dzieki metodzie IPL mogłabym to zmienić. Mogłabym uratować świat, kto wie a może nawet udałoby mi się sprzątnąć w szafie 🙂

  234. Kurka pisze:

    W tradycyjnej depilacji najbardziej przeszkadzają mi podrażnienia jakie powstają. Najgorsze są te na twarzy, gdy ktoś ze mną rozmawia, od razu się zastanawiam czy wie dlaczego mam te krostki na brodzie czy na górnej wardze, dlatego staram się odwlekać depilację jak najdłużej. Ale gdy tego nie robię, to męczy mnie myśl, że te włoski są bardzo widoczne. Błędne koło. Depilacja IPL podaruje mi pewność siebie.

  235. Ala pisze:

    Uczucie gładkich nóg jest dla mnie równie ważne jak dobrze dobrane ubranie. Nie wyobrażam sobie zwiewnych sukienek, skąpych szortów, małej czarnej bez połączenia z gładkimi zadbanymi nogami. I tu wpadam w błędne koło, bo ilekroć golę nogi tym szybciej odrastają włoski, i o zgrozo coraz to mocniejsze i grubsze. Jakby na to nie spojrzeć daję im w kość, goląc po trzydzieści razy w miesiącu, a one za wszelką cenę bronią swojej pozycji. I tak od użycia pierwszy raz maszynki do golenia nie mogę już sie z nią rozstać, bo niemal przyrosła mi do ręki i towarzyszy przy każdej kąpieli. Moim marzeniem są gładkie nóżki, takie smukłe, błyszczące w słońcu, opalone. Po których dłoń, nie koniecznie już moja, przesuwając się nie wyczuje żadnego oporu. Jedynie gładkość i delikatność najszlachetniejszego jedwabiu. Chciałabym wieczorem nie zastanawiać się nad tym czy jutro będę mieć na tyle gładkie nogi, żeby pokazać ja całemu światu. Och marzenia….
    Wyjechać po raz pierwszy na wakacje i nie myśleć o tym czy aby na pewno spakowałam swoją golarke – to by było coś!

  236. Anna pisze:

    Tak jak piszę ten komentarz „w ostatnim momencie” tak też w goleniu nóg przeszkadza mi, fakt że najczęściej orientuje się w ostatniej chwili, że na moich nogach i pachach pojawiły się już czarne kropki. Karnacje mam bardzo jasną a włosy bardzo ciemne przez co tradycyjna depilacja musi być powtarzana co drugi, trzeci dzień. Bardzo chciałabym móc zapomnieć o goleniu na dłuższy czas, i eksponować swoje wdzięki :).

  237. Barbara pisze:

    Nic mi nie przeszkadza.
    Uwielbiam golenie maszynką, bo jestem sadomasochistą. Ostre żyletki, szczypanie, pieczenie i w efekcie krew spływająca po ciele… mmm marzenie! A na koniec w prezencie po kilku godzinach milion ostrych igiełek ^^ Jeśli jesteś hardcorem to możesz użyć dezodorantu pod pachy. I w dodatku ta paradoksalna nazwa ‚maszynka jednorazowa’. Krążą legendy, że ktoś się podobno golił nią kiedyś tylko raz. Ale to nie jest potwierdzone info!
    A depilator – moje największe pragnienie.Uwielbiam krzyczeć z bólu i sprawiać sobie przykrość. Długie godziny spędzone w łazience to jest właśnie to, co chcę robić w sobotnie wieczory. Połączone z ogromną ilością dyskomfortu i niezliczoną ilością zaczerwienień są istnym zbawieniem. Wystarczy chwila, z reguły bardzo długa chwila, aby móc cieszyć się gładkimi nogami z masą podrażnień.
    Wosk to dopiero level hard! Drzesz się bez opamiętania u kosmetyczki, która zrywa CI świeżą opaleniznę a w zamian zostawia suchą i podrażnioną skórę. Na koniec rzuci Ci jeszcze niemałą sumkę. To przecież ona Tobie powinna zapłacić!
    A jeśli chcesz wydać jeszcze więcej to idź na laser. Zapłać i idź znowu. I znowu, i znowu, i tak do czasu aż skończy Ci się szmal w portfelu. To będzie oznaczało, że wystarczy jeszcze jeden zabieg (polecam wziąć kredyt) i być może będą zadowalające efekty.
    Ciemne, grube i gęste potworki tylko czyhają by uprzykrzyć Ci życie. Więc chociaż Ty nie czekaj aż zaatakują! Chcesz dać im nauczkę? Wyrwij każdego jednego pęsetą. Niech wie, że jest wyjątkowo niechciany.
    Depilacja to po prostu moje marzenie. Kocham na nie tracić czas! Nie ma nic przyjemniejszego niż walka z naturą <3

    UWAGA: Wpis zawiera treści sarkastyczne i może być opacznie zrozumiany. Strzeż się więc niechcianego owłosienia i zamień je na prawdziwą gładkość!

    1. What Anna Wears pisze:

      hahaha dobre!

  238. Monia_243 pisze:

    Marzę o tym, żeby w końcu móc pożegnać się z maszynką do golenia, użwanie ich sprawia, że czuję się jak facet, tak, dokładnie jak facet, którym zawsze tak źle, że muszą golić twarz, a przecież my mamy gorzej;) bo większa powierzchnia do wydepilowania;) żeby móc w końcu cieszyć się czymś innowacyjnym, czymś co sprawi że w końcu będę się czuć jak kobieta i co będzie tylko moje;))

  239. marcia7 pisze:

    Zdecydowanie jest to wrastanie włosków i konieczność częstego powtarzania wszelkich zabiegów, właśnie dlatego chciałabym zmienić moje metody na depilator IPL.

  240. jusyna pisze:

    Co mi przeszkadza? cóż za pytanie – to, że trzeba ją często powtarzać, to że dwa dni później moje nogi są jak tarka, że czasem się zatnę i mam strupka, że mąż na mnie krzyczy, że mu tępię maszynki, że działam tylko objawowo nie niwelując przyczyny (nie usuwam cebulek), że tego nie lubię… Depilacja jest monotonna uciążliwa i potrafi być naprawdę krwawym zabiegiem. Ale z owłosionymi nogami czy paszkami wstyd wyjść do ludzi 🙂

  241. Sylwinka pisze:

    Moja najwieksza zmora standardowej depilacji. zwlaszcza nog, jest wrastanie wloskow i te nieladne blizny pozostajace pozniej. Mam ladne dlugie nogi chcialabym je czesciej pokazywac ale czasem po prostu nie ma czasu na szybkie ogolenie i wskoczenie w shorty czy spodniczke 🙁 dodam ze jestem brunetka wiec i wloski mam ciemne co dodatkowo utrudnia zycie jesli chodzi o zwykle golenie – ipl bylby idealny dla mnie 🙂 aaa i peeling ciala stalby sie wieksza przyjemnoscia a nie obowiazkiem 😛
    pozdrawiam 🙂

  242. Magda1811 pisze:

    „Co najbardziej przeszkadza Ci w tradycyjnej depilacji i dlaczego zamieniłabyś ją na depilację metodą IPL”.

    Tradycyjna depilacja to latanie za maszynkami, piankami, wyginanie – jakby to powiedzieć, przed lustrzana łazienkowa yoga. To czas zmarnowany w łazience, to naciągnięte mięśnie, szybkie odrastanie, poraniona skóra, niedokładność, wrastające włoski pod skórę, ból powodowany używaniem depilatora. Zamieniłabym je wszystkie na depilację metodą IPL by golenie stało się przyjemnością oraz powodem do dumy, czymś co nie wzbudza niechęci a wręcz przeciwnie 🙂 radość !

  243. Dominika pisze:

    Najbardziej to mój chłopak nie znosi kiedy mam nieogolone i zarośnięte nogi, a ja nie zawsze mam czas żeby dokładnie i systematycznie ogolić nóżki. Zdarza się to zazwyczaj wieczorami kiedy chcemy sie do siebie zbliż, a ja z pewnych powodów sie krepuję, a nie chce mi się po całym męczącym dniu stać i garbić przy wannie. Już od dawna myślę o zakupie depilatora, ale niestety mój fundusz studencki na to nie pozwala.

  244. Anna pisze:

    W tradycyjnej depilacji maszynką najbardziej przeraża mnie fakt, iż muszę to robić praktycznie codziennie ;(. Jestem brunetką, co za tym idzie – mam ciemne, mocne włoski, a przy tym walczyć z wrastającymi włoskami na udach ( tam niestety też muszę interweniować) gdzie wrastające włoski tworzą blizny, które nigdy do końca nie znikną. Wiele razy zastanawiałam się nad depilacja laserowa ale z uwagi na to iż jestem studentką to dla mnie za wysoki koszt. Moim marzeniem jest mieć ten cudowny depilator Light Prestige abym mogła raz na zawsze zakończyć walkę z niechcianym owłosieniem i bliznami i dać się ponieść cudownej pogodzie i wakacyjnym wojażom w zwiewnej sukience, odkrywając swobodnie nogi 😉

  245. Karolka pisze:

    W tradycyjne depilacji najbardziej przeszkadza mi krótkotrwałość efektów. Zanim dobrze nie skończę już muszę przygotowywać się do następnej. Jeszcze gorsze jest zastanawianie się przed założeniem spodenek czy oby na pewno nie będę musiała w trybie ekspres depilować nóg:) nawet bieganie staje się wyzwaniem w lato kiedy ciągle musisz pamiętać o depilacji. O ile łatwiejsze było by życie gdyby nie trzeba było tego robić 🙂

  246. Kika pisze:

    Wyniki miały być opublikowane wczoraj, więc gdzie można je znaleźć?

  247. Klaudia pisze:

    Najbardziej przeszkadza mi to, że po depilacji, nie jestem w stanie od razu ubrać sukienki, spodenek czy spódniczki. Przez pewien czas muszę chodzić w długich spodniach, aby ukrywać, że skóra jest podrażniona. Tym bardziej, że moja jest skłonna do alergii. Mimo upalnej pogody muszę ukrywać nogi, które lubię czasem wyeksponować.

  248. Nieidealnamamuśka pisze:

    Gdzie wyniki?:) wszyscy czekają 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Seo wordpress plugin by www.seowizard.org.