POLE DANCE – to nie striptiz

19 lutego 2015

IMG_2290

What Anna Runs, to nie tylko dział poświęcony bieganiu, ale też innym aktywnościom fizycznym, które uprawiam. Rurka? Chyba wiem, jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie. Obalamy zatem mity! Bo nie ma nic bardziej mylnego. Chociaż nie dziwię się Waszym skojarzeniom, bo i ja kiedyś takie miałam. A gdy kilka lat temu usłyszałam od koleżanki, że zaczęła „taniec na rurze „, pomyślałam, że pewnie chce zrobić niespodziankę swojemu chłopakowi. Gdy zorientowałam się, ze jestem bardzo mało rozciągnięta, zupełnie zaniedbywając tę cześć treningu, postanowiłam wytyczyć sobie nowy cel-szpagat, o którym od dzieciństwa marzyłam. A miały mi w tym pomóc właśnie zajęcia pole dance w inSpiral.

W tamtej chwili było to dla mnie tak samo nieosiągalne  jak przebiec kiedyś maraton. Ba, ja nawet nie dotykałam głowa kolan! W zasadzie szpagat w dalszym ciągu jest poza moim zasięgiem, ale ta droga jest już na pewno krótsza niż gdy zaczynałam.
Pole dance pozbawiony jest zabarwienia erotycznego a więcej ma w sobie elementów gimnastyki, baletu akrobatyki czy fitnessu. Przeznaczony jest przede wszystkim dla tych, którzy chcą wymodelować, ujędrnić oraz wysmuklić swoje ciało.(to ja, to ja!) ćwiczenia wykonujemy z obciążeniem własnego ciała co wzmacnia bardzo mięśnie i co najważniejsze dla mnie rozciąga. Zadziwiające jest to jak w pole dance szybko robi się postępy. Właśnie dlatego postanowiłam siłownie zamienić na rurkę. To jakie szybkie przynosi efekty i jak pięknie kształtuje sylwetkę, było dla mnie naprawdę zadziwiające. Cóż się dziwić, to nic innego jak praca każdej partii naszego ciała. Ale co najważniejsze n
ie musisz mieć żadnych wcześniejszych umiejętności aby zacząć.  Oczywiście Twoja gibkość, siła ramion czy nóg będzie Twoim atutem. To, że nie podciągniesz się na drążku wcale Cię nie dyskwalifikuje. Tutaj bardziej liczy się technika, której nauczysz się na zajęciach.

Nawet nie wiesz jaka siła drzemię w Twoim ciele.                                      Bo czy pomyślałabyś, że możesz utrzymać swoje ciało na rurze za pomocą stopy? Fakt, na początku utrzymanie się na swojej „skórze” będzie boleć i nabawisz się siniaków, ale satysfakcja z kolejnej wykonanej figury będzie ogromna. Chyba, żadna inna dyscyplina nie daje takich szybkich i spektakularnych efektów. I chyba to właśnie te efekty sprawiają, że zajęcia są ciekawsze od siłowni. To nie są też zajęcia taneczne.  Osobiście nie lubię tych wszystkich stepów, układów tanecznych, których nigdy nie mogę zapamiętać. Lubię szybkie efekty. A na pole dance okazało się, że nie jednokrotnie te zajęcia dały mi większy wycisk niż  siłownia. Czasem jedna figura wymaga takiej koncentracji, że robi mi się tak gorąco jak po sprincie.

IMG_2081
poledance 3
IMG_2105
IMG_2095
poledance 2
Za nim wybierzesz się na pierwsze zajęcia, muszę udzielić Ci kilka rad, abyś uniknęła moich błędów :
1) Ciało : W dniu zajęć (nawet jeśli zajęcia mamy wieczorem) nie smaruj się balsamami, olejkami ani innymi środkami nawilżającymi. To Twoje ciało „przylepia” się do rurki w tych wszystkich akrobatycznych pozycjach. Jeśli będzie śliskie, po prostu z niej zjedziesz.
2) Ubranie : Krótkie spodenki i top jest konieczny, aby utrzymać się na rurce. Długie leginsy, owszem, dobre są do rozgrzewki czy rozciągania, ale na rurce się nie sprawdzą. Nie będzie „przyczepności”.
3) Obuwie :  Na rurce ćwiczmy boso. Wykończamy każdy ruch obciągniętą stopą. Uczymy się w którym miejscu i jak utrzymać rurkę stopą. Skarpetki czy obuwie nie przylegną do rurki i nie utrzymają nas.
Zaczynamy figury, gdzie zdradzę Wam sekret jak to możliwe, by po kilku zajęciach robić takie rzeczy :
Stanie na rękach – skala trudności… hmm dla mnie jest to trudne, o tyle o ile ze staniem na rękach już nie mam problemów, tutaj wymagana jest naprawdę spora siła ramion. Oparcie o rurkę na pewno jest pomocne.
IMG_2115 IMG_2154 IMG_2163Jasmine straight leg – stopień trudności dosyć łatwe, „zakleszczamy” rurkę pomiędzy udo lewej nogi a kolano prawej, dodatkowo utrzymujemy się na rękach.
IMG_2218V-łka lub inaczej inverted stradle-to tak naprawdę nic jak przerzucenie nóg do góry i utrzymanie się na siły własnych rąk. Niby nie trudne,ale nie zawsze wychodzi.IMG_2208Deseczka, czyli inaczej double handed seated plank – niby wygląda na prostą figurę,ale jest jedną z trudniejszych. Utrzymać się na skórze ud to nie lada sztuka. Aj boli! IMG_2306Martini – ta figura wymaga chyba bardziej skupienia niżeli jakiś szczególnych umiejętności. Jeśli zaciśniesz rurkę pod łokciem,  między udami a ręką przyciągniesz nogę do siebie na pewno Ci się uda.A teraz najtrudniejsze drugą rękę weź do góry.
IMG_2290 IMG_2294To samo tylko na drugą stronę,czasem okazuje się,że jedna strona od drugiej jest dużo trudniejsza!
IMG_2248Release zwany też layback lub upadły anioł – stopień trudności: trudne. Utrzymać się na nogach to jedno,ale przechylić jeszcze do tyłu wymaga już dużej koncentracji. Ale za to jakie spektakularne!
IMG_2276 IMG_2277Pozycja do góry nogami, tutaj utrzymujemy się na „zakleszczeniu” rurki stopami i niestety znowu na skórze naszych ud.
IMG_2323Po treningu dobrze jest rozciągnąć te wszystkie mięśnie.IMG_2314A co przed treningiem? Oczywiście rozgrzewka i rozciąganie.IMG_2176 IMG_2182 IMG_2183 IMG_2184 IMG_2187 IMG_2192 IMG_2195
LEGGINGS &TOP | adidas
Dziękuje inSpiral za udostępnienie swoich pięknych różowych wnętrz jak i za to wszystko czego dzięki nim się nauczyłam.

Komentarze

  1. misia pisze:

    Tak jak piszesz, to nie jest trudne,ważna jest technika. Każda bardziej wysportowana osoba to zrobi.Ale gratulacje.

    1. What Anna Wears pisze:

      TO prawda tutaj najważniejsza jest technika.

  2. Cammy pisze:

    Wow Aniu!
    …brak słów! <3

  3. ada pisze:

    Jak długo ćwiczysz pole dance?

    1. What Anna Wears pisze:

      Sprawdziłam,że na pierwszych zajęciach byłam 5 listopada.Byłam na ok 8-10 zajęciach.

      1. ada pisze:

        Ja jestem po drugich, ale nie wyobrażam sobie nawet takich figur w najbliższej przyszłości. Super Ci wychodzi! 🙂

  4. Ola pisze:

    Marzy mi się pool dance, ale mieszkam w takiej dziurze, że na marzeniach musi się niestety skończyć… Może kiedyś 🙂

    1. Ola pisze:

      Pole* hahaha, matko boska, jaka wtopa! 😀

      1. niki pisze:

        po jednej wizycie na pole dance zakwasów przez tydzień nie mogłam wyleczyć:) muszę koniecznie wrócić na te zajęcia

      2. What Anna Wears pisze:

        Haha no co Ty nic się nie stało 😉 Próbuj koniecznie.

  5. Angelika pisze:

    Super, też bardzo chciałabym ćwiczyć Polce Dane, po maturze na pewno się zapiszę. Gratuluje efektów :*

  6. Agata Ma Nosa pisze:

    jeszcze trochę, jeszcze trochę i ja się zapiszę!
    ha!

  7. Agata Ma Nosa pisze:

    ah no i Ty Ania jestes chodzący mięsień więc normalnym 🙂 dziewczynom dojście do takich efektów zajmie conajmniej dwa, trzy razy dłużej.

  8. Justyna pisze:

    Aniu napisz proszę co to za model legginsów oprócz tego, że adidas i gdzie można kupić 🙂

  9. Gohs pisze:

    Cieszę się bardzo, że coraz więcej osób docenia pole dance! I świetnie, że o tym piszesz. Tylko wydaje mi się, że po kilku, czy nawet kilkunastu zajęciach, opisywanie sposobu wykonania figur, na dodatek niekoniecznie poprawnego, jest nie do końca spoko 🙂 No i come on, invert to jeden z najważniejszych kroków milowych na rurce, wymaga mocnych mięśni brzucha i ramion a Ty piszesz, że to proste? 🙂 Co nie zmienia faktu, że biję brawo każdemu, kto przyczynia się do większej popularności rurki 🙂

    http://www.rungohsrun.blogspot.com

    1. Eliza pisze:

      Gosha trochę ma racji. Nie próbowałam,ale nie sądzę,że byłoby to łatwe… może dla Ciebie bo jestes wysportowana.

    2. What Anna Wears pisze:

      Przepraszam Gosh, całkiem zapomniałam,że Ci nie odpisałam.
      To co napisałam jest moją subiektywną opinią. Może moje mięśnie są dzięki innym dziedzinom sportu, które uprawiam już na tyle mocne,że invert nie stanowi dla mnie problemu. Za to ciągle walczę z release. Już mi wychodziło, a teraz znowu się boje. Jeśli coś napisałam błędnie bardzo proszę mnie popraw, ale nie wydaje mi się. Ja trochę uczę się nie pokolei, przyznaje. Przez mój nie unormowany tryb życia chodzę na zajęcia trochę nieregularnie. Przez tydzień co dziennie aż do zmęczenia,żeby potem nie ćwiczyć miesiąc. To na pewno wpływa na efekty. Ale i tak jestem strasznie w to „wkręcona”. Piękna sprawa. Dziękuje za Twoją opinię.

      1. Gohs pisze:

        Ha, dzięki za odpowiedź 🙂 Na pewno masz zdecydowanie więcej siły niż przeciętna dziewczyna, więc idzie Ci łatwiej 🙂 Chodziło mi głównie o invert, który bardzo dużo dziewczyn chce wykonać jak najszybciej i trochę „oszukuje”, tzn zamiast pracować mięśniami brzucha, zarzuca nogi do góry i liczy na to, że uda się zahaczyć stopą o rurkę, dodatkowo nie mają wystarczająco silnych rąk i przy odwróceniu ciała do góry nogami gwałtownie prostuje ręce, bo zwyczajnie nie są w stanie kontrolować ruchu. To wszystko może powodować bardzo silne przeciążenia kręgosłupa a nawet naderwanie mięśni! Dlatego tak zwracam uwagę jeśli ktoś pisze, że coś na rurce jest „łatwe”. Pole dance to jednak częściowo akrobatyka i zawsze warto podkreślać, że trzeba do tego podchodzić rozsądnie, żeby nie zrobić sobie krzywdy 🙂

        1. What Anna Wears pisze:

          Aaa jasne,że masz całkowitą racje! Dzięki za opinię. Ja na szczęście ma prze utalentowaną instruktorkę, która pilnuje mnie jak oka w głowie,żeby nic mi się nie stało. Powodzenia i progresu w pole dance Ci życzę kochana!

  10. www.bambiboho.blogspot.com SYLWIA BADORA pisze:

    Jestem pod ogromnym wrażeniem i podziwiam <3

  11. Ewa pisze:

    Swietnie wyglądasz na zdjęciach. Moze nie jest to trudne ale wyglada na baaaardzo trudne. Gratuluje.

  12. Karolina pisze:

    Fantastyczny post Aniu! Naprawde podziwiam i zazdorsze w pozytywnym slowa tego znaczeniu. Sama chcialam sie zapisac na takie zajecia, ale po odwiedzeniu 3 instytucji z tancem na rurze gdzie szlane szpilki sa „must have” podziekowalam i wrocilam do domu zniesmaczona. Nie kreci mnie wywijanie 4 literami a niestety tylko to oferuja u mnie. Nic zwiazanenego z gimnastyka i zabawa 🙁 Ps. Piekne cialko! Buzka :*

    http://www.kayilo.blogspot.com

    1. What Anna Wears pisze:

      Dziękuje Karolina. Ach nie dziwie Ci się. Mi się teraz rurka w ogóle nie kojarzy ze striptizem tylko z moim siłowym treningiem. Pozdrawiam ciepło, mam nadzieje,że uda Ci się znaleźć fajne miejsce do pole dance.

  13. Kentak pisze:

    Baaardzo efektownie to wygląda i choć jak piszesz nie ma to wiele wspólnego ze striptizem to jednak Twój facet na pewno jest zadowolony kiedy mu pokazujesz efekty swoich ćwiczeń, co? Masz piękne, gibkie ciało, aż miło popatrzeć…

    1. What Anna Wears pisze:

      Mój facet nawet tego nie widział. Nie mam rurki w domu:P
      Ale dziękuje Kentaku :*

  14. 4amina pisze:

    Artykuł bardzo pozytywnie odnoszący się do pole dance, ale te figurki ze zdjęć są raczej dla poziomów początkujących, nie są trudne, jak je określiłaś 😉

  15. 500dnidoslubu.blogspot.com pisze:

    chodzilam przez kilka miesiecy na pole dance.. bardzo mi tego brakuje. pamietam, ze zadna inna aktywnosc fizyczna nie wykanczala mnie tak bardzo;p oczywiscie pozytywnie. z negatywow to tylko ogrom siniakow 😉

  16. Zbijgniew pisze:

    Pole dance pochodzi z klubów ze strip clubs, więc po co siebie okłamywać. Taniec na rurze to rodzaj tańca erotycznego.
    Chodziło o to żeby pokazać wszystkie dziurki z każdej strony i jeszcze do tego tańczyć.

    1. What Anna Wears pisze:

      Nie ma potrzeby nikogo oszukiwać.

  17. Ola pisze:

    Czy trenujesz jeszcze pole dance ?

    1. What Anna Wears pisze:

      Aktualnie mam krótką przerwę,ale bardzo chcialabym wrocic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Seo wordpress plugin by www.seowizard.org.