JAK PRZYGOTOWUJĘ SIĘ DO WYPRAW

3 kwietnia 2018

To chyba jedno z najczęściej zadawanych przez Was pytań, mianowicie:

„W jaki sposób i jak długo przygotowujesz się do wypraw?”

Ostatnio mogłam popracować nad tym postem i odpisać na wszelkie nurtujące Was pytania dotyczące ubrań, pożywienia czy treningów, dziś z chęcią Wam o tym opowiem!

rsz__mg_3354

Wspaniale aktywnie kibicujecie mi przy każdej próbie zdobywania szczytów, dlatego myślę, że nie muszę rozwiewać wątpliwości, że wychodząc w wysokie góry nie śpimy w hotelach i nie jemy śniadania kontynentalnego 🙂

Pamiętacie jak podczas wyprawy na Aconcagua wspominałam, że nawet… jedliśmy śnieg?!

Ha ha, nie dokładnie, ale roztapialiśmy śnieg w gazowej maszynce, aby uzyskać wodę do przygotowania naszych posiłków, o których zaraz powiem. Zdecydowanie w górach nie ma żartów, dlatego zacznijmy od kwestii jedzenia.

1.Pożywienie

Odpowiadam: liofilizowana żywność. Co to jest? Posiłek jest suszony po zamrożeniu z zastosowaniem obniżonego ciśnienia, generalnie usuwa się z niej prawie do 96% wody. Przede wszystkim to najłatwiejsza forma, którą można transportować na duże wysokości. Nie są to zdecydowanie napoje shake w proszku z nieznanym składem, lecz pełnowartościowe posiłki jak kurczak czy wołowina.

lyo-food-jedzenie-liofilizowane-wyprawy-potrawa-meksykanska-tile

Gulasz na śniadanie? To standard! Zabraliśmy ze sobą również pożywne batony. Wiecie, że doskonale sprawdzają się na co dzień, ale również są przydatne podczas wyprawy w góry.

bar-tile

Generalnie pożywienie musi być bardzo wartościowe. Im wyżej wchodziliśmy, tym bardziej nie miałam apetytu, dlatego trzeba tego pilnować.

rsz__mg_3376

Prosta zasada: im wyżej, tym trudniej z pożywieniem (przygotowaniem czy nawet ze spożyciem)

2. Bagaż i ekwipunek

Gdy raz lecę wyłącznie z bagażem podręcznym, możemy również spotkać się na lotnisku z 40 KG bagażem. Czy jest to naprawdę konieczne, aby zabierać aż tak dużo rzeczy? Odpowiadam: tak.

24297538_1533960603357276_2923877721760543799_o

Odpowiednie ubrania dostosowane do zmieniajacej się temperatury, górski ekwipunek, raki, namioty, apteczki czy nawet… telefon satelitarny. Gdy rzeczy uzbiera się naprawdę dużo, stajesz się najbardziej obserwowana osoba na lotnisku 🙂 Oczywiście nie jest tak, że na sam szczyt góry wchodzimy z każda z rzeczy, po to właśnie między innymi sa obozy.

24271335_10213312187552449_1823974728_o

To tylko część z rzeczy niezbędnych podczas wyprawy!

24852502_1539165892787896_5813597740833200733_n

Skupmy się na działaniach, które muszę zrobić przed wyjazdem.

Bardzo istotnym elementem jest wypranie odzieży, mianowice puchowej kurtki, w której spędzam prawie cały miesiąc!

rsz__mg_3352

Wcześniej myślałam, że puchowe kurtki pierze się wyłącznie chemicznie, nie zabierałam się wcześniej za to, myślac, że pewnie ja uszkodzę.  Wtedy poznałam trik! Delikatnie piorąc kurtkę w pralce wrzuć do niej kilka tenisowych piłeczek. Puch będzie nienaruszony! Pierzesz taki trudny materiał bez straty jakości, ani pierza.

Kurtka pierze i suszy się również z piłkami. Odpowiednie wysuszenie kurtki jest niezbędne, może nie być puszysta jeśli rozwiesisz ją na mokro. Czas suszenia to ok. 1,5 h.

Zrzut ekranu 2017-12-17 o 19.32.03

Pomaga mi w tym WHIRPOOL 6 ZMYSŁ

3. Trening

Odpowiednie obuwie to równie istotna kwestia. Przy ekstremalnej temperaturze i wysokości nie mogę mieć ze sobą zwykłych butów do trekingu górskiego. Są one odpowiednio wybrane i dopasowane, lecz niestety nie są w stanie w pełni ochronić stóp przed -40 stopniowym mrozem. Ważne, aby ich rozmiar był większy od tradycyjnego rozmiaru na co dzień.

rsz__mg_3338

Wiecie, że kocham aktywność, czy jest to joga na Bali, czy udział w maratonie, lubię być w ruchu. Staram się jak najbardziej regularnie trenować, ale jak wyglądają fizyczne przygotowania przed wyprawą na prawie 7-tysięcznika? 

27336458_1585472364872766_6409297349937296130_n

Pod opieką trenera próbujemy uzyskać jak największą wydolność organizmu i siłę fizyczną. Stawiam wtedy na tradycyjny trening cardio, a następnie trening siłowy z pomocą trenera. Nie tylko wybieram dalekie górskie wyprawy [KILIMANJARO, MONT BLANC, ACONCAGUA], ale szkolę swoją wspinaczkową technikę w Tatrach.

Uwierzcie mi, nie jest łatwo, a z pewnością łatwiej niż na siłowni nie będzie w górach! 

rsz__mg_3346

Zdobycie góry, to nie jeden dzień, to nie tydzień… To miesiące przygotowań, warto o tym pamiętać! Ale warto też starać się być jak najlepszym!

#AztorinExpedition

Komentarze

[fbcomments url="http://whatannawears.com/jak-przygotowuje-sie-do-wypraw/" count="off" num="5" title=""]
  1. Dietetyczka pisze:

    Kurcze super wpis w tym roku wybieram się na Kilimandżaro a jako że będzie to moja pierwsza wyprawa w tak wysokie góry czytam co się da.

    1. What Anna Wears pisze:

      Wooow super! Trzymam mocno kciuki i czekam na relację! 🙂

    2. Marcin pisze:

      Hi Kiedy ruszasz na Kili ? My ruszamy z zonka w sierpniu moze sie gdzies spotkamy na trasie 🙂

  2. Mój najwyższy zdobyty szczyt to na razie Fuji. Niestety już nawet tam świetnie rozumiałam, co to znaczy mieć problem ze zjedzeniem czegokolwiek wraz ze wzrostem wysokości.

    1. What Anna Wears pisze:

      Gratulacje! To zdecydowanie pozycja na mojej bucketlist! Jak Twoje wrażenia stamtąd?

      1. Widok o wschodzie słońca genialny. Góra sama w sabie też nie jest trudna. Tylko w kilku fragmentach trzeba chwytać się łańcuchów. Natomiast wszystko może utrudnić pogoda. I w naszym przypadku tak było.

        Z chłopakiem ruszyliśmy wieczorem, by dotrzeć na szczyt o wschodzie słońca. Niestety dopadła nas straszna wichura i deszcz i musieliśmy zatrzymać się na noc w jednej z chat, na wysokości ok 3100m. Stamtąd też oglądaliśmy wschód. Natomiast już na tej wysokości było mi niedobrze. Mój chłopak też strasznie pędzi, wyprzedzaliśmy wszystkich Japończyków i wydaje mi się, że gdybym szła własnym tempem, czułabym się lepiej 😉 natomiast zejście ze szczytu było już w ogóle banalne i błyskawiczne.

        Ogólnie polecam. Ciekawy widok. Reszta terenu wokół niemalże płaska.

  3. Daniel pisze:

    No spory szczyt ja za dużo osiągnięć nie mam po tatrach chodziłem też na Giewocie byłem ale nic szczególnego, na razie początkujący trzeba trochę poćwiczyć zanim wyrwę się na coś większego.

    1. What Anna Wears pisze:

      Jasne, na spokojnie, kwestia przygotowania i zapału! 🙂

  4. agata pisze:

    Pani Aniu bardzo fajny wpis 🙂

    Co prawda nie przygotowuje się do żadnych wypraw, ale zawsze z chęcią czytam i słucham o tym, jak inni zdobywają wysokie góry 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Seo wordpress plugin by www.seowizard.org.