MY HOME BALI

8 grudnia 2016

Ostatni czas był dla mnie nieustającą podróżą. W listopadzie przebywałam na Bali wraz z uczestnikami naszych wyjazdów z Hollycow, na kilka dni wróciłam do Polski, załatwić najważniejsze spotkania, oraz ten nieszczęsny paszport o którym Wam ostatnio opowiadałam, przygotować swoją prace na najbliższe tygodnie i spakować do następnego wyjazdu. Kolejnym kierunkiem były chłodne o tej porze roku, ale wspaniałe Chiny wraz z ekipą Huaweii, a stamtąd po tygodniu wróciłam ponownie do drugiego domu – na Bali. Dosyć intensywnie, ale jeśli się dobrze wszystko zorganizuje, jest to do zrobienia. Między innymi dlatego znów tu jestem – aby odrobinę odpocząć, ale również na spokojnie zaplanować pracę i nasze wyjazdy na przyszły rok, nadrobić zaległości. Dlatego dzisiaj zabieram Was na moje Bali, zobaczcie jak mieszkam i z kim się przyjaźnie. Ryszart to nasz Hollycow’y kotek, uwielbiany przez wszystkich uczestników wyjazdu! Dorobił się nawet swojego konta na Instagramie, jego przygody możecie śledzić tutaj. Miejsca w których mieszkamy, zawsze wybieramy te jak najbliżej natury, spokojne, koło oceanu czy pól ryżowych. Wprost idealne na odpoczynek, a czasem na twórczą kreatywną pracę. Można by się tutaj zaszyć i np… napisać książkę! Ooo może nowe wyzwanie?

A na Bali gościmy kolejną świetną ekipę! Jestem bardzo szczęśliwa, że moja praca umożliwia mi poznawanie tylu wspaniałych ludzi i wspólne zwiedzanie azjatyckiego kontynentu.

img_6963maleimg_6877male

img_6908male

img_6967male

fossil smartwatch hybryda

img_6893male

fossil smartwatch hybryda

img_6911smale

img_6902male

img_6946male

Odbiegając od tematu przyjemności ciągle nie zapominam o obowiązkach, dlatego bardzo ważną kwestią jest dla mnie informacja o czasie lokalnym w Polsce. Pracując z wieloma osobami uwierzcie mi, że przebywając tysiące kilometrów od kraju zsynchronizowanie naszej pracy musi nastąpić o odpowiednich porach. Znalazłam zegarek, który ma możliwość pomiaru równoległej godziny z dwóch stref czasowych, idealne dla osób przebywających, gdzieś w innej strefie czasowej, ale ciągle pracujących w Polsce.

FOSSIL Q TAILOR HYBRID  to połączenie elegancji i klasy czasomierza z nowoczesną technologią, aż ciężko uwierzyć ,że to jest smartwach.. Fajny, skórzany pasek pasujący do wielu stylizacji, opcje alarmów, budzików, liczenia kroków, określania snu czy kalorii.


img_6955male

img_6941male

img_6960male

WATCH | FOSSIL Q TAILOR HYBRID FTW1129 , DRESS | SUGARFREE

Komentarze

  1. Nie wiem co podoba mi się bardziej kotek Rysio czy zegarek <3

  2. Magdalena pisze:

    Rany, jak Ty uwielbiasz robić z siebie nie wiadomo kogo. Kiedyś było, że Twój dom jest w Maroko i Warszawie, tylko dlatego, że czasem do Maroka jeździłaś. Teraz już jest „MOJE Bali” „och mój dom na Bali”. „Pokaże wam z kim się przyjaźnię na Bali!” – zdjęcie kota.
    Zejdź na ziemię czasem i nie wynoś siebie pod niebiosa, bo to razi bardzo.

    1. What Anna Wears pisze:

      Magda a kto to jest ” nie wiadomo kto”. Kiedyś mieszkaliśmy w Maroko, to tam był nasz dom 🙂 Już tam nie mieszkamy, a zadomowiliśmy się na Bali, od kilku tygodni naszym przyjacielem, jest kot Rysio, a że jest kotem no cóż ja na to poradzę. Szczerze mówiąc nie wiem dokładnie z czym masz problem, z tym,że to prawda czy z tym,że o tym piszę?

      1. Patrycja pisze:

        O matko co za komentarze, Ania współczuje;p

        1. What Anna Wears pisze:

          No cóż…. wiadomo nie każdemu się musi wszystko podobać 🙂

    2. m4ndy pisze:

      Niestety po części muszę się zgodzić. Mimo, że zdanie inne niż pozytywne niekoniecznie musi się podobać to od pewnego czasu skupiasz się tylko na sobie. Post o Bali, ale gdzie widać Bali? Na każdym zdjęciu jesteś Ty i Twoje ciało mniej lub bardziej zakryte. Pomijając fakt reklamy zegarka, który faktycznie może się wiązać z podróżami to jak dla mnie przegięłaś reklamując cukierki Wedel czy jakieś tam. Fit laska z wielkimi aspiracjami reklamuje sztuczne cukierki. Fantastyczna motywacja.

      1. What Anna Wears pisze:

        No widzisz „fit laski” też ludzie i każdy ma swoje małe grzeszki :))) Fakt, nie jem słodyczy cały czas i staram się je unikać ( jeśli mi wychodzi :D), ale czasem nawet ja się im poddam:)

  3. Nowa czytelniczka pisze:

    Fajne historie pieszesz i przyjemnie się czyta ale razi mnie tak ostre lokowanie produktów w ostatnich trzech postach… tak jakbyś wcale nie chciała dać czegoś od siebie tylko sprzedać produkt bo dostajesz za to pieniądze… piszesz ze napiszesz o swoim domu, a tu nagle zegarek, pisałaś ze napiszesz jak pielęgnować ubrania koronkowe – lokowanie urządzenia do prostowania zagnieceń, Post o gotowaniu – blender … pare razy powtórzyłas ze zmiksuje wszystko na drobny mak-ja rozumiem ze musisz na tym zarabiać ale może zrób to jakoś łagodniej…. pozdrawiam

    1. Anna pisze:

      Zgadzam się z przedmówcą, to bardzo razi, raz na jakiś czas możesz przecież Aniu wrzucić jakiś post „od serca”, bez lokowania produktu, zapewniam Cię że byłoby to dużo pozytywniej odebrane przez nas czytelników.

      1. What Anna Wears pisze:

        Przykro mi trochę,że taki jest Wasz odbiór, ale oczywiście będę się starać zawsze spełniać Wasze oczekiwania 😉
        Dziękuje za opinię.

    2. What Anna Wears pisze:

      Zawsze jak czytam takie komentarze zastanawiam się, czemu one dokładnie mają służyć… bo z jednej strony piszesz,że rozumiesz, ale z drugiej, gdyby tak było chyba byś tak nie pisała? -ja rozumiem ze musisz na tym zarabiać- nie Wiktoria ja nie muszę,ale też za każdym razem, gdy np nie napisze jakiej marki używam blendera do blendowania owsianki czy omleta, wtedy dostaje kilkanaście komentarzy na insta, snapie a nawet wiadomości prywatnej co polecam i czego używam. Przygotowałam wpis od serca z wyszukanymi przepisami jak ten na koktajl rafaello, w zasadzie jest jedna wzmianka jakiego używam blendera, ale wg. Ciebie jest to za ostre. Ja zawsze zaznaczam i podrkeślam,że jakiś wpis jest przygotowany we współpracy z jakąś marką, uważam raczej za nie uczciwe nie poinformowanie czytelników o tym. Kluczową informacją w tym poście nie jest informacja ” hej zobaczcie jaki mam blender” tylko „hej mam fajny przepis, chcecie skorzystać?” Dalej, post o koronkowych ubraniach, spisałam wszystkie znane mi i mojej mamie metody na pielęgnacje ubrań i gdy zaczęłam pisać o sposobie prasowania siłą rzeczy wymieniam steamera, bo tak, używam go do wygładzania ubrań, ale ok to też nie właściwe, że w ogóle o tym wspominam. Jeśli z kolei nie poinformuje o współpracy też jest to nie mile widziane. I wtedy się zastanawiam, co dokładnie masz na myśli „za ostre”… Szanuje Twój czas, który poświęciłaś na wejście na mojego bloga i wygłoszenie tej opinii, za co Ci naprawdę dziękuje.

  4. Patrycja pisze:

    Wyglądasz cudownie i piękne zdjęcia! Ja niedługo zostawiam „moją Maltę” i wracam do śnieżnej Polki i „mojego domu” !

    1. What Anna Wears pisze:

      Ale fajnie! Też tęsknie za śniegiem! Może w styczniu się załapie 🙂

  5. patka pisze:

    a co z Ryśkiem, kiedy wyjeżdżasz z Bali ?

    1. What Anna Wears pisze:

      Ryśka poznaliśmy kilka tygodni temu i przez ten czas cały czas z nim ktoś był od nas, jak wyjedziemy będą się nim opiekowali opiekunowie tego domu. Mam nadzieje,że jak wrócimy będzie nas jeszcze pamiętał 😉 Póki co jest maskotką naszej ekipy, choć bardzo hałaśliwie domaga się bez przerwy jedzenia 🙂

  6. Anna pisze:

    Cudowne Bali i milo zajrzec na chwile do twojego prywatnego swiata, ale zgadzam się z tym że lokowani produktów mogłoby by trochę delikatniejsze.

  7. Marika pisze:

    Cudowne zdjęcia 🙂 :*

  8. ola pisze:

    Aniu,piękne zdjęcia,super kotek i wszystko fajnie,ale troszkę mało tego domku,skoro chciałaś nam pokazać swoje miejsce na Bali…za to jest reklama zegarka 🙁 Ostatnio natężenie reklam tutaj i innych Twoich kanałach społecznościowych jest trochę zbyt duże… Nie piszę tego złośliwie,bo uwielbiam Twojego bloga i zaglądam do Ciebie od wielu lat,wiem też,że to Twoja praca,ale wchodząc tu czuję się chwilami,jakbym czytała tablicę reklamową :/ Brakuje takich tylko Twoich postów,o fajnych poradach podróżniczych,o codziennym życiu,jedzeniu,bieganiu,tak po prostu z serca,dla nas – czytelników,tak jak pisałaś kiedyś. Odnosi się za to wrażenie,że piszesz tylko wtedy,kiedy musisz stworzyć post w ramach współpracy i w każdym jednym musi wystąpić „lokowanie produktu” 🙁

  9. Renata pisze:

    He he, dobre te komentarze! „Nie widać Bali” a to może na balkonie masz takie roślinki? Łeeech, nie dogodzisz nikomu. Nawet jak reklamujesz jakiś produkt to mi się posty podobają, takie teklamy to ja mogę oglądać! Dla mnie jest git! KENTAK.

    1. What Anna Wears pisze:

      Dziękuje Renatko :* Za komentarz i za to,że stale od lat tu przychodzisz 🙂

  10. Monika pisze:

    Cześć Aniu 🙂 Wybieram się na Bali w okresie luty/marzec. Zastanawiam się w którym miejscu hotel wybrać? Jaki rejon/wyspę/ miejscowość najbardziej tam polecasz? A może masz jakiś ulubiony hotel? Gdzie jest najładniej pod względem plaży, widoków, atrakcji? Gdybym miała pojechać tam tylko raz w życiu, to gdzie najlepiej? Z góry dziękuję za poradę 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

    1. What Anna Wears pisze:

      Gdybyś miała pojechać raz w życiu to zdecydowanie polecam Ci Lembongan Island , nasze nowe odkrycie 🙂 Wyspa koło Bali, lazurowa woda i bialutki piaseczek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Seo wordpress plugin by www.seowizard.org.