COLOUR OBSESSION

Bezczynne stanie w korkach to nie dla mnie 🙂 Gdy już wykonam wszystkie zaległe telefony, przeczytam wszystko co mam w zasięgu ręki… a myśli się piętrzą… trzeba, więc gdzieś to wszystko zapisać,za nim przepadnie w zapomnienie.
Wróćmy jednak do tematu – kolorów, które zdominowały wszystkie szafy w tym sezonie. Moją na pewno.
Kiedyś może czułabym się jak papuga, ale dziś uwielbiam wyglądać jak soczysty owoc:)
Cieszę, naprawdę się cieszę, że czernie , które tak zasmucały nasze ulice leżą sobie na strychu.
Teraz przynajmniej jest na czym oko zawiesić. Kolory bezinteresownie rozweselają nasze markotne fejsy:) Cytrynka połączona z malinami i fuksjowym lipstick’iem. Jeśli chodzi o włosy,są one dla mnie równie ważną częścią outfitu co np.buty. Proszę mi tylko nie zarzucać, że nie chodzę w takiej , jak ta prezentowana  poniżej , na co dzień. Tej wewnętrznej wolności jeszcze nie mam. Ale kombinowanie z upięciami na głowie, to zdecydowanie moja natura.

Fot. Artur Bąk
t-shirty- vintage
pants – caliope
shoes – deezee
              bracelet – KamiGlamour