wracam na bali?

Wracam na Bali, czy na chwilę czy na zawsze, tego nie wiem. Rzuciłam wszystko podczas pobytu tam i wróciłam na chwilę do Warszawy “na zupełnie czystą kartę”. Nie chciałam wynajmować ani kupować mieszkania. Sama z siebie się śmieje, że zostałam nomadem. Szukałam Airbnb w Warszawie, miałam w głowie myśli, że spędzę 2-3 miesiące w hotelu. Biorąc pod uwagę konieczność zaaranżowania pokoju dziecięcego nie było to najwygodniejsze. Na szczęście Melodyjka jest totalną obywatelką świata i tam gdzie są rodzice, jej kocyki i zabawki, tam czuje się komfortowo.

Słyszeliście pewnie o strefach co-workingowych? Miejscu z którym wiążesz się czasowo, bez presji (takiej jak jest przy zakupie nieruchomości), możesz w niej pracować i wchodzisz do „gotowego” biura. Idąc z duchem czasu teraz w Polsce pojawiły się strefy co-livingowe, czyli mieszkania na wynajem krótko lub długoterminowy, gdzie wchodzisz do „gotowego” mieszkania. Ja w moim miałam nawet sztućce i otwieracz do wina. Miałam niestety dość spore wymagania, którym żadne Airbnb nie było w stanie sprostać. Biuro NUSY znajduje się w centrum, a ja kocham Powiśle i muszę mieć te dwa miejsca blisko siebie. Vonder, bo tak nazywa się moje nowe miejsce zamieszkania oferował mi to wszystko! Lokalizację, krótkoterminowy najem, standard, gotowość do wprowadzenia, strefy do pracy, siłownię, czy nawet menadżera mieszkania, który pomaga mi przy apartamencie, przy ważniejszych i mniej ważnych kwestiach, takich jak zatkany odpływ (Pozdrawiam Bartka!)

Nie sądziłam nigdy, że będę mieszkać w takim miejscu, ale daję Wam znać bo może ktoś z Was jest w podobnej sytuacji i mu się przyda mieszkanie, biuro i siłownia w jednym 🙂 Tutaj macie info!