WHATANNAWEARS X AUSSIE #badzbardziejAUSSIE KONKURS

26 kwietnia 2016

To już dziś !!! Moja największa niespodzianka dla Was! W końcu mogę ogłosić najlepszy KONKURS w całej historii mojego bloga. Jak wiecie, kilka dni temu dowiedziałam się, że marka Aussie razem z blogerką Jestem Kasia sprawi, że moja podróż na Bali będzie jeszcze lepsza i prosto z Bali zamiast do Polski polecimy do Australii. Moja radość nie miała granic, ale… dla mnie to kolejna podróż, którą mogę za pomocą mojego „okna na świat”, jakim są moje kanały social media Wam przybliżyć i zabrać Was tam, choćby wirtualnie. No właśnie, wirtualnie… Dla mnie to za mało. Dlatego… Pomyślałam, że…. ale poczekaj! Zanim Ci wszystko opowiem, usiądź spokojnie albo przytrzymaj się barierki, ta wiadomość naprawdę może zwalić z nóg, bo najpierw chciałabym Ci coś powiedzieć.

bali2-foto

Ostatnie pięć lat tutaj to szeroko pojęte rozwijanie tego miejsca. Bo jak wiele z Was już wie, blog to nie tylko zdjęcia szmatek i zagwostki z cyklu „nie mam w co się ubrać”. Na początku prowadzony, równolegle z pracą na etacie, po 3 postanowiłam, że chce rozwinąć to miejsce, bo daje mi ono niezwykle wiele energii. Wszystko, co do tej pory osiągnęłam, zawdzięczam Wam. Gdyby nie Wy nie byłoby What Anna Wears. No może mój blog by istniał, ale to dzięki Wam tak prężnie funkcjonuje i się rozwija. Wy napędzacie mnie, mnie do działania i jesteście nieustannym źródłem mojej inspiracji. Podsyłacie pomysły, motywujecie, a często również wspieracie. Zawsze, nawet w natłoku największych zajęć i zmęczenia staram się mieć z Wami kontakt, poprzez bloga, facebooka Instagrama czy Snapchata. Wiem, że każdy lubi co innego, więc staram się dotrzeć do każdego z Was. Ten kontakt z Wami uwielbiam, często, zamiast odpisać na ważnego służbowego meila, wole odpisać na Wasze komentarze, to one są dla mnie najcenniejsze. Dziękuje Wam za te wspólne chwile tutaj, za każdy komentarz, lajka czy subskrybcje. Za każde miłe słowo w moim kierunku i dobrą energię.

konkurs

Wiem, że uwielbiacie nasze podróże i aktywność fizyczną podobnie jak ja. Wiem też, że wiele z Was marzy o tym, żeby dołączyć do jednej z tych podróży i przeżyć przygodę życia.
Cały czas główkowałam, jak mogłabym ulepszyć Wasze plany i kiedyś zabrać w naszą podróż choć jedną z Was… i wiecie co??? TERAZ WŁAŚNIE NASTAŁ TEN MOMENT!
To właśnie jest moja niespodzianka dla Was!!! Razem z marką Aussie, która jak już wiecie, uwielbia „ulepszać” plany innych, postanowiłam, że sprawimy, że to, co lubisz robić aktywnego na wakacjach najbardziej, tym razem masz szanse zrobić razem ze mną na BALI!

bali2

 

Czyli…
MAM DLA WAS KONKURS  W KTÓRYM MOŻECIE WYGRAĆ PODRÓŻ MARZEŃ ZE MNĄ!

To, co musisz zrobić?

Pokazać mi  jak aktywnie spędzasz czas na wymarzonych wakacjach, a ja z marką Aussie sprawimy, że to co lubisz robić najbardziej, zrobisz na BALI razem ze mną!
Wstaw na instagram lub facebook zdjęcie albo filmik i odpowiedz na pytanie lub wstaw komentarz na blogu opatrz je hashtagiem #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears i oznacz @whatannawears oraz @hollycow ( na fb) bądź @hollycowartoftraveling na Instagramie

O wygranej decyduje praca konkursowa wraz z opisem

Postaraj się, bo naprawdę jest warto! :)Razem z Aussi zabierzemy Cię na Bali na tydzień niesamowitych przeżyć i poddaniu się różnym ciekawym wyzwaniom na BALI. W terminie 12 – 22.05.2016 . (pobyt na miejscu 13 – 21.05.2016) Pamiętaj, że musisz mieć ukończone 18 lat i zapoznać się z regulaminem. I tym razem z racji tego, że największą grupą obserwatorów są kobiety, konkurs tylko dla czytelniczek.
Trzymam za Ciebie kciuki i czekam na Ciebie na BALI !!!

REGULAMIN ZNAJDZIECIE TUTAJ

KONKURS WYGRAŁA KATARZYNA STĘPIEŃ

82887b3614d3472d48faf755a80a7b43

IMG_4918male

c5a776da356c6c73b000d2550472973f

Bali123

Wasze prace były naprawdę fantastyczne i długo zajęło mi sprawdzenie wszystkiego i znalezienie właściwego klucza przy wyborze jednej z Was. Doradziłyście mi, żeby z wyborem kierować się sercem i tak właśnie zrobiłam. Przeczytałam wypowiedz Kasi poczułam, że to ona! Potem rozmowa telefoniczna utwierdziła mnie tylko w tym przekonaniu. Kasia marzy o bieganiu, ot tak po prostu… Więc razem z Aussie sprawimy, że będzie mogła to zrobić właśnie ze mną na Bali. Daje tyle dobra innym, że teraz czas, aby do niej wróciło. Kasia Stępień widzimy  się już za tydzień!

Jeszcze raz z całego serca dziękuje Wam za Wasze zaangażowanie! I już wiem, że teraz będę organizować konkursy tylko z takimi nagrodami dla Was !

 

Komentarze

[fbcomments url="http://whatannawears.com/whatannawears-x-aussie-badzbardziejaussie-konkurs/" count="off" num="5" title=""]
  1. Paula pisze:

    Mam w sumie podobne pytanie do pozostałych już zadanych. Otóż czy mogłabym wstawić filmik ukazujący co chciałabym robić na wyjeździe ale przedstawiający nie mnie, lecz moich znajomych? W zeszłym roku zwiedzili oni Azję i przygotowali z tego wyjazdu wspaniałą relację, która idealnie odzwierciedla to co sama chciałabym przeżyć :)) Bardzo prosiłabym o informację. Jesteś najlepsza Aniu!! Dzięki Tobie moja wewnętrzna tęsknota za podróżami w dalekie kraje może w końcu zostanie zaspokojona <3 Pozdrawiam i całuję

  2. Agnieszka pisze:

    Haha cos tak czulam że nagrodą będzie wyjazd 😉 Mam pytanie techniczne – chciałabym nakręcić film i wrzucić go na YT. Czy mogę zrobić tak:
    1. zmontować filmik
    2. wrzucić na YT
    3. zamieścić link w komentarzu na blogu
    ;)?

    Pozdrawiam!

    Agnieszka

  3. Nat pisze:

    Jenyyyy a ja akurat chwilowo bez paszportu… Dlaczego :(((

    1. Anonim pisze:

      Kochana zdazylabys zrobic to zajmuje tydzien

  4. Agata pisze:

    Dlaczego mam maturę do 18?! 🙁 no nic, powodzenia wszystkim biorącym udzia!! 🙂

    1. Patrycja pisze:

      mam taką samą sytuację, ostatnia 17 🙁

  5. Paula pisze:

    Poniżej wstawiam link do filmiku, stworzonego przez moich znajomych a przedstawiającego w dużej mierze jak aktywnie lubię spędzać wakacje (może za wyjątkiem alkoholowego szaleństwa ;p).

    https://www.facebook.com/dddabro/videos/10203710625204918/ polecam obejrzeć w HD 🙂

    A tutaj parę słów ode mnie 🙂

    Nigdy nie byłam typem osoby, która lubi wyjeżdżać na wycieczki typu „last minute” czy „all inclusive”. Od mojej mamy odziedziczyłam pasję do podróżowania w prawdziwym tego słowa znaczeniu. To ona zaszczepiła we mnie wielką miłość i wewnętrzną tęsknotę za przemierzaniem świata, odkrywaniem nowych miejsc, poznawaniem innych kultur. Gdy byłam młodsza mama zabierała mnie na parodniowe spływy kajakowe na Mazurach, zdobywanie Bieszczadzkich szczytów, rafting w Chorwacji czy naukę nurkowania i Windsurfingu w zatoce Helskiej. Nigdy nie przestanę być jej za to wdzięczna. Z mamą nigdy nie potrafiłyśmy usiedzieć w jednym miejscu. Nie dla nas wylegiwanie się nad basenem. Od małego uwielbiam wsiadać z nią do samochodu i ruszać w nieznane. Ta niewiedza i adrenalina temu towarzysząca działa na mnie jak narkotyk. Możliwość poznawania nowych ludzi i ich kultury, smakowania regionalnych potraw, chłonięcia energii z miejsca, które w danym momencie odwiedzam jest tym co kocham w podróżach. Możliwość uprawiania wszelkiego rodzaju aktywności fizycznej, jak nauka surfingu, trekking czy bieganie po plaży jest tym po co żyję. To wszystko a także uczucie wiatru we włosach, ciepłego piasku pod stopami czy możliwość przekraczania własnych granic (np. strachu czy wytrzymałości) jest najpiękniejszym darem, który otrzymujemy od życia. Jesteśmy tu po to aby z niego korzystać.

    Podróże to całe moje życie jednak ze względu na niedawno zaistniałą sytuację w domu – choroba młodszego brata – nie jestem w stanie się temu całkowicie oddać. Mnie to w żadnym wypadku nie przeszkadza, znam swoje priorytety i rodzina jest najważniejszym z nich. Nic mnie bardziej nie cieszy niż spędzanie czasu z moim bratem i mamą, jednak wiem, jak moją mamę dręczą z tego powodu wyrzuty sumienia i łamie mi to serce. Powiem Ci Aniu, że dzięki Tobie moja mama odnalazła na nowo tę iskrę, którą już dawno utraciła. Gdy pokazałam jej Twoją relację z wejścia na Kilimandżaro, ponownie ujrzałam w jej oczach tą pełną życia osobę o wielkich, niespełnionych marzeniach. Od tamtego czasu powolutku odkładamy i planujemy wspólne pokonanie własnych słabości – pójście w Twoje ślady i zdobycie tej góry. Posiadając taki cel widzę jak moja mama odżyła, jak szczęśliwa się stała. Ze zmęczonej, wiecznie zmartwionej i mocno doświadczonej przez życie kobiety stała się nagle silniejszą, bardziej radosną i pełną nadziei wersją samej siebie. Boli ją jedynie to, że aby spełnić jej marzenie ja rezygnuję ze swoich, których ze względów finansowych nie jestem w sranie spełnić (jednym z nich jest właśnie odkrycie zakątków Bali). Dlatego też o niczym innym nie marzę jak wygrana tego konkursu. Dzięki temu zarówno ja jak i moja mama byłybyśmy szczęśliwsze z zupełnie innych powodów. Ja stałabym się bogatsza o nowe doświadczenia i miałabym możliwość odkrycia nowego miejsca ramię w ramię z tak wspaniałą, motywującą osobą jaką jesteś Ty Aniu. Moja mama natomiast przestałaby się niepotrzebnie zamartwiać i z większą siłą skupiłaby się na dochodzeniu do własnego celu i spełnianiu własnych marzeń. A wszystko czego pragnę to jej szczęście. Dlatego biorę udział w tym konkursie. Na samym końcu jedyne czego żałujemy to szanse, których nie wykorzystaliśmy, prawda?

    „To travel is to live” – Hans Christian Andersen

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears

    1. Paula pisze:

      Jakby tamten link się z jakiegoś powodu nie chciał otworzyć, tutaj wstawiam bezpośrednio do tego filmiku na YouTube 🙂

    2. Paula pisze:

      O cholerka ale się zestresowałam.. Aż mi się w głowie zakręciło!
      Moją odpowiedzią na pytanie jest oczywiście pierwsza część powyższego wywodu 😀 Jak tylko zobaczyłam wpis o konkursie, nim zdążyłam się zastanowić to napisałam co napisałam i kliknęłam „add comment”. A teraz to czytam i widzę, że druga część jest kompletnie nie na temat, tzn nie odpowiada na zadane pytanie 😛 Zmienić już tego nie mogę, więc przykro mi Aniu, ale jesteś skazana przeczytać moje wypociny 😐 Klasyczna Paula, nim pomyśli to już zrobi.. I teraz znowu, chciałam w dwóch słowach przekazać swoje myśli a po raz kolejny za bardzo się rozpisałam haha Za dużo tej energii, z a d u ż o!!!

      Wracając do sedna, z racji tego, że nie mogę ani usunąć ani edytować powyższego komentarza, tutaj zamieszczam „szybciutkie” sprostowanko! 😉

      Całuuuuje!!! <3

    3. Paula pisze:

      Instagram i snapchat: paulastellaa

  6. Zuziazuz pisze:

    Aniu zgubiłaś jedno ‚a’ w znaczniku :* @whatannawears, bo jest @whatnnawears 😉

    A tak to…. Super dzieki za taki ten konkurs!!! Mega <3

  7. Agnieszka pisze:

    Super konkurs Aniu! Szkoda, że mam maturę 13.05 z geografii, bo podróże to moja wielka pasja. Mam nadzieję, że kiedyś będę tak doświadczoną podróżniczką jak Ty, bardzo mnie motywujesz do spełniania własnych marzeń.
    Pozdrawiam i ściskam,
    Agnieszka 🙂

  8. Paulii pisze:

    Hej Aniu 🙂 Nawiązując do zadania konkursowego o to mój filmik z ostatniej wyprawy po Azji 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=RXDuv14cRpY

    Niedawno wrocilam z moich wymarzonych wakacji, czyli 101 dni w Azji południowo wschodniej, które były niesamowite! Pierwszy raz podróżowałam przez tak długi czas i zdecydowanie musze to powtórzyc. Jestem zwolenniczką wyjazdów „na własną ręke”, niż all inclusive nad basenem.. śledząc Twój blog wiem, że doskonale mnie rozumiesz 🙂 Podróżowanie z plecakiem, zwiedzanie co kilka dni nowych miejsc, próbowanie nieznanych mi dotąd potraw to jest właśnie to co kocham! Zaciekawiona wyprawą na Bali w Twoim towarzystwie, zgłaszam się do konkursu!
    Pozdrawiam,
    Paulii :*

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears @whatnnawears @hollycow

    1. Paula pisze:

      Piękny filmik! Wspaniała pamiątka. Pozdrawiam 🙂

  9. Asia Malek pisze:

    Każdego dnia uwielbiam spędzać czas i oddychać pełną piersią z moim Ukochanym! Ps. 13-go maja w piątek urodziłam się 33 lata temu 😉 instagram: @asiamalek_fotos

  10. Asia Małek pisze:

    Każdego dnia uwielbiam spędzać czas i oddychać pełną piersią z moim Ukochanym! Ps. 33 lata temu urodziłam się 13-go maja w piątek 🙂 instagram: @asiamalek_fotos

  11. ka_ma_1 pisze:

    Aktywne wakacje to takie na których nie może zabraknąć butów do biegania!!! Hmmmm chociaż jeśli jest to możliwe podróżuję z rolkami 🙂 Taka pocztówka z wakacji 🙂

  12. Monika Kubrak pisze:

    Tydzień temu mogłam praktykować moją ukochaną Jogę na brzegu morza Egejskiego w Grecji kolo Aten 🙂
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1746308258916683&set=a.1379526848928161.1073741829.100006125768616&type=3&theater
    A cały filmik z wyjazdu możecie obejrzeć tutaj:
    https://www.youtube.com/watch?v=1lDybvH4fiM&feature=youtu.be
    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears @whatnnawears @hollycow @hollycowartoftraveling

  13. Bilib World pisze:

    Uwielbiam aktywne wakacje. Na początku przeznaczam 2-3 dni na błogi odpoczynek, leżenie na plaży i czytanie, później zwiedzanie, sport, pływanie i przełamywanie własnych obaw przed wysokością, wodą, nieznanym. Nagroda jest wspaniała, szkoda, że w tym czasie mam maraton 🙂

  14. Edyta pisze:

    Zawsze staram się aktywnie spędzać wakacje. Zobaczyć jak najwięcej i poznać kulturę oraz zwyczaje ludzi mieszkających w kraju w którym jestem.
    https://www.youtube.com/watch?v=F6ihD9GxDS4 filmik z moich niezapomnianych wakacji w Tajlandii. Oglądaj w HD 😉
    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears @whatannawears @hollycow @hollycowartoftraveling

    PS. Zazdroszczę wyjazdu do Australii – moje wielkie marzenie ;P Baw się dobrze !

  15. Ania pisze:

    Hej nazywam się Ania. Jak lubię spędzać czas na wakacjach? wychodząc poza sferę komfortu ostatnia podróż samotnie do Brazylii przełamać strach, nauczyć się siedzieć samemu przy dwuosobowym stoliku nie patrząc tylko w telefon i cieszyć się chwilą. Moje motto to zero wymówek nawet na wakacjach, jogging po plaży nawet kiedy leje ( to mnie spotkało w Tajlandii) i joga w pełnym słońcu (Curacao). Moja praca konkursowa jest dostępna na instagramie @anula_anulak
    #badzbardziejAussie#travelWithWhatannawears@whatannawears@hollycow@hollycowartoftraveling

  16. endka pisze:

    wygrana dla jednej osoby? 🙂

  17. ggadulka pisze:

    na instagramie ggadulka otagowałam zdjecie. ja spędzam czas aktywnie na łonie natury czesto z psami i to sporą gromadką – moich najukochańszych beagli. lubię naturę i wolność – nie strasznie mi błoto, woda, trawa, piach itd. nie lubie siedzieć na tyłku – wszędzie mnie pełno lubie iśc przez siebie i zatrzymać sie tylko wtedy gdy cos przykuje moja uwage, kocham zbierać wspomnienia to o wiele cenniejsze niz najnowszy smartfon ;))) na pewno ganiam za zwierzakami bo duzo zrobie by byc jak najbliżej nich. dużo nie wymagam od miejsca gdzie bede spac – najwazniejsze jest to co zobaczę dotknę powacham w nowym miejscu. bo ja jestem dosc wścibska i wszedzie włoże nos

  18. Klaudia pisze:

    https://www.instagram.com/p/BExpPQ1QkFz/?taken-by=laboleth (zdjęcie umieszczone z oznaczeniami i hasztagami)

    Może moje zdjęcie nie pokazuje ekstremalnej wycieczki czy dzikiego szaleństwa. Pamiętam jednak co dokładnie czułam w tamtej chwili. Błogość, wolność i siłę. I wiatr we włosach!
    Daleka podróż od zawsze była moim skrytym marzeniem. Przez ostatnie 2 lata poznawałam nasz cudowny kraj, koncertując, lecz zawsze zostawał we mnie niedosyt. Chciałabym odkrywać świat i zobaczyć na własne oczy piękne jego zakątki. Na wymarzonych wakacjach delektuję się promieniami słonecznymi, powiewem wiatru, ciepłem morskiej wody. Każdą cząsteczką natury. Uwielbiam aktywnie spędzać czas i żadna aktywność fizyczna nie jest mi straszna! Jestem osobą, która spróbuje, dotknie, posmakuję każdej rzeczy. Wszystkiego co da mi wgryźć się w nowo poznaną kulturę. Podróż, która siedzi mi w głowie od dawna, pozwoli mi poznawać nowe doznania, uczucia, doświadczać wspaniałych przeżyć. Co jest też dla mnie ważne? Ludzie! Ich poznawanie dopełnia każdą podróż. Ludzie bez których ta podróż nie miałaby sensu. Ci, którzy wspólnie ze mną odkrywają miejsce, ale też Ci, którzy to miejsce tworzyli i tworzą nadal. Ludzie, którzy są oczami, duszą owej przestrzeni. Od kilku lat podziwiam zdjęcia Ani Skury z jej nadzwyczajnych podróży, lecz czy istnieje piękniejsza rzecz, niż przeżycie i zobaczenie, któregoś z miejsc na własne oczy? Zazwyczaj odpuszczałam uczestnictwa w podobnych konkursach, myśląc, że ktoś pewnie bardziej zasługuje na wygraną. Dziś już prawie wyłączyłam stronę, ale w ostatnim momencie coś mnie tknęło. Dlaczego i ja mam nie zawalczyć?

  19. Agata B. pisze:

    Cześć Aniu, w sumie nie wiem od czego zacząć, więc chyba spróbuję napisać ten komentarz spontanicznie, bez zbytniego rozmyślania. Mam nadzieję, że będzie w miarę składny i zrozumiały.

    Nazywam się Agata, mam 25 lat, jestem psychologiem, pracuję od poniedziałku do niedzieli: dwa dni w tygodniu w szpitalu na oddziale neurologicznym, trzy dni w domu pomocy społecznej dla niepełnosprawnych intelektualnie mężczyzn – zapewniam opiekę psychologiczną 80-tce mieszkańców, a weekendy pracuję na uniwersytecie jako nauczyciel akademicki. Oprócz tego robię podyplomówkę. Ogólnie rzecz biorąc – nie mam kiedy odpoczywać. Wiem, że na razie to brzmi jak przedstawianie się na terapii grupowej dla pracoholików, ale zmierzam do tego, że kocham swoją pracę. Każdą z trzech. Uwielbiam wspierać moich pacjentów w szpitalu, kocham moich studentów, którzy zawsze sprawiają, że dzień jest ciekawszy, a za mieszkańcami DPS-u tęsknie za każdym razem, gdy mam chociaż kilka dni urlopu. Wszystkie te prace dostarczają mi codziennie nowych doświadczeń i są niesamowicie rozwijające. Jednak są też obciążające i dlatego co kilka miesięcy staram się resetować i odpoczywać, w czym pomagają mi podróże.

    Dużo podróżuję, jednak na razie nie udało mi się wyjechać poza Europę. Przyznam szczerze, że najbardziej uwielbiam wizyty we Włoszech. Fascynuje mnie włoski język, kuchnia, architektura, piękne krajobrazy i przede wszystkim ludzie. Kocham włochów za ich temperament i podejście do życia. Lubię siadać w kawiarni i obserwować ich zachowanie, to jak ze sobą rozmawiają, jak gestykulują, jak rozwiązują konflikty. Marzę o tym, żeby zwiedzić jak najwięcej zakątków świata i poznać ludzi z innych kultur, ponieważ uważam, że oprócz zapierających dech w piersi widoków, to jest w podróżach najpiękniejsze.

    Jeśli chodzi o aktywność na wakacjach, to nie jestem typem, który pała miłością do sportów ekstremalnych, lubię mieć dzień zajęty od rana do wieczora, chodzić, zwiedzać, obserwować, pływać, jeździć na rowerze, cieszyć oko pięknymi widokami, a ucho rozmowami z niesamowitymi ludźmi.

    Na koniec swojego wywodu wstawiam filmik z mojej ostatniej podróży – do Palermo na Sycylii, gdzie spędziłam niesamowity tydzień zwiedzając i poznając kulturę i zwyczaje południowych Włoch:
    https://www.youtube.com/watch?v=wQjTPBg48Xk

    Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears @whatnnawears @hollycow

  20. Magdalenka pisze:

    Droga Aniu,
    chcialabym poleciec z Toba na Bali z miliona i jednego powodow! Ale najpierw kilka slow o mnie 🙂
    Mam na imie Magdalena i mam 23 lata. Jako mala dziewczynka zawsze goniac promienie sloneczne, marzylam o tym, by podrozowac po calym swiecie, obcowac z najrozniejszymi nacjami, probowac najrozmaitsze smaki. Nigdy nie wyobrazalm sobie zeby przezyc moje zycie wedlug schematu rosnij-idz do szoly-idz na studia-pracuj-zaloz rodzine-idz na emeryture-zakoncz swoj zywot. Jako, ze nie ma przede mna rzeczy niemozliwych i tak jak i Ty uwielbiam stawiac sobie cele, czasem dla niektorych nierealne i osiagac je. Tak tez jako 16 latka zdecydowalam wyprowadzic sie sama na poludnie Niemiec, gdzie podjelam nauke w liceum, nauczylam sie jezykow i w tym momencie zaczela sie najwspanialsza podroz mojego zycia. Juz dwa lata pozniej poznalam milosc swojego zycia, kompana, ktory jest ze mna do dzis. A gdzie go znalazlam?! Na drugiej polkuli – Dominikana, Karaiby. Mysle, ze nikt tak jak Ty nie rozumie mnie lepiej jak to jest dzielic zycie pomiedzy dwa swiaty, w moim przypadku Niemcy i Dominikana, a w Twoim Polska i Maroko. Z Javierem (tak ma na imie moj chlopak) nigdy nie wliczalismy sie do obrazka konwencjonalnych par. Jako 19-latkowie postanowilismy przemierzyc cala Europe zachodnia na stopa i tak udalo nam sie po 5 dniach dotrzec z Berlina do samej Barcelony, nie wydajac na ta podroz nie wiecej niz 20 Euro! Nasza pierwsza podroz, dla wszystkich ekstremalna, alternatywna, dla nas pierwsze uczucie tego, jak wspaniale jest byc w nowym miejscu i dzielic ten widok z osoba, ktora sie kocha i ktora nas uzupelnia! Potem byly juz tylko kolejne takie nasze male road trips po Europie Wschodniej, po Karaibach, po Europie Poludniowej i Stanach Zjednoczonych. Jednak tak jak i bylo w przypadku naszej podrozy do Barcelony i innych przecudownych miejsc, nigdy nie wsiadalismy do samolotu i dolatywalismy z punktu A do punktu B. Zawsze byly to przesiadki, spedzone nocki na lotniskach, stacjach autobusowych, pociagowych itp. Ale kto jak kto, Ty to wiesz najlepiej! Jest milosc, sa niekonwencjonalne podroze, a co z praca? Przyszedl i czas na nia i tu rowniez tak bardzo utozsamiam sie z Toba, bo to wlasnie Ty i w szczegolnosci Twoj post na blogu o biznesie z pasja zainspirowal mnie do tego, by z mojej pasji stworzyc moj wlasny biznes. Tak tez sie stalo, dzis razem z Javierem zajmujemy sie Online Marketingiem , Social Media Marketingiem i PRem. Tak ta pasje rowniez dzielimy 🙂 Uwielbiam patrzec na Ciebie i Marka, widziec jak sie uzupelniacie, jak potrafiliscie polaczyc swoje dwa zupelnie inne swiaty, pasje i zycie zawodowe w jednosc! Wczesniej bylas juz osoba cudowna i od Twoich poczatkow sledzilam Twojego bloga (tak tak, pamietam nawet wpis o tym jak bronilas swoje prace na uniwersytecie – ile to juz lat?) ale dzis Twoja moc sie spotegowala razy milion! I ja tak tez czuje sie teraz mogac isc przez sciezke, ktora nie jest wyznaczona przez wszystkich, mogac spelniac sie zawodowo a przy tym nie byc zwiazana z jednym miejscem, z jednym biurem, z jednym domem, mogac przy tym isc przez ta sciezke z osoba, ktora wywrocila moje zycie o 180 stopni, nadala mu kolorow, prawdziwych doznan, wszczepila we mnie pasje, marzenia i nieustanny usmiech na twarzy! Aniu, bardzo bym chciala poleciec z Toba na Bali, moc nie tylko zobaczyc raj, w jakim sie teraz znajdujesz, moc nie tylko przezyc kolejna przygode mojego zycia, ale rowniez moc pobiegac z Toba wczesnym rankiem i przede wszystkim miec okazje wymienic sie z Toba przezyciami, doswiadczeniami (choc mam ich duuuzo mniej niz Ty), bo bije od Ciebie, z kazdego Twojego postu na Instagramie, na blogu i z kazdej Twojej wypowiedzi na Snapchacie taka niesamowita i pozytywna energia, ktora zarazasz wszystkich dookola. Z ogromna ciekawoscia sledzilam Twoja poprzednia podroz na Bali i przyciagalam myslami mozliwosc bycia tam kiedys z ekipa Hollycow, a tu nagle taki konkurs 🙂
    A jak spedzam aktywnie czas na wymarzonych wakacjach? To przede wszystkim uczucie wiatru we wlosach, czasem i piasku pod stopami i taniec! Kilka lat trenowalam taniec towarzyski, dzis kocham tanczyc bachate lub salse na plazy przy zachodzie slonca z moim ukochanym, a czasami wyskoczyc tez na mala lekcje pole fitness. Asany przy wschodzie slonca to rowniez jedna z form aktywnosci, ktora daje mi sil i witalnosci na caly dzien. Nurkowanie czy wspinanie sie na palmy jak i chodzenie po gorach tez sa jednym z moich ulubionych aktywnosci fizycznych, szczegolnie w moim drugim domu, na Dominikanie 🙂

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears

    1. Magdalenka pisze:

      Moim pamietnikiem podrozy i tego jak aktywnie spedzam tam czas jest moj instagram: magdalenkam

  21. tigerslovechocolate pisze:

    Droga Pani Aniu,
    od miesięcy obserwuje Pański blog oraz śledze profil na instagramie i facebooku. Kiedy zobaczyłam post na temat konkursu, wpadłam w euforie i postanowiłam spróbować swoich szans. Wczoraj po zrobieniu mojej pracy, obejrzałam pare innych prac i stwierdziłam, że nie mam szans, ponieważ mój film jest zbyt amatorski, a nie mam sprzetu ani umiejetnosc, zeby zrobic lepszy. Była to najgłupsza rzecz jaką mogłam pomyśleć, bo przecież to nie w tym tkwi idea. Celem przecież jest przedstawienie sposobu w jaki odkrywam świat i ja to zrobiłam jak najlepiej tylko mogłam, wiec moze teraz opowiem cos wiecej na ten temat.
    Mam 21 lat i studiuje w Niemczech, aktualnie jestem na wymianie Eramus+ w Hiszpanii. Od zawsze kochałam podroze i nie mowie tu o urlopach all inclusive, ale dzikich i wolnych wypadach, dzięki którym mogłam poznać kulture i prawdziwe życie ludzi w danym miejscu. Mam w sobie wiele pozytywnej energii, która pomagała zdobyc mi zaufanie w każdym miejscu na świecie. Nie oceniam ludzi pochopnie, nienawidze stereotypow i kiedy kazdy odradzal mi samotne wyjscie na ulicy w Maroko, ja poszlam przed siebie i potrafilam nawiazac kontakt z każdym bez znajomosci tego jezyka. Ciagle w glowie mam nowe pomysly na podroze. One daja mi sile i pozwalaja odkryc sama siebie na nowo. Tylko w kwietniu bylam na nartach w Sierra Nevada, odkrylam poludniowa Portugalie podrozująć autostopem i spiac u wspaniałych ludzi z Couchsurfingu, a w zeszly weekend spotkałam się z moja mama na Mallorce po 3 miesiacach.
    Jedna z wiekszych inspiracji do moich podrozy w ostatnim czasie jest nie tylko ciekawosc odkrycia czegos nowego, moja rodzina, przyjaciele czy sama ja, ale Pani. Jest Pani dla mnie wieka inspiracja, za co bardzo Pani dziękuje. Dzięki Pani jestem pewna, że kiedys spełnie swoje marzenie i wykąpie się w Pink Lake w Senegalu. Wiem, że organizuje Pani ten konkurs jako podziekowanie dla nas, Pani fanow. Ja jednak w mojej pracy chciałabym podziekowac Pani i przedstawic na co daje mi Pani sile swoimi relacjami z podrozy. Nie wygrana jest tu najwazniejsza, bo jest wiele wspanialych osob w Pani otoczeniu, ktore spedzaja czas aktywnie i odkrywają świat w ciekawy sposób. Podczas robienia mojej pracy moim priorytetem stało się podziękowanie Pani i moim najblizszym za wsparcie i bycie ze mną w kazdym momencie. Nie ważne gdzie jestem, bylam czy bede – moi bliscy są zawsze ze mna i dopinguja mnie, zebym doszła jak najdalej.

    Dziękuje Pani za to, że Pani z nami jest.

    Moja praca konkursowa: https://www.youtube.com/watch?v=KtTJOy52wZY&feature=youtu.be
    Instagram: tigerslovechocolate

  22. Anonim pisze:

    Siema Whatannawears!
    Jak lubię spędzać czas na wakacjach? Z deską pod nogami, z muzyczką na uszach i siostrami obok mnie. Jedząc lokalne przysmaki, tańcząc z ulicznymi muzykami, wchodzić na niesamowite punkty widokowe, gubić się i nie wiedzieć co jest za rogiem, uczyć się języków od miejscowych, robić setki zdjęć, spijać drinki pod rozgwieżdżonym niebem, spacerować boso po plaży, podziwiać streetartowa sztukę, czytać książki w cieniu palm…

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears @whatannawears @hollycow @hollycowartoftraveling

    DREAM BIG!!! Chcę w końcu wywrócić mój świat do góry nogami!!!

    [url=http://www.resizer.pl/27447.html][img]http://www.resizer.pl/pliki/27447.jpg[/img][/url]

  23. Justyna pisze:

    Siema Whatannawears!
    Jak lubię spędzać czas na wakacjach? Z deską pod nogami, z muzyczką na uszach i siostrami obok mnie. Jedząc lokalne przysmaki, tańcząc z ulicznymi muzykami, wchodzić na niesamowite punkty widokowe, gubić się i nie wiedzieć co jest za rogiem, uczyć się języków od miejscowych, robić setki zdjęć, spijać drinki pod rozgwieżdżonym niebem, spacerować boso po plaży, podziwiać streetartowa sztukę, czytać książki w cieniu palm…

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears @whatannawears @hollycow @hollycowartoftraveling

    DREAM BIG!!! Chcę w końcu wywrócić mój świat do góry nogami!!!

    [url=http://www.resizer.pl/27447.html][img]http://www.resizer.pl/pliki/27447.jpg[/img][/url]

  24. oktawia pisze:

    http://youtu.be/xrIlqOqYyuk

    Aktywne wakacje to udane wakacje!
    Będac na wakacjach jedyne o czym marze to odpoczynek, ale… ODPOCZYWAM WTEDY KIEDY MOJ DZIEN JEST ZAPLANOWANY, kiedy nareszcie mam czas zeby sprawic aby moj #activday trwal cale 24h! Czy jest cos piekniejszego od podziwiania nowych miejsc podczas jogginu o swicie? Czy jest lepsza opcja od dotarcia w skryte miejsca na rowerze? Czy jest cos cudowniejszego od jazdy na deskorolce o zachodzie slonca? Od nauki surfingu na drugim koncu swiata? najlepsze jest uczucie na koniec dnia? kiedy kladac sie spac wiem, ze wykorzystalam dzien calkowicie, wycisnelam z niego wszystko co sie da! Mozna wtedy spokojnie zasnac, ale… nie na dlugo, bo do kolejnego ranka juz blisko!
    Czy byloby cos piekniejszego od realizacji tych planow na Bali? Dla mnie nie:)

  25. Paulina C. pisze:

    Droga Aniu,

    moje aktywne życie nastało niedawno. Całe moje nastoletnie życie uważałam aktywność fizyczną za coś, czego głównym zadaniem jest zatrucie mojego przyjemnego, leniwego życia.
    Wf? uciekałam przed nim jak tylko mogłam, moja kreatywność w tym temacie była ogromna, a wymówki zawsze były moją mocną stroną.
    Uważałam, że aby móc cieszyć się sportem musze najpierw schudnąć co najmniej 20kg. Dziś wiem że to nie prawda, a trening na sali gimnastycznej, dostarcza radości porównywalnej do tej podczas najlepszej tanecznej imprezy!

    Kiedy nastąpiła zmiana? Stosunkowo niedawno. Nie będę ukrywać nie jestem sportswoman. Ciągle walczę z nadwagą, lenistwem i wymówkami. Ale systematycznie robię postępy.

    Udało mi się wreszcie pokochać sport, może nie miłością wzajemną, ale na pewno co raz większą. Jestem głodna nowych wyzwań i przygód, których sport dostarcza.

    Podczas wakacji najbardziej lubię rowerowe przejażdżki z przyjaciółmi. Odkrywanie nowych miejsc w mojej małej lokalnej ojczyźnie, czasem nawet uda nam się zwiedzić dalsze zakątki.
    Latem nie może również zabraknąć pieszych wycieczek. Ponadto gdy tylko wygram z leniem wybieram się na basen lub na kort tenisowy.

    Mam nadzieję że dzięki wyjazdowi z Tobą i HollyCow moja motywacja wzrośnie na poziom mistrzowski.

    Pozdrawiam,
    wierna czytelniczka (snapchaterka) Paulina

    PS.
    buziaki, i mam nadzieję że do zobaczenia xoxo

    PS2.
    #badzbardziejAussie
    #travelWithWhatannawears
    @whatannawears
    @hollycow
    @hollycowartoftraveling

  26. katie pisze:

    Hej,
    bardzo chciałabym Ci pokazać Aniu jak aktywnie spędzam czas na wymarzonych wakacjach, ale… one jeszcze nie miały miejsca! Myślę, że czas to zmienić 🙂 Ale do rzeczy… Marzę o podróży na Bali, od dziecka intrygowała mnie natura krajów egzotycznych, chciałam podróżówać, latać, zwiedzać świat i poznawać inne kultury! Kiedy gdzieś zmierzam czuję, że żyję, pokonuję kilometry, stawiam stopę na nowej ziemi, żeby móc powiedzieć- wiem, widziałam, byłam, poczułam.
    Choć mam 22 lata na każdą z moich podróży muszę zapracować sama, dlatego nie mam ich w swoim dorobku wiele, widziałam Anglię, Grecję, Włochy, Holandię, w tym roku odwiedzę Oman i Indie( jadę tam na praktyki wakacyjne dla studentów medycyny w szpitalu:) ), powolutku więc spełniam swe marzenia o odwiedzeniu całego świata.
    Muszę też przyznać, że mnie natchnęłaś Aniu… od niedawna moim marzeniem jest bieganie! gdziekolwiek jestem, chciałabym móc przebiec dżunglę, plażę, miasta- a to już Twoja zasługa 😀
    Od pół roku chodzę na siłownię, tam biegam i „przygotowuję” formę 🙂 w siłownie wkręciłam się, aby zapomnieć, oderwać się od rzeczywistości, pół roku temu bowiem zginął w wypadku mój Tato. Od tamtej pory jest ciężko, ale trzymam się,planuję biegać niejako też „dla Niego”, jakby miał mnie zobaczyć gdzieś z góry w coraz to nowym miejscu :>
    Jestem bardzo otwartą, pełną energii i zapału osobą, więc swoje cele osiągnę 😉 ale uśmiech losu w moją stronę, dobra karta, wyjazd, nowe miejsce, możliwość realizacji mojej nowej pasji- to jest to czego mi trzeba w tym roku 🙂
    Pozdrawiam i życzę super wyjazdu na Bali! Ktokolwiek wygra będzie podwójnym zwycięzcą, że Cię pozna, wydajesz się być super osobą! Szczęścia życzę :*

  27. katie pisze:

    Hej,
    bardzo chciałabym Ci pokazać Aniu jak aktywnie spędzam czas na wymarzonych wakacjach, ale… one jeszcze nie miały miejsca! Myślę, że czas to zmienić Ale do rzeczy… Marzę o podróży na Bali, od dziecka intrygowała mnie natura krajów egzotycznych, chciałam podróżówać, latać, zwiedzać świat i poznawać inne kultury! Kiedy gdzieś zmierzam czuję, że żyję, pokonuję kilometry, stawiam stopę na nowej ziemi, żeby móc powiedzieć- wiem, widziałam, byłam, poczułam.
    Choć mam 22 lata na każdą z moich podróży muszę zapracować sama, dlatego nie mam ich w swoim dorobku wiele, widziałam Anglię, Grecję, Włochy, Holandię, w tym roku odwiedzę Oman i Indie( jadę tam na praktyki wakacyjne dla studentów medycyny w szpitalu:) ), powolutku więc spełniam swe marzenia o odwiedzeniu całego świata.
    Muszę też przyznać, że mnie natchnęłaś Aniu… od niedawna moim marzeniem jest bieganie! gdziekolwiek jestem, chciałabym móc przebiec dżunglę, plażę, miasta- a to już Twoja zasługa
    Od pół roku chodzę na siłownię, tam biegam i „przygotowuję” formę w siłownie wkręciłam się, aby zapomnieć, oderwać się od rzeczywistości, pół roku temu bowiem zginął w wypadku mój Tato. Od tamtej pory jest ciężko, ale trzymam się,planuję biegać niejako też „dla Niego”, jakby miał mnie zobaczyć gdzieś z góry w coraz to nowym miejscu :>
    Jestem bardzo otwartą, pełną energii i zapału osobą, więc swoje cele osiągnę ale uśmiech losu w moją stronę, dobra karta, wyjazd, nowe miejsce, możliwość realizacji mojej nowej pasji- to jest to czego mi trzeba w tym roku
    Pozdrawiam i życzę super wyjazdu na Bali! Ktokolwiek wygra będzie podwójnym zwycięzcą, że Cię pozna, wydajesz się być super osobą! Szczęścia życzę :*
    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears

  28. Iwona pisze:

    Jesteśmy tu nie tylko po to by przetrwać. ..Jak żyć i podróżować to tylko aktywnie i z całych sił. Nawet jeśli momentami poza strefą komfortu
    https://instagram.com/p/BE3EUEMyjrJ/

  29. ola pisze:

    wspaniały konkurs i ogromnie ubolewam,że nie mogę wziąć w nim udziału – po prostu przez zobowiązania w pracy nie dostanę w tym czasie urlopu,więc odpuszczam :((( niemniej jednak trzymam kciuki za pozostałe dziewczyny i już zazdroszczę tej szczęściarze,która wygra! mam nadzieję,że jeszcze kiedyś zaskoczysz nas taką niespodzianką i będę mogła spróbować swoich szans 🙂 ściskam mocno :*

  30. Wiola pisze:

    Aniu,

    od ponad roku jesteś moją Idolką. Rok temu, dzięki Tobie, rzuciłam pracę w firmie farmaceutycznej, by spełnić swoje marzenie i polecieć na Gran Canarię, szukać szczęścia. Żyłam beztroski miesiąc na cudownej wyspie, spełniając swe marzenie o wolności, biegając o wschodzie słońca, co było największą przyjemnością, jaką kiedykolwiek miałam.
    Ten miesiąc dał mi tyle, że wróciłam, zrozumiałam, co chcę robić. Doceniłam swoją wiedzę, swoje doświadczenie i teraz jestem przecudowna 😉 w tym, co robię i nie wstydzę się o tym głośno mówić.

    Dalej kontynuuje swoje marzenia o podróżowaniu(co niestety nie każdy potrafi zrozumieć), wspierają mnie w tym moi bliscy.
    Jesteś wielką inspiracją, zarówno jeśli chodzi o styl życia, spełnianie marzeń, jak i pokazywanie innym, że jeśli się chce, to można.
    Dziękuję Aniu.
    Moim wieeeeeeeeeeeelkim marzeniem jest wstać wcześnie rano, przed wschodem słońca, zgarnąć Cię z łóżka, zmusić(pewnie nie będzie to konieczne 😉 ) do ubrania sportowych butów i ciuszków i wybiec prosto na plażę, na poranny jogging o wschodzie słońca.
    Nie zmieniaj się, jesteś super! :-).
    @lovelife.myway

  31. Mara pisze:

    Zgłoszenie konkursowe już wstawiłam na fb jakiś czas temu ale w sumie nie mam pewności, czy warunkiem kompletności zgłoszenia nie jest także komentarz tu pod postem… więc doklepuję się tu.
    Nie pamiętam kiedy byłam na wakacjach takich prawdziwych, bez pracy. Jestem fotografem, więc moje wyjazdy to w 90% praca a w 10% wakacje. Jak jest na nich nawprawdę?

    kliknij tu —> https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1729921147223678&set=a.1435597476656048.1073741830.100006174278481&type=3&theater

    aparat + wakacje = <3 a jako iż aparat, to moja praca, często praca się miesza z wakacjami. Ale nie tak, jak się większości wydaje… Weź 12kg sprzętu na plecy i zasuwaj po piachu 2km, bo tam gdzieś dalej czeka doskonały kadr i światło. Nie mam asystenta, mam za to nadwyrężony bark i obolały nadgarstek. Nie leżę plackiem, nie zarywam nocek ale wstaję o 6 rano, bo chcę zdążyć na magic hour z najlepszym światłem. Nie mam czasu na jogę ani bieganie, ale sprintem biegam z bagażem do swojego gejta na lotnisku i na czas potrafię wypakować i zapakować sprzęt do plecaka na kontroli bezpieczeństwa. Tak, przywożę opaleniznę, bo zasuwam na zdjęciach zapominając o smarowaniu się filtrem. Zawsze mam nadbagaż w podręcznym, bo muszę zabrać caaały sprzęt fotograficzny. A z tym komicznie wielkim plecakiem przy moim 1,5m wzrostu wyglądam jak żółw ninja.
    Kocham to, co robię i każdego dnia dziękuję za to, że los jest dla mnie tak łaskawy i moja praca jest moją pasją.
    Robienie zdjęć to moje cardio. Sprzęt to moja sztanga. Zdjęcia to moje trofea.
    Anka, Ty wiesz. Mogę pisać, że inspirujesz, motywujesz itd. Zamiast tego napiszę do wszystkich osób zaglądających tu do Ciebie: niemożliwe nie istnieje. "Yesterday I really wanted a burrito. Today I am eating a burrito. Go follow your dreams!" <3

    ‪#‎badzbardziejaussie‬ ‪#‎travelwithwhatannawears

  32. Paulina pisze:

    Droga Aniu, zlecilaś Nam abyśmy przedstawili jak aktywnie spędzamy czas na wymarzonych wakacjach. To zadanie jak żadne inne pasuje do wizerunku Twojej osoby – od pięciu lat udowadniasz Nam przecież że drzemią w Tobie niespotykane pokłady energii i podróżniczej pasji. Jesteś dla mnie niczym internetowe okno na świat – śledząc Twojego bloga oraz Instagrama czuję się jakbym była jednym z członków Ekipy Hollycow i mogła odkrywać te wszystkie fascynujące miejsca które podczas każdej Waszej podróży Nam pokazujecie.

    Z wielką chęcią pochwaliłabym się w tym miejscu porywającym filmem lub atrakcyjnym kolażem lecz nie będę ukrywać – niestety, ale moje wymarzone wakacje wciąż rysują się mniej lub bardziej wyraźnie w zakładce z napisem „Plany”. Choć zastanawiam się czy właściwie użyłam słowa „niestety”, albowiem jestem osobą która w każdej sytuacji stara się dostrzegać pozytywne strony. I w ten oto sposób, mam pewność że gdy w końcu spełnię swoje największe marzenie – moja podróż będzie wykorzystana w 200%. Długo odkładany wyjazd wycisnę niczym cytrynę – nie zmarnuję ani jednej godziny i odwiedzę każde miejsce którego historię zdążyłam już wnikliwie przestudiować w niejednym przewodniku (tak więc wiadomo, wystarczy już tylko szybka turystyczna fotka z kija, zakup plastikowego breloczka/kubka/innego unikatowego souvenir’a oraz otagowanie lokalizacji na Instagramie i taaadaaaam – wakacje zaliczone ! Haha, oczywiście żartuje 😀 ).
    Jak zatem łatwo zauważyć, wieloletnie planowanie ma również swoje plusy, a jako że w podróżowaniu najbardziej nienawidzę nudy i biernego wypoczynku, z przyjemnością zabiorę Was w moją podróż marzeń pełną … wrażeń.
    Zacznijmy jednak od początku, a ten zawsze ma miejsce w samolocie. 10 godzin spędzone bezczynnie w fotelu ? Mowy nie ma ! Spacerki po korytarzu, drobne rozciąganie – trudno wyobrazić mi sobie dzień bez aktywności fizycznej zatem długa podróż nie jest dla mnie żadną wymówką. 9 godzin lotu dzieli mnie od pierwszego przystanku na mojej wakacyjnej mapie – Nowego Jorku. Czas pobytu w Wielkim Jabłku rownież nie jest przypadkowy – wybieram kwiecień, w którym będę mogła spełnić kolejny z listy swoich celów, a mianowicie wystartować w pół maratonie. Bieg do którego przygotowywuje się od miesięcy, w mieście o którym marzę od lat – jesli mierzyć, to tylko najwyżej !
    Następny przystanek – Chicago. Lecz nie po to by odwiedzić słynne „Jackowo” czy zrobić zdjęcie przy popularnej fasoli, ale by móc rozpocząć największą i jednocześnie najbardziej szaloną przygodę swego życia. To w Chicago bowiem ma swój początek kultowa Route 66 – od tego momentu porzucam wygodny transport samolotowy, na rzecz ukochanych motocykli. Z pewnością to specyficzna pasja u kobiety, lecz wiem że Ty Aniu sama posiadasz prawko na dwa kółka więc powinnaś lepiej zrozumieć moje zamiłowanie 🙂 Skórzana kurtka, aviatory i kask to najwierniejsi przyjaciele którzy towarzyszyć mi będą w dalszej podróży. Charakterystyczne motele i przydrożne bary, bezkresne pustynne tereny i długie proste które doprowadzą mnie aż do słonecznej Kalifornii.
    To stan w którym doskonale odnajdę się z moim aktywnym trybem życia. Zamiast wylegiwania się na Venice Beach, wybiorę przejażdżki rowerem wsród nadmorskich palm. Poranny jogging na wzgórzach Hollywood i ukochany surfing w Santa Monica. Uwielbiam palmy, plażę i morze lecz w nieco innej konfiguracji – staram się obalać stereotypy, iż wypoczynek musi oznaczać jedynie bierność i lenistwo.
    Relaksujący szum morza brzmi bowiem jeszcze lepiej w połączeniu ze świstem wiatru podczas biegu wzdłuż plaży.
    Planując wyjazd w kwietniu spełnię kolejne ze swoich marzeń i odwiedzę festiwal Coachella – miejsce w którym najlepsza muzyka łączy się z wyborną zabawą i niepowtarzalną atmosferą. Po szalonym weekendzie w Palm Springs wyruszę do ostatniego celu mojego wyjazdu – San Francisco, czyli miasta owianego legendą Alcatraz. Przejażdżka słownym tramwajem oraz zdjęcie z mostem w tle to jednak zbyt mało dla miłośniczki wrażeń.
    Podróże to dla mnie także możliwość przekraczania granic i pokonywania własnych słabości. Przez wiele lat walczyłam z lękiem wysokości który paraliżował mnie w niejednej sytuacji, jednak ostatnim krokiem do eliminacji irracjonalnych obaw miał być planowany niejednokrotnie skok spadochronowy. Możliwość zobaczenia tego pięknego miasta z góry sprawi iż tym razem strach ustąpi miejsca poczuciu wolności i szczęścia gdy spadając z prędkością ponad 200 mil na godzinę z wysokości 14000 stóp spoglądać będę na imponujący symbol San Francisco – most Golden Gate.

    Znacie już zatem mój plan na wymarzone wakacje pełne wrażeń. Być może zastanawiacie się, gdzie w tym wszystkim jest wypoczynek i chwila na oddech, jednak tylko taka forma wyjazdu da mi całkowite spełnienie – wypoczywam, tak jak żyję – aktywnie i w ciągłym ruchu, nie marnując ani chwili. Życie mamy w końcu tylko jedno, i to od Nas zależy jak je spędzimy. Ja na końcu tej drogi chcę móc powiedzieć sobie że wykorzystałam swój czas w 100% i zrobiłam wszystko to, o czym marzyłam. Bo marzenia to coś co nadaje mojemu życiu sens, nie wstydzę się ich ani nie chowam głęboko w głowie. Wierzę, że marzenia wypowiadane na głos, mają większą moc spełnienia. Dlatego przyznam się do jeszcze jednego – bardzo chciałabym poznać Anię Skurę – kobietę która jest dla mnie wielką inspiracją, motywacją i wzorem. A jeśli mogłybyśmy się spotkać w bajkowej scenerii Bali, to byłaby dopiero niesamowita sprawa wykraczająca poza moje najśmielsze marzenia !

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears@whatannawears

    Pozdrawiam, Paulina 🙂

  33. Ania pisze:

    Witaj Aniau!

    Wspaniała nagroda więc mimo tego, że nie lubię pisać o sobie postanowiłam, że się udzielę 
    Ostatnio moją miłością stał się taniec i to taniec nie byle jaki, bo tribal belly dancing! Dla mnie jest to zajęcie dalekie od moich zwyczajów I wielki krok poza moją strefę komfortu. Od małego było mi bliżej do pączusia niż do szczypiorka, a co za tym idzie niska samoocena, kompleksy i olbrzymia nieśmiałość jeżeli chodzi o własne ciało. Z lekkim wahaniem poszłam na zajęcia, na które namówiła mnie przyjaciółka, no ale raz kozie śmierć  A już kilka miesięcy później razem z grupą wpsaniałych dziewczyn biegałyśmy boso po trawie w rytm bałkańskiej muzyki obserwowane przez setki ludzi podczas lokalnego festiwalu. Taniec stał się zabawą i relaksem, sposobem na utrzymanie zdrowego ciała i ducha, dodaje mi energii i radości. Dzięki tańcu spotkała mnóstwo wspaniałych ludzi, a przede wszystkim poznałam siebie na nowo. Poznałam dziewczynę bardziej pewną siebie, świadomą swojego ciałą i jego piękna.
    Brzmi to wszystko trochę cukierkowo, ale ja sama byłam zdziwiona tym jak zmieniło się moje podejście do samej siebie odkąd zaczęłam tańczyć. Razem z moimi dziewczynami spotkałyśy wiele ludzi, z któryi poprzez taniec i uśmiech nawiązałyśmy więź. Nie miałam do tej pory okazji podróżować tańcząc za granicę. Wiem jednak, że jest to świetny sposób do przełymawania lodów nawet jak nie mówi się w tym samym języku, bo przecie w tańcu nie potrzeba słów.
    Ach, to tyle 🙂 Zapraszam Cię Aniu na mojego instagrama (@kaisjat) do oglądnięcia mojego zdjęcia konukursowego.
    Pozdrawiam serdecznie! Buziaki
    Ania

    #badzibardziejaussie #travelwithwhatannawears

  34. Karina pisze:

    Droga Aniu,
    poczucie wolności, spełnianie marzeń i bycie zadowolonym ze swojego życia, to najlepsze co może nas spotkać 🙂 Nie ważne czy wakacje są spędzane w mieście na rolkach czy na rowerze, czy na niebiańskiej wyspie na końcu świata. Liczy się czerpanie z chwili i docenianie jej. A Ty potrafisz to robić, zarażając swoich czytelników pozytywną energią!
    Moje wakacje są zawsze pełne słońca, sportu i uśmiechu! Kocham pływać, nurkować, żeglować, biegać po plaży, zwiedzać , poznawać nowe kultury, smaki i muzykę z danego miejsca 😉
    Wszystko o czym piszę starałam się zawrzeć w filmie: https://www.facebook.com/artyouready/videos/538465502981152/
    Byłoby fantastycznie poznać Cię i zobaczyć jak wyglądają Twoje podróże, przeżywając jedną z nich wspólnie <3
    ‪#‎badzbardziejaussie‬ ‪#‎travelwithwhatannawears

  35. Sylwia pisze:

    Sylwia, lat 30 🙂 ale ciągle się czuję jakbym miała 18 🙂 podobno mamy tyle lat na ile się czujemy, więc dla mnie czas stanął w miejscu 😉 hehe 😉 uwielbiam podróżować, zwiedzać i poznawać ludzi..wykorzystuję każdą możliwą chwilę by zobaczyć w swoim życiu jak najwięcej..bo wspomnienia które posiadamy zostają na zawsze, nikt nam ich nie odbierze! Ostatni urlop spędziłam w drodze..na Gibraltar! Wraz z przyjaciółką przejechałyśmy 8500km autostopem..a na samym Gibraltarze byłyśmy niecałą dobę..na pieszo przeszłyśmy całe państwo i zwiedziłyśmy zakątki tego uroczego miejsca! Nie muszę chyba mówić że była to przygoda życia..podczas takiej wyprawy człowiek poznaje setki ludzi..ale przede wszystkim poznaje samego siebie…swoje słabe i mocne strony..wspaniałe uczucie gdy po 4 dniach docierasz do upragnionego miejsca, przekraczasz granicę i wiesz że NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE 😉

    1. Sylwia pisze:

      ‪#‎badzbardziejaussie‬ ‪#‎travelwithwhatannawears

  36. Edyta pisze:

    Tak tak tak! Moje marzenie to właśnie wyjazd na Bali!
    Jako, że uwielbiam podróżować oraz poznawać nowe kultury i ludzi, każde wakacje spędzam aktywnie. W zeszłym roku pierwszy raz odwiedziłam Afrykę, dzięki czemu pokochałam egzotyczne wyjazdy w miejsca, które nie zostały jeszcze zniszczone przez społeczeństwo. Czas wolny w Polsce spędzam na basenie albo jeżdżąc na rolkach lub rowerze, jednak najwiecej wolnego czasu poświęcam na szukanie lotów i planowanie wycieczek. Dzięki Tobie Aniu oraz Twojej siostrze Martynie moja lista ‚must see’ wciąż się powiększa. Mam nadzieje, że w końcu Was poznam i będę miała możliwość wypytać o wszystkie fantastyczne snapy, które się Wam usuwają.

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears @whatannawears

    https://flipagram.com/f/oX0FQDV09A

  37. Sylwia pisze:

    Podróże to moja pasja, gdy nie ma mnie w pracy, wiadomo już, że odkrywam kolejne egzotyczne miejsce. Zwiedziłam już sporą cześć świata, jednak Afryka i Azja przyciągają mnie najbardziej. Wolne weekendy spędzam wraz z rodziną na torze motocrossowym, gdzie mój syn startuje w zawodach. Wypoczynek na Bali byłby wspaniałym oderwaniem się od odliczania czasu jaki pozostał abym ponownie postawiła nogi na Czarnym Lądzie.
    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears

    https://flipagram.com/f/oX7CMN8BJK

  38. Blue Pearl pisze:

    Kocham podróżować. Od zawsze. Uważam że podróże mają w sobie magię. Poznawanie nowych kultur, nowych ludzi. Uwielbiam spędzać moje wakacje aktywnie, narty, pływanie, żeglowanie i próbowanie nowych rzeczy.
    Mam 22 lata, mieszkam w przepięknej Hiszpanii, pracuję jako stewardessa i na to wszystko sama zapracowałam, udowadniam sobie codziennie że mogę więcej, że mogę dalej.. 🙂 Aniu, jesteś moją największą inspiracją, a spotkanie z Tobą byłoby spełnieniem moich marzeń. Gorąco pozdrawiam!

    Film dodałam na facebooku ale dodaję i tutaj (tak w razie czego).

    https://youtu.be/4H_o8VlMDzc
    https://www.facebook.com/bluepearl.me/?ref=bookmarks

    ‪#‎badzbardziejaussie‬ ‪#‎travelwithwhatannawears

  39. BluePearl pisze:

    Kocham podróżować. Od zawsze. Uważam że podróże mają w sobie magię. Poznawanie nowych kultur, nowych ludzi. Uwielbiam spędzać moje wakacje aktywnie, narty, pływanie, żeglowanie i próbowanie nowych rzeczy.
    Mam 22 lata, mieszkam w przepięknej Hiszpanii, pracuję jako stewardessa i na to wszystko sama zapracowałam, udowadniam sobie codziennie że mogę więcej, że mogę dalej.. 🙂 Aniu, jesteś moją największą inspiracją, a spotkanie z Tobą byłoby spełnieniem moich marzeń. Gorąco pozdrawiam!

    Film dodałam na facebooku ale dodaję i tutaj (tak w razie czego).

    https://youtu.be/4H_o8VlMDzc
    https://www.facebook.com/bluepearl.me/?ref=bookmarks

    #badzbardziejaussie #travelwithwhatannawears

  40. Aga Płonka pisze:

    Wymarzone wakacje to dla mnie nie tylko wypoczynek. Wyjazd, po którym nie wracam bardziej zmęczona niż wypoczęta to nie prawdziwe wakacje. Kiedy czuję wiatr we włosach i doświadczam czegoś zupełnie nowego czuję, że to jest to czego szukałam. Najpiękniejsze miejsca to te, które są często oddalone i o których wiedzą tylko miejscowi. Zamiast odpoczywać na plaży wolę obcować z naturą lub ze zwierzętami. Podczas kolejnych wyjazdów zaprzyjaźniłam się z jaszczurkami, krabami, dmuchanymi rekinami a nawet meduzami. To co? czas chyba planować kolejne wyjazdy!
    Wyjazd na Bali byłby na pewno spełnieniem moich marzeń ponieważ kiedy oglądam Twoje snapy zawsze myślę, o byciu częścią ekipy hollycow ( pewnego dnia)!

    mój konkursowy filmik :
    https://youtu.be/J6BQK82-64w

    [youtube https://www.youtube.com/watch?v=J6BQK82-64w&w=560&h=315%5D

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears @whatannawears @hollycow @hollycowartoftraveling

  41. Ania K. pisze:

    Droga Aniu!
    Oto link do mojego amatorskiego filmiku wraz z opisem:
    https://www.youtube.com/watch?v=VnGHCCQPjBo

    Dziękuję Ci za każdą dawkę inspiracji podróżniczych, modowych, urodowych oraz motywację do aktywnego stylu życia! 🙂

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears

  42. A. pisze:

    mały moodboard (grafika):
    http://images77.fotosik.pl/559/0176f12a2d50a631gen.jpg

    B – być szczęśliwym wulkanem pozytywnej energii
    A – mbitnie zwiedzać nieznany ląd
    L- iczyć z zapartym tchem wszystkie zalety
    I- nspirować się by na zawsze zapamiętać…

    Zgłaszam się na ostatnią chwilę…ale może ostatni będą pierwszymi? 🙂 Zawsze uważałam, że wyjazd na wakacje to ostatnia rzecz której potrzebuję. Nie ciągnęło mnie w świat. W tamtym roku nadarzyła się okazja i udało mi się polecieć do Maroka. Wtedy zrozumiałam jak bardzo byłam ograniczona ze swoimi przekonaniami. Podróż do Afryki dała mi niesamowitego kopa motywacyjnego. Na co dzień prowadzę niestety siedzący tryb życia, pracuję w biurze i choć staram się poszerzać swoje horyzonty, a nawet wykrzesać z siebie siły na aktywność fizyczną, czasem dopada mnie zmęczenie. Zmęczenie – słowo, które nie istniało w Maroku. Przy okazji wyrzuciłam też ze swojego słownika: kompleksy, nudę i strach. Mimo upału, kilometrów i obcej kultury, mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że nigdy w życiu nie miałam tyle energii i tyle chęci by…żyć. Po prostu. Każdego dnia wstawała o świcie by patrzeć na ocean i wschód słońca. Nawet bariera językowa nie stanowiła żadnego problemu, łamaną angielszczyzną dogadałam się z każdym. I nigdy w życiu nie byłam taka szczęśliwa. Nie wiedziałam też, że będę potrafiła targować się na marokańskim suku, a gdyby mi ktoś powiedział, że Maroko tak mnie zachwyci nie uwierzyłbym. Cóż…”tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono”. To prawda, że „podróże kształcą” – wróciłam do kraju bogatsza o nowe wrażenia, wspomnienia, naładowana pozytywną energią i ze świadomością, że to jest coś co chciałabym powtarzać. Podróże, coś pięknego i zarazem fascynującego. Co chciałabym robić na Bali? Wszystko by jak najwięcej doświadczyć, zobaczyć, poznać, dotknąć, poczuć, uwiecznić na zdjęciach i zapamiętać. Przeglądać się w krystalicznie czystej wodzie, oddychać tropikalnym powietrzem i wchłaniać jak najwięcej emocji. Chciałabym poczuć posmak przygody, bo towarzysząca mu dawka adrenaliny jest czymś wyjątkowym i niespotykanym. Nie wspomnę o tych apetycznych owocach, które widzę Aniu na Twoich fotkach… 🙂 doszłam do wniosku, że jeśli jest szansa na to, by oderwać się od rutyny, wnieść do szarej rzeczywistości paletę soczystych kolorów, wyruszyć poznawać egzotyczny świat i nałapać wrażeń, to uczepię się jej jak przysłowiowy „rzep psiego ogona”… nigdy nie należy się poddawać – trzeba walczyć o swoje marzenia, więc…jestem 🙂

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears

  43. Magdalena pisze:

    Ania, woda i słońce dodają mi energii! Uwielbiam wyjazdy i żyje dla nich, a może dzięki nim! To co w nich kocham najbardziej to ludzi jakich się na nich poznaje i historie jakie się w trakcie nich tworzą 🙂 To co z nich przywożę to setki zdjęć! Wiem, że niektórzy twierdzą, że powinno się chłonąć na miejscu, a nie skupiać na zrobieniu idealnego zdjęcia, ale fotografia to moja pasja, dlatego też często uciekam z plaży, by poszwędać się po wąskich uliczkach miasteczek i odnaleźć dotąd nieodnalezione. Weź mnie na Bali, a poszwędamy się razem 🙂

    http://bit.ly/Ania_take_me_to_Bali

    #badzbardziejAussie #travelWithWhatannawears

    Ściskam!
    M

  44. Ania K pisze:

    Nie rozumiem dlaczego nie widzę swojego komentarza, który został dodany i widniał tu jeszcze wczoraj wieczorem;(

    Brzmiał nąstępująco:
    Droga Aniu,
    Oto link do mojego amatorskiego filmiku wraz z opisem:
    https://www.youtube.com/watch?v=VnGHCCQPjBo

    Dziękuję Ci za każdą dawkę inspiracji podróżniczych, modowych, urodowych oraz motywację do aktywnego stylu życia:)

    #‎badzbardziejaussie‬ ‪#‎travelwithwhatannawears

  45. katie pisze:

    Hej, próbuje wysłać do Ciebie mejla dot. drugiego etapu konkursu ale przychodzi zwrotna wiadomość o przepełnieniu Twojej skrzynki 🙁

  46. Kamila Lewdanska pisze:

    Ilosc komentarzy i niesamowitych kobiet, ktore sledza to co robisz i jednoczesnie podazaja wlasna sciezka, naprawde dodaje otuchy i wiary w kobieca solidarnosc!;)Aniu, to niesamowity konkurs, bo kazda chciala Ci pokazac jak w niesmowity sposob przezywa podroze, a te ktore nie mialy okazji wysylaly swoje marzenia co by zrobily gdyby mialy okazje. Zrewidowaly wiec to co robia, albo czego nie robia i otorzyly sie przed Toba. To musi byc niesamowite miec na dloni serducha i marzenia tylu osob.:) w jakiejs ksiazce fajnie to ktos podsumowal;”Stapaj ostroznie,chodzisz po moich marzeniach”;)
    O To sie akurat u Ciebie Aniu nie boje, zycze ci jedynie bys nigdy nie stracila nic ze swojego blasku

    1. What Anna Wears pisze:

      Kamilko <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Seo wordpress plugin by www.seowizard.org.